Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 22 lip 2018, 23:24



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 05 paź 2015, 16:45 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Słowo wstępu


Ten temat będzie poświęcony mojemu małemu projektowi, w ramach którego mam zamiar przetłumaczyć "Manifest Unabombera" Theodore'a Kaczynskiego. To przedsięwzięcie chodziło mi już trochę po głowie, teraz przyszedł czas, aby je zrealizować.
Dlaczego w ogóle postanowiłem brać się za coś podobnego? Są trzy główne powody. No dobra, dwa i jeden pomniejszy.
Najważniejszym z nich jest poprawienie zdolności językowych. W końcu tłumaczenie jest jedną z lepszych metod uczenia się. Zresztą na tłumaczeniu na polski nie zamierzam poprzestać - zajmę się jeszcze tłumaczeniem na niemiecki, ale tego już publikować nie będę. Dlaczego? Bo publikuję z jednego powodu, a jest to drugi główny powód - bo uważam "Manifest Unabombera" za niezwykle ciekawy tekst filozoficzny, wart przeczytania. Zawarty w nim pogląd jest jednocześnie bardzo nietypowy (przy czym "nietypowy" jest słowem zdecydowanie eufemistycznym), spójny i przemyślany, a język użyty w tekście nie przytłacza swoją zawiłością, czego nie można powiedzieć o pracach większości filozofów. Inna sprawa, że "Manifest" jest dość długi, ale jest to cena wyłożenia i udowodnienia spójności swych poglądów. Uprzedzając pytania - nie, nie jestem gorącym zwolennikiem ani teorii, ani czynów Kaczynskiego. Podobnież nie jestem zwolennikiem Marksa, a "Manifest Komunistyczny" mam za sobą, a za jakiś czas może i za "Kapitał" się wezmę.
Trzecim i ostatnim powodem jest nadzieja, że jak zobaczycie, że ktoś pisze w "Publicystyce", to sami się za to weźmiecie i dział w końcu ruszy. Choć to taki wymuszony powód, i tak wiem, że nic nie będziecie pisać. xD

Mam nadzieję, że ktoś to będzie czytał (tym bardziej, że będę to wrzucał partiami tekstu, które są do przeczytania w 2-3 minuty), może nawet komuś będzie się chciało polemizować z naszym anarchoprymitywistą. Nie będzie to problemem, i tak linki do poszczególnych części będą znajdować się w pierwszym poście, także nie bójcie się, że jak coś napiszecie, to spójność pójdzie się kochać.

Tyle tytułem wstępu. Żeby to wyglądało ładnie, pierwszą część wrzucę już w oddzielnym poście.

Tekst oryginalny: http://cyber.eserver.org/unabom.txt

PS. W tekstach czasem traficie na tekst w nawiasach kwadratowych - to moje dopowiedzenie, bez którego tekst może stracić sens, który posiadał w oryginale. Nie martwcie się, nie będę zanadto ingerował, tylko na tyle, aby Manifest trzymał się kupy.

SPIS TREŚCI:
  1. Wstęp (akapity 1-5)
  2. Psychologia nowoczesnej lewicy (akapity 6-9)
  3. Poczucie niższości (akapity 10-23)
  4. Nadsocjalizacja (akapity 24-32)
  5. Proces mocy (akapity 33-37)
  6. Czynności zastępcze (akapity 38-41)


Ostatnio zmieniony 08 sty 2016, 10:49 przez Metaldragon, łącznie zmieniany 7 razy
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 05 paź 2015, 17:07 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
WSTĘP


1. Rewolucja przemysłowa i jej konsekwencje okazały się katastrofą dla gatunku ludzkiego. Znacznie wydłużyły czas życia tych, którzy żyją w krajach "rozwiniętych", lecz zdestabilizowały społeczeństwo, uczyniły życie niepełnym, poddały ludzi poniżeniu, doprowadziły do powszechnego [odczuwania] cierpienia psychicznego (w Trzecim Świecie również fizycznego) oraz zadały dotkliwe szkody światu naturalnemu. Dalszy rozwój technologii pogorszy sytuację. Z pewnością podda ludzi większym upokorzeniom i zada większe szkody światu naturalnemu, prawdopodobnie doprowadzi do większego rozłamu społecznego i cierpienia psychicznego, oraz może doprowadzić do zwiększenia cierpienia fizycznego, nawet w krajach "rozwiniętych".

2. System przemysłowo-technologiczny może przetrwać bądź upaść. Jeśli przetrwa, MOŻE ostatecznie osiągnąć niski poziom [wytwarzania] cierpienia fizycznego i psychicznego, ale tylko po przejściu przez długi i bardzo bolesny okres dostosowania i tylko kosztem trwałej redukcji bytów ludzkich i wielu innych organizmów żywych do zaprojektowanych produktów i zwykłych trybików w machinie społecznej. Ponadto, jeśli system przetrwa, konsekwencje będą nieuniknione: nie ma szans na zreformowanie lub przekształcenie systemu tak, aby uniemożliwić mu pozbawienie ludzi godności i autonomii.

3. Jeśli system upadnie, konsekwencje i tak będą bardzo bolesne. Lecz im większy tworzy się system, tym bardziej katastrofalne będą skutki jego upadku, więc jeśli ma on [system] upaść, to lepiej żeby upadł wcześniej niż później.

4. Dlatego postulujemy rewolucję przeciwko systemowi przemysłowemu. Rewolucja ta może, lecz nie musi robić użytku z przemocy - może być nagła bądź może być względnie stopniowym procesem, trwającym kilka dekad. Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Lecz jesteśmy w stanie określić w bardzo ogólny sposób czyny, których ci, którzy nienawidzą systemu przemysłowego, powinni się podjąć, aby przygotować podłoże pod rewolucję przeciwko tej postaci społeczeństwa [jaką mamy obecnie]. Nie będzie to rewolucja POLITYCZNA. Jej celem będzie obalenie nie rządów, lecz ekonomicznych i technologicznych podstaw dzisiejszego społeczeństwa.

5. W niniejszym artykule [manifeście] zwrócimy uwagę tylko na niektóre negatywne aspekty, które wynikają z systemu przemysłowo-technologicznego. Inne wspomnimy jedynie zwięźle bądź zignorujemy całkowicie. Nie znaczy to jednak, że uważamy je za nieważne. Z powodów praktycznych musimy ograniczyć naszą dyskusję to obszarów, które nie doczekały się dostatecznej uwagi publicznej lub takich, w których mamy coś nowego do powiedzenia. Na przykład, skoro istnieją dobrze rozwinięte ruchy na rzecz ochrony środowiska i życia w głuszy, to napisaliśmy bardzo mało o degradacji ekosystemów czy niszczeniu dzikiej natury, mimo że uważamy te tematy za bardzo ważne.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 06 paź 2015, 15:53 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
PSYCHOLOGIA NOWOCZESNEJ LEWICY


6. Niemal każdy zgodzi się, że żyjemy w bardzo niespokojnym społeczeństwie. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych przejawów szaleństwa naszego świata jest lewica, więc dyskusja o psychologii lewicy może posłużyć jako wstęp do ogólnej dyskusji o problemach dzisiejszego społeczeństwa.

7. Ale czym jest lewica? Przez pierwszą połowę dwudziestego wieku lewicę można było praktycznie identyfikować z socjalizmem. Dzisiaj ten ruch jest podzielony i nie jest jasne, kto właściwie może zostać nazwany lewicowcem. Kiedy w tym artykule mówimy o lewicowcach, mamy na myśli głównie: socjalistów, kolektywistów, ludzi "poprawnych politycznie", feministki, aktywistów na rzecz praw gejów, niepełnosprawnych, zwierząt, itp. Lecz nie każdy, kto jest powiązany z jednym z tych ruchów jest lewicowcem. To, do czego staramy się dotrzeć w dyskusji o lewicy, to nie tyle ruch czy ideologia, co typ psychologiczny, czy raczej zbiór powiązanych typów. Tak więc, to, co rozumiemy przez "lewicę" stanie się jaśniejsze w toku naszej dyskusji o lewicowej psychologii (Patrz, akapity 227-230).

8. Mimo to, nasza koncepcja lewicy pozostanie znacznie mniej klarowna niż byśmy sobie tego życzyli, lecz nie wydaje się, aby istniało remedium na tę przypadłość. Wszystko, co próbujemy zrobić, to wskazanie w przybliżeniu dwóch tendencji psychologicznych, które uważamy za główną siłę napędową nowoczesnej lewicy. W żaden sposób nie twierdzimy, że mówimy CAŁĄ prawdę o psychologii lewicy. Ponadto, nasza dyskusja ma dotyczyć jedynie lewicy nowoczesnej. Pozostawiamy wolne pole do dyskusji o to, w jakim stopniu nasza dyskusja może dotyczyć lewicowców dziewiętnastego i wczesnych lat dwudziestego wieku.

9. Te dwie tendencje psychologiczne, które są podstawą nowoczesnej lewicy, nazywamy "poczuciem niższości" oraz "nadsocjalizacją"* ["przespołecznienie się"]. Poczucie niższości jest charakterystyczne dla całej lewicy nowoczesnej, podczas gdy nadsocjalizacja jest charakterystyczna tylko dla pewnej części nowoczesnej lewicy; ta część jednak jest bardzo wpływowa.

*Te dwa terminy po angielsku brzmią, odpowiednio: "feelings of inferiority" oraz "oversocialisation".
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 07 paź 2015, 20:45 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
POCZUCIE NIŻSZOŚCI


10. Przez "poczucie niższości" nie mamy na myśli jedynie poczucia bycia gorszym sensu stricto, lecz całe spektrum powiązanych cech: niską samoocenę, poczucie bezsilności, tendencje do popadania w depresję, defetyzm, poczucie winy, nienawiść do samego siebie itd. Sądzimy, że dzisiejsi lewicowcy mają tendencje do posiadania takich właśnie uczuć (prawdopodobnie mniej lub bardziej tłumionych) i że te uczucia są czynnikiem decydującym w ustalaniu kierunku nowoczesnej lewicy.

11. Jeżeli ktoś interpretuje prawie wszystko, co się powie o nim (bądź o grupie, z którą się identyfikuje), jako uwłaczające, to wnioskujemy, że ma on poczucie niższości oraz niską samoocenę. Tendencja ta jest wyraźna wśród rzeczników praw mniejszości, czy należą do mniejszości, których bronią, czy nie. Są strasznie wyczuleni na słowa użyte w określaniu mniejszości. Słowa "Murzyn", "orientalny", "upośledzony" czy "panienka"* dla Afrykańczyka, Azjaty, osoby niepełnosprawnej czy kobiety, oryginalnie nie miały poniżających konotacji. "Panienka" i "laska"** były po prostu żeńskimi odpowiednikami "gościa" czy "kolesia"***. Negatywne konotacje zostały przyklejone tym terminom przez aktywistów. Niektórzy obrońcy praw zwierząt posunęli się do odrzucenia słowa "zwierzę domowe" na rzecz "zwierzęcego kolegi"****. Lewicowi antropologowie wychodzą ze skóry byleby uniknąć powiedzenia czegokolwiek o ludach prymitywnych, co mogłoby ewentualnie zostać zinterpretowane jako obelga. Chcą zastąpić słowo "prymitywny" słowem "niepiśmienny". Wydają się być niemal paranoikami, jeśli chodzi o cokolwiek, co może sugerować, że jakakolwiek kultura prymitywna jest gorsza od naszej. (Nie mamy na myśli sugerowania, że kultury prymitywne SĄ gorsze od naszej. Zwracamy jedynie uwagę na przesadzoną wrażliwość lewicowych antropologów.)

12. Ci, którzy są najbardziej wrażliwi na terminologię "politycznie poprawną" nie są przeciętnymi, czarnymi mieszkańcemi getta, imigrantami z Azji, maltretowanymi kobietami czy osobami niepełnosprawnymi, lecz mniejszością aktywistów, z których większość nie dość, że nie należy do jednej z "ucieśnionych" grup, to w dodatku pochodzi z uprzywilejowanych warstw społecznych. Poprawność polityczna ma swoją twierdzę wśród profesorów uniwersyteckich, którzy posiadają stabilne zatrudnienie z komfortowymi pensjami, z których większość jest heteroseksualnymi, białymi mężczyznami, wywodzącymi się z rodzin klasy średniej.

13. Wielu lewicowców intensywnie identyfikuje się z problemami grup, które posiadają etykietkę bycia słabymi (kobiety), pokonanymi (Indianie), odpychającymi (homoseksualiści) czy gorszymi w jakikolwiek inny sposób. Nigdy nie przyznaliby się przed samymi sobą, że mają takie odczucia, ale to właśnie dlatego, że widzą te grupy jako gorsze, żeby identyfikować się z ich problemami. (Nie sugerujemy, że kobiety, Indianie, itd., SĄ gorsi; czynimy jedynie uwagę o lewicowej psychologii).

14. Feminiści są beznadziejne zatroskani o to, by to dowieść, że kobiety są równie silne i zdolne co mężczyźni. Oczywiście, są oni pełni obaw, że kobiety mogą NIE być równie silne i zdolne co mężczyźni.

15. Lewicowcy mają tendencję do nienawidzenia wszystkiego, co posiada etykietkę bycia silnym, dobrym i pomyślnym. Nienawidzą Ameryki, nienawidzą cywilizacji Zachodu, nienawidzą białych mężczyzn, nienawidzą racjonalności. Powody nienawiści do Zachodu itd., które podają lewicowcy, oczywiście nie mają nic do czynienia z ich prawdziwymi motywami. Oni MÓWIĄ, że nienawidzą Zachodu, ponieważ jest wojowniczy, imperialistyczny, seksistowski, etnocentryczny itd., ale jeśli te same winy pojawiają się w krajach socjalistycznych czy w kulturach prymitywnych, lewicowiec znajdzie wymówkę dla nich, albo w najlepszym przypadku NIECHĘTNIE przyzna, że istnieją; tymczasem ENTUZJASTYCZNIE wskazuje (i często bardzo przesadza) na te błędy, które istnieją w cywilizacji Zachodu. Jest więc jasnym, że te winy nie są prawdziwym motywem lewicowców, by nienawidzić Ameryki i Zachodu. On nienawidzi Ameryki i Zachodu, ponieważ są silne i odniosły sukces.

16. Takie słowa jak: "pewność siebie", "samodzielność", "wykazywanie inicjatywy", "przedsięwzięcie", "optymizm" itd. grają małą rolę w słownictwie liberalnym i lewicowym. Lewicowiec opowiada się przeciwko indywidualizmowi, a za kolektywizmem. Chce, aby społeczeństwo [rząd] zaspokajało potrzeby wszystkich za nich, dbało o nich. Nie jest typem osoby, która ma wewnętrzne poczucie zaufania co do swych umiejętności, potrzebnych by rozwiązać swoje problemy i zaspokajać swoje potrzeby. Lewicowiec jest przeciwny koncepcji konkurencji, ponieważ, w głębi duszy, czuje się przegranym.

17. Formy artystyczne, które odwołują się do intelektualistów współczesnej lewicy mają tendencję do skupiania się na obskurności, porażce i rozpaczy albo mogą przyjąć orgiastyczny ton, odrzucając racjonalność, tak jakby nie było nadziei na realizację czegokolwiek przez rozsądną kalkulację i jedyne co pozostało, to zanurzyć się we wrażeniach momentu.

18. Współcześni filozofowie lewicowi mają tendencję do pomijania przyczyny, nauki i obiektywnej rzeczywistości, i upierają się, że wszystko jest kulturowo relatywne. Prawdą jest, że można kwestionować na podstawy wiedzy naukowej i to, jak, jeśli w ogóle, koncept obiektywnej rzeczywistości może zostać zdefiniowany. Ale oczywistym jest, że współcześni filozofowie lewicowi nie są po prostu flegmatycznymi logikami, systematycznie analizującymi podstawy wiedzy. Są głęboko zaangażowani emocjonalnie w swój atak na prawdę i rzeczywistość. Atakują te koncepty, z powodu swych potrzeb psychicznych. Ich atak jest upustem wrogości, i, dopóki jest skuteczny, zaspokaja ich dążenie do siły. Co ważniejsze, lewicowiec nienawidzi nauki i racjonalności ponieważ klasyfikują one pewne poglądy jako prawdziwe (tzn. udane, lepsze), a inne jako fałszywe (tzn. nieudane, gorsze). Odczucia lewicowca związane z byciem gorszym siedzą w nim tak głęboko, że nie jest w stanie tolerować jakiejkolwiek klasyfikacji jednych rzeczy na udane/lepsze, a drugich na nieudane/gorsze. To również jest podstawą odrzucenia przez niektórych lewicowców konceptu choroby psychicznej i użyteczności testów IQ. Lewicowcy są przeciwni genetycznemu wyjaśnianiu ludzkich zdolności czy zachowań, ponieważ takie wyjaśnienia mogą sugerować, że zachowania jednej osoby są lepsze lub gorsze w stosunku do innych. Lewicowcy wolą dać wyrazy uznania społeczeństwu za posiadanie zdolności, albo winić je za ich brak. Więc jeśli osoba jest "gorsza", nie jest to wina jej, lecz społeczeństwa, ponieważ osoba ta nie została odpowiednio wychowana.

19. Lewicowiec zwykle nie jest typem osoby, której poczucie niższości czyni go zachwalającym się bufonem, egotystą, awanturnikiem czy bezwzględnym zawodnikiem. Ten typ osoby nie stracił całkowicie wiary w siebie. Ma niedobór poczucia władzy i wartości, ale wciąż może wyobrazić sobie, że jest zdolny do bycia silnym, a jego wysiłki aby stać się silnym powodują jego nieprzyjemne zachowanie.[1] Ale lewicowiec również poszedł z tym za daleko. Jego poczucie niższości jest tak zakorzenione, że nie może on wyobrazić sobie siebie, indywidualnie, jako silnego i wartościowego. Stąd wynika kolektywizm lewicowca. Jest w stanie poczuć się silnym tylko jako członek dużej organizacji albo masowego ruchu, z którym się identyfikuje.

20. Zauważ masochistyczną tendencję lewicowej taktyki. Lewicowcy protestują poprzez położenie się przed pojazdami, celowo prowokują policję czy rasistów by ci im zrobili krzywdę itd. Ta taktyka często może być skuteczna, ale wielu lewicowców używa ich nie jako środków do osiągnięcia celów, lecz dlatego że WOLĄ taktykę masochistyczną. Nienawiść do samego siebie jest cechą lewicową.

21. Lewicowcy mogą twierdzić, że ich działanie jest zmotywowane współczuciem lub zasadami moralnymi, a zasady moralne grają rolę dla lewicowca typu przespołecznionego*****. Lecz współczucie czy zasady moralne nie mogą być głównymi motywami aktywizmu lewicowego. Wrogość jest zbyt widocznym składnikiem zachowania lewicowego; tak jak dążenie do siły. Ponadto, większość zachowania lewicowego nie jest rozsądnie obliczona na korzyść ludzi, którym lewicowcy twierdzą, że starają się pomóc. Na przykład, jeśli ktoś wierzy, że akcja afirmatywna jest dobra dla czarnych, czy sensownym jest żądać akcji afirmatywnej we wrogich lub apodyktycznych terminach? Oczywiście, bardziej efektywnym byłoby objęcie bardziej dyplomatycznej i ugodowej drogi, która mogłaby przynajmniej wywołać słowne i symboliczne ustępstwa ze strony białych ludzi, którzy uważają akcje afirmatywne za dyskryminujące ich. Ale aktywiści lewicowi nie obejmują tej drogi, ponieważ nie zaspokoiło by to ich potrzeb emocjonalnych. Pomaganie czarnym nie jest ich prawdziwym celem. Zamiast tego, problemy rasowe służą jako wymówka dla nich do ekspresji swojej wrogości i sfrustrowanej potrzeby siły. Czyniąc tak, właściwie szkodzą czarnym, ponieważ wrogie podejście aktywistów do białej większości zmierza do wzmocnienia nienawiści rasowej.

22. Jeśli nasze społeczeństwo nie miałoby żadnych problemów, lewicowcy wymyśliliby takowe w celu dostarczenia sobie wymówki za tworzenie zamieszania.

23. Podkreślamy, że powyższe nie pretenduje do bycia dokładnym opisem każdego, kto może zostać zaklasyfikowany jako lewicowiec. To tylko przybliżone wskazanie generalnych tendencji lewicy.

[1] - twierdzimy, że WSZYSCY, albo przynajmniej większość awanturników czy bezlitosnych konkurentów cierpi na poczucie niższości.

*w oryginale: "negro, oriental, handicapped or chick"
**"Broad and chick"
***"guy, dude or fellow"
**** "pet [...] animal companion"
*****"oversocialized".
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 05 sty 2016, 20:18 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
NADSOCJALIZACJA


24. Psychologowie używają terminu "socjalizacja" aby określić proces, podczas którego dzieci są tresowane, by myśleć i czynić tak, jak tego wymaga od nich społeczeństwo. Mówi się, że osoba jest dobrze uspołeczniona, jeśli wierzy i przestrzega kodeksu moralnego swojego społeczeństwa oraz dobrze się wpasowuje jako funkcjonująca część tegoże społeczeństwa. Bezsensownym może zdawać się mówienie, iż wielu lewicowców jest przespołecznionych, ponieważ postać lewicowca jest postrzegana jako postać buntownika. Niemniej jednak, twierdzenie to nie jest bezzasadne. Wielu lewicowców wcale nie jest takimi buntownikami, jakimi się wydają być.

25. Kodeks moralny naszego społeczeństwa jest tak wymagający, że nikt nie jest w stanie myśleć, czuć i czynić w całkowicie moralny sposób. Na przykład, [jest powiedziane, że] nie mamy nienawidzić nikogo, a jednak niemal każdy nienawidzi kogoś w tym czy innym momencie, czy się do tego przyznaje czy nie. Niektórzy ludzie są tak wysoce uspołecznieni, że próba myślenia, czucia czy czynienia moralnego narzuca im ciężkie brzemię. W celu uniknięcia poczucia winy, nieustannie muszą oszukiwać samych siebie w kwestii swych motywów czy szukając moralnego wyjaśnienia dla uczuć i czynności, które w rzeczywistości mają niemoralne pochodzenie. Używamy terminu "przespołeczniony", by opisać takich ludzi. [2]

26. Nadsocjalizacja może prowadzić do niskiej samooceny, poczucia bezsilności, defetyzmu, winy itd. Jednym z najważniejszych powodów, dla których nasze społeczeństwo socjalizuje dzieci jest to, by czuły się one zawstydzone z powodu zachowań czy stwierdzeń sprzecznych z oczekiwaniami społeczeństwa. Jeśli się przedobrzy albo jeśli konkretne dziecko jest szczególnie podatne na takie uczucia, kończy się tak, że wstydzi się ono SIEBIE. Ponadto, myśli i zachowania przespołecznionej osoby są bardziej ograniczone przez oczekiwania społeczeństwa niż myśli i zachowania u osoby lekko uspołecznionej. Większości ludzi dość często zdarza się angażować w czynności raczej mało przyzwoite. Kłamią, popełniają drobne kradzieże, łamią przepisy ruchu drogowego, obijają się w pracy, nienawidzą, mówią złośliwe rzeczy bądź korzystają z podstępnej sztuczki by pozbyć się innego człowieka. Przespołeczniona osoba nie może uczynić tych rzeczy, a jeśli je czyni, to tworzy on w sobie poczucie wstydu i nienawiści do samego siebie. Przespołeczniona osoba nie może nawet doświadczać, bez winy, myśli i uczuć, które są sprzeczne z akceptowaną moralnością. Nie może myśleć "nieczysto". A socjalizacja nie jest tylko kwestią moralności; jesteśmy zsocjalizowani by utwierdzać wiele wzorców zachowań, które nie podpadają pod zachowania moralne. Tak więc osoba przespołeczniona jest trzymana na psychicznej smyczy i spędza swoje życie tak, jak społeczeństwo mu na to pozwala.* W wielu przespołecznionych osobnikach skutkuje to poczuciem presji i bezsilności, które mogą być dotkliwymi doświadczeniami. Sądzimy, że nadsocjalizacja jest jednym z najpoważniejszych okrucieństw, które ludzie zadają sobie wzajemnie.

27. Twierdzimy, że bardzo ważny i wpływowy segment nowoczesnej lewicy jest przespołeczniony oraz ich nadsocjalizacja jest bardzo ważna w określaniu kierunku nowoczesnej lewicy. Lewicowcy typu przespołecznionego często sąintelektualistami albo członkami wyższej klasy średniej. Zauważ, że intelektualiści uniwersyteccy [3] stanowią najbardziej zsocjalizowany segment naszego społeczeństwa oraz segment najbardziej lewicowy.

28. Przespołeczniony lewicowiec stara się zdjąć psychologiczną smycz i zaakcentować swą autonomię poprzez bunt. Lecz zwykle nie jest on wystarczająco silny aby się zbuntować przeciwko najbardziej podstawowym wartościom społeczeństwa. Generalnie rzecz biorąc, cele dzisiejszych lewicowców NIE są w konflikcie z akceptowaną [przez społeczeństwo] moralnością. Przeciwnie, lewica bierze i przyjmuje akceptowaną zasadę moralną jako swoją własną, po czym oskarża społeczeństwo o łamanie tejże zasady. Przykładowo: równość rasowa, równość płci, pomoc biednym, pacyfizm, brak poparcia dla przemocy, wolność wypowiedzi, nieznęcanie się nad zwierzętami. Z tych bardziej fundamentalnych: obowiązek jednostki by służyć społeczeństwu oraz obowiązek społeczeństwa by zatroszczyć się o jednostkę. Wszystkie te rzeczy są głęboko zakorzenionymi w naszym społeczeństwie (a przynajmniej w klasach średniej i wyższej[4]) wartościami od bardzo długiego czasu. Te wartości są jawnie lub skrycie wyrażane i przekazywane w większości materiałów prezentowanych nam przez media głównego nurtu i system edukacji. Lewicowcy, szczególnie ci przespołecznieni, zwykle nie buntują się przeciw tym zasadom tylko uzasadniają swoją wrogość wobec społeczeństwa stwierdzeniem (do pewnego stopnia prawdziwym), że społeczeństwo nie stosuje się do tych zasad.

29. Teraz pokażemy sposób, w jaki przespołeczniony lewicowiec ukazuje swoje prawidzwe przywiązanie do konwencjonalnych postaw naszego społeczeństwa, jednocześnie uważając się za buntownika przeciwko jemu [społeczeństwu]. Wielu lewicowców popiera akcję afirmatywną, która ma na celu zapewnienie czarnym prestiżowych miejsc pracy, poprawienie stanu edukacji w placówkach dla czarnych oraz dostarczenie większej pomocy finansowej dla takich szkół (w których uczą się czarni); styl życia czarnych z klasy najniższej uważają za hańbę społeczną. Chcą zintegrować czarnego z systemem, zrobić z niego biznesmena, prawnika, naukowca - by był jak biali z wyższej i średniej klasy. Lewicowcy stwierdzą, że ostatnią rzeczą jakiej by chcieli jest to, aby czarny stał się kopią białego i że pragną zachowania kultury afroamerykańskiej. Jednak na czym miało by polegać to zachowanie kultury afroamerykańskiej? Raczej nie na niczym więcej niż spożywanie jedzenia, które jedzą czarni, słuchanie muzyki, której słuchają czarni, ubierania się tak, jak czarni czy chodzenie do kościoła/meczetu, do którego chodzą czarni. Innymi słowy, może się ona wyrażać jedynie w sprawach powierzchownych. We wszystkich ISTOTNYCH kwestiach większość lewicowców przespołecznionych chce dopasować czarnego do ideału białego człowieka z klasy średniej. Chcą, aby studiował kierunki techniczne, by zarządzał w firmie bądź został naukowcem, spędził życie wspinając się po drabinie społecznej by udowodnić, że czarni ludzie są równie dobrzy jak biali. Chcą, by czarni ojcowie stali się "odpowiedzialni", aby czarne gangi przestały używać przemocy, itd. Jednak to dokładnie są wartości systemu przemysłowo-technologicznego. Systemu w ogóle nie obchodzi to, jakiego rodzaju muzyki się słuchasz, jakie ubrania się nosisz, jaką religię wyznajesz, tak długo jak uczysz się w szkole, posiadasz szanowaną pracę, wspinasz się po drabinie społecznej, jesteś "odpowiedzialnym" rodzicem, niestosującym przemocy, i tak dalej. Więc jakkolwiek przespołeczniony lewicowiec będzie zaprzeczał, nie jest on w stanie ukryć faktu, że tak naprawdę chce zintegrować tegoże czarnego mężczyznę z systemem i chce aby przyjął jego wartości.

30. Nie twierdzimy oczywiście, że lewicowcy, nawet typu przespołecznionego, NIGDY nie buntują się przeciw fundamentalnym wartościom społeczeństwa. Oczywiście, zdarzają się takie przypadki. Niektórzy przespołecznieni lewicowcy poszli tak daleko z rebelią, że zbuntowali się przeciw jednej z najważniejszych zasad nowoczesnego społeczeństwa, czyli niestosowaniu przemocy. Oni twierdzą, że przemoc jest dla nich formą "wyzwolenia". Innymi słowy, przez użycie przemocy łamią oni psychologiczne bariery, które im wpojono. Ponieważ są przespołecznieni, te bariery ograniczały ich bardziej niż innych; stąd ich potrzeba by się ich pozbyć. Zwykle usprawiedliwiają swą rebelię wartościami głównego nurtu. Kiedy stosują przemoc, twierdzą że walczą przeciw rasizmowi itp.

31. Zdajemy sobie sprawę, że można mieć wiele obiekcji względem naszego szkicu o psychologii lewicowej. Rzeczywista sytuacja jest bardzo złożona i cokolwiek, co miałoby podjąć się zadania pełnego opisu tego zjawiska zajęłoby kilka tomów, nawet gdyby potrzebne dane były dostępne. Twierdzimy jedynie, że wskazaliśmy bardzo ogólnie dwie najważniejsze tendencje w psychologii nowoczesnej lewicy.

32. Problemy lewicowca są tożsame z problemami naszego całego społeczeństwa. Niska samoocena, tendencje depresyjne i defetyzm nie są wyłączną cechą lewicy. Chociaż są one szczególnie dostrzegalne na lewicy, są one rozpowszechnione w naszym społeczeństwie. A dzisiejsze społeczeństwo próbuje nas zsocjalizować do większego stopnia niż każde inne społeczeństwo. Eksperci mówią nam nawet jak mamy jeść, ćwiczyć, kochać się, wychowywać nasze dzieci, i tak dalej.

[2] - w czasie epoki wiktoriańskiej, wielu przespołecznionych ludzi cierpiało z powodu poważnych problemów psychicznych, które były wynikiem represji czy próby represji ich uczuć seksualnych. Freud widocznie opierał swoje teorie na tym typie ludzi. Dzisiaj rzeczą, na której skupia się socjalizacja, zmieniła się z seksu w agresję.

[3] - niekoniecznie wliczając specjalistów z kierunków ścisłych.

[4] - istnieje wiele jednostek z klas średniej i wyższej, które opierają się niektórym wartościom, lecz zwykle ich opór jest mniej lub bardziej ukryty. Taki opór pojawia się w masowych mediach tylko w bardzo ograniczonym stopniu. Największy napad propagandy w naszym społeczeństwie jest na korzyść wartości powszechnie obowiązujących.
Głównymi powodami dla których te wartości stały się oficjalnymi wartościami naszego społeczeństwa jest to, że stały się one użyteczne dla systemu przemysłowego. Przemoc jest tępiona ponieważ przeszkadza w funkcjonowaniu systemu. Rasizm jest tępiony ponieważ konflikty etniczne również przeszkadzają systemowi a dyskryminacja zaprzepaszcza talenty członków grup mniejszości narodowych, które mogłyby być przydatne dla systemu. Bieda musi zostać "uleczona" ponieważ klasa najbiedniejsza stwarza problemy systemowi oraz dlatego że kontakty z tą klasą degradują moralnie ludzi z innych klas. Kobiety są zachęcane do podejmowania kariery bo ich talenty są użyteczne dla systemu i, co ważniejsze, dlatego że przez posiadanie stałej pracy kobiety lepiej się integrują z systemem i związują się z nim bardziej niż ze swymi rodzinami. To pomaga w osłabieniu solidarności rodzinnej. (Liderzy systemu twierdzą, że chcą wzmacniać rodziny, lecz tak naprawdę chcą, aby rodziny służyły jako efektywne narzędzie do uspołeczniania dzieci w harmonii z potrzebami systemu. W paragrafach 51,52 stwierdzamy, że system nie może pozwolić sobie na to, aby rodziny albo inne małe grupy społeczne były silne i autonomiczne.)

*w oryginale "[...]spends his life running on rails that society has laid down for him" czyli "[...]spędza swe życie jadąc po torach, które społeczeństwo ułożyło dla niego".

PS. Nowy Rok, więc wracam, tak szybko tego nie porzucę. Zacząłem tłumaczyć w nieco inny sposób, aby był bardziej zrozumiały, a "mniej wierny" oryginałowi, aby sprawić żeby polski czytelnik po prostu go lepiej rozumiał. No i tyle, polecam czytanie, toż to kilka-kilkanaście minut w przerwie pomiędzy czynnościami codziennymi, a ileż mądrości można stąd wynieść.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 06 sty 2016, 22:22 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
PROCES MOCY


33. Ludzie mają potrzebę (prawdopodobnie uzasadnioną biologicznie) czegoś, co my nazywamy "procesem mocy". Jest on ściśle powiązany z potrzebą siły (która jest raczej rozpoznawalna), lecz nie jest tym samym. Proces mocy składa się z czterech elementów. Trzy najłatwiejsze do wyjaśnienia nazywamy celem, staraniem i osiągnięciem celu. (Każdy ma potrzebę posiadania celów, których osiągnięcie wymaga starań, oraz potrzebę osiągnięcia choć niektórych swych celów.) Czwarty element jest trudniejszy do zdefiniowania i nie dotyczy on każdego człowieka. Nazywamy go autonomią i opiszemy go później (paragrafy 42-44)

34. Wyobraź sobie hipotetyczną sytuację, w której pewien człowiek może otrzymać cokolwiek mu się podoba, jeśli sobie tylko tego zażyczy. Taki człowiek ma potęgę, lecz nabawi się on poważnych problemów psychicznych. Na początku oczywiście będzie się dobrze bawił, lecz po pewnym czasie stanie się bardzo znudzony i zdemoralizowany. Może również wpaść z depresję. Historia pokazuje, że próżniacza arystokracja ma skłonność do popadania w dekadencję. Nie jest prawdą, że walcząca arystokracja musi trudzić się, żeby utrzymać swą władzę. Lecz bezpieczni i próżniaczy arystokraci, którzy nie czują potrzeby wysiłku, stają się zwykle znudzeni, hedonistyczni i zdemoralizowani, nawet mimo swej potęgi. To pokazuje, że władza to nie wszystko. Trzeba mieć cele dzięki którym można rozwijać swą moc.

35. Każdy posiada cele; przynajmniej takie, które dotyczą uzyskiwania rzeczy w życiu potrzebnych: jedzenia, wody, ubrania i zakwaterowania, które są odpowiednie do klimatu. Lecz próżniacza arystokracja uzyskują te rzeczy bez wysiłku. Stąd ich znudzenie i demoralizacja.

36. Nieosiąganie ważnych celów skutkuje śmiercią jeśli cele są fizycznymi potrzebami, oraz frustracją jeśli nieosiągnięcie celów jest równoznaczne z przetrwaniem. Pasmo porażek w osiąganiu celów w ciągu życia skutkuje defetyzmem, niską samooceną i depresją.

37. Tak więc, aby uniknąć poważnych problemów psychologicznych, człowiek musi mieć cele, których osiąganie wymaga wysiłku, oraz musi mieć racjonalną ocenę możliwości osiągnięcia swych celów.

PS. Dużo problemów mi uczynił ten element filozofii Kaczynskiego - w oryginale "power process". Osobiście uważam to za zbitkę, której się nie da dobrze przetłumaczyć przy jednoczesnym całkowitym zachowaniu sensu oryginału, zostałem więc przy "procesie mocy". Warto jednak zauważyć, że w tym rozdziale słowo "power" co rusz zmienia znaczenie - czasem znaczy ono "władza", czasem "siła", czasem "potęga". Stąd wynika niemożność dobrego przetłumaczenia tej zbitki wyrazowej, która w ogólnym sensie powinna brzmieć "dążenie do bycia silnym, potężnym", słowem, "spełnienia się". To bardzo ważny element w jego filozofii, na szczęście więc jego istnienie i działanie będzie wytłumaczane w kolejnych rozdziałach na nieco bardziej konkretnych przykładach.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Manifest Unabombera - projekt tłumaczeniowy.
Post: 08 sty 2016, 10:42 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2334
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
CZYNNOŚCI ZASTĘPCZE


38. Jednak nie każdy arystokrata staje się znudzony i zdemoralizowany. Na przykład, cesarz Hirohito, zamiast utonąć w dekadenckim hedonizmie, poświęcił się biologii morza, dziedzinie w której się odznaczył. Kiedy ludzie nie muszą się wysilić, by usatysfakcjonować swoje potrzeby fizyczne, często stawiają sobie sztuczne cele. W wielu wypadkach próbują osiągać te cele z tą samą energią i zaangażowaniem emocjonalnym, które w innym wypadku przeznaczyliby na zaspokajanie potrzeb fizycznych. Dlatego arystokraci z Imperium Rzymskiego zajmowali się literaturą; wielu arystokratów europejskich kilka wieków temu inwestowało mnóstwo czasu i energii w polowania, choć nie potrzebowali mięsa; inni arystokraci konkurowali o status przez staranne pomnażanie bogactwa; a kilku arystokratów, jak Hirohito, zwróciło się w kierunku nauki.

39. Terminu "czynność zastępcza" używamy, by opisać czynność, która jest skierowana w kierunku celu sztucznego, który ludzie ustawiają sobie tylko po to, aby mieć jakikolwiek cel, nad którym mogliby pracować, albo inaczej, tylko aby osiągnąć poczucie "spełnienia", które mogą otrzymać dzięki dążeniu do celu. Teraz podamy zasadę, dzięki której możemy zidentyfikować czynności zastępcze. Jeśli mamy daną osobę, która poświęca dużo czasu i energii, by osiągnąć cel X, to zadaj sobie pytanie: czy jeśli by musiał poświęcić większość swego czasu i energii na spełnienie potrzeb biologicznych, i jeśli ten wysiłek wymagałby od niego użycia swych fizycznych i mentalnych zdolności w różnoraki i interesujący sposób, to czy istotnie czułby się pozbawiony czegoś z powodu nieosiągnięcia celu X? Jeśli odpowiedź brzmi nie, to cel X jest czynnością zastępczą. Studia Hirohito nad biologią morza były oczywistą czynnością zastępczą, ponieważ jest niemal pewnym, że jeśli Hirohito musiałby spędzić swój czas pracując nad interesującymi, nienaukowymi zadaniami aby otrzymać rzeczy potrzebne do życia, nie czułby się pozbawiony czegoś, ponieważ nie wiedziałby niczego o anatomii i cyklach życiowych zwierząt morskich. Z drugiej strony, osiąganie seksu i miłości (na przykład) nie jest czynnością zastępczą, ponieważ większość ludzi, nawet jeśli ich egzystencja była w inny sposób satysfakcjonująca, czuliby się czegoś pozbawieni, jeśli by mieli przeżyć życie nigdy nie mając relacji z członkiem płci przeciwnej. (Ale zbyt nadmierne dążenie do uprawiania seksu, zbyt często niż się potrzebuje, może być czynnością zastępczą.)

40. W nowoczesnym społeczeństwie przemysłowym wymagany jest jedynie minimalny wysiłek by usatysfakcjonować swoje potrzeby fizyczne. Wystarczy przejść szkolenie by uzyskać jakieś umiejętności techniczne, przyjść do pracy na czas i wysilić się wystarczająco, aby tylko utrzymać zatrudnienie. Jedynymi wymaganiami jest średnia inteligencja i, przede wszystkim, zwykłe POSŁUSZEŃSTWO. Jeśli się takowe posiada, społeczeństwo troszczy się o człowieka od kosyłki aż po grób. (Tak, istnieje klasa niższa, która nie może uznać potrzeb fizycznych za przywilej, lecz mówimy tutaj o większości społeczeństwa.) Nie jest więc zaskakującym, że nowoczesne społeczeństwo jest wypełnione czynnościami zastępczymi. Przykładami są praca naukowa, trening fizyczny, praca humanitarna, tworzenie sztuki czy literatury, wspinanie się po drabinie [społecznej] w korporacji, nabywanie pieniędzy i dóbr materialnych daleko ponad to, kiedy przestają już dawać dodatkową satysfakcję fizyczną, oraz aktywizm społeczny, kiedy dotyczy spraw które nie są ważne osobiście dla aktywisty, jak w przypadku białych aktywistów walczących o prawa niebiałych mniejszości. Nie są to zawsze czynności czysto zastępcze, bo wielu ludzi może być zmotywowanymi częściowo czymś innym niż posiadaniem celów do zdobycia. Praca naukowa może być częściowo motywowana chęcią zdobycia prestiżu, tworzenie sztuki potrzebą ekspresji uczuć, wojujący aktywizm społeczny wrogością. Lecz dla większości ludzi, którzy chcą je osiągnąć, te czynności są w większej części czynnościami zastępczymi. Dla przykładu, większość naukowców prawdopodobnie zgodzi się, że "spełnienie", które otrzymują dzięki pracy jest ważniejsze niż pieniądze i prestiż, który zdobywają.

41. Dla wielu jeśli nie większości ludzi, czynności zastępcze są mniej satysfakcjonujące niż osiąganie prawdziwych celów (czyli celów, które ludzie chcieliby osiągać nawet jeśli ich potrzeba procesu mocy już została zaspokojona). Jedną z oznak takiego stanu rzeczy jest fakt, że w wielu lub nawet większości przypadków ludzie, którzy są głęboko zaangażowani w czynności zastępcze, nigdy nie są usatysfakcjonowani, nigdy nie odpoczywają. Zatem dorobkiewicz (i ogólnie osoba, która cel widzi w zarobkach) stale walczy o powiększanie swojego majątku. Naukowiec ledwie skończy rozwiązywać jeden problem, już się zabiera za następny. Biegacz na długie dystanse zmusza się wciąż by biec dalej i szybciej. Wielu ludzi, którzy trudnią się czynnościami zastępczymi powie, że otrzymują dużo więcej spełnienia z tychże czynności aniżeli ze spraw doczesnych, które zaspokajają potrzeby biologiczne, ale jest tak ponieważ w naszym społeczeństwie wysiłek konieczny do zaspokojenia swych potrzeb biologicznych został zredukowany do trywialności. Co ważniejsze, w naszym społeczeństwie ludzie nie zaspokajają swych potrzeb biologicznych AUTONOMICZNIE lecz poprzez funkcjonowanie jako części ogromnej machiny społecznej - przeciwnie jak w przypadku czynności zastępczych, co do których generalnie mają oni ogromną autonomię.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: