Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 18 sty 2018, 22:41



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 17 gru 2014, 07:16 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3461
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
To wszystko ma za zadanie wprowadzić w mój własny styl. Pokazanie beznadziejności sytuacji. Popadanie ze skrajności w skrajność. Później wszystko się będzie zmieniało, generalnie cały nastrój będzie się zmieniał wraz z przemianą bohaterów. A przynajmniej mam nadzieję, że uda mi się napisać to opowiadanie w ten sposób.
Chciałem po części przez to pokazać, że bohater sam może od tak popadać ze skrajności w skrajność i czytelnik nie wie czego się po nim spodziewać.

Ale wiesz, że ja mówiłem w tym momencie o opisach czegokolwiek, co opisywałeś w tym opowiadaniu, a nie o samej sytuacji i zachowaniu bohaterów. W tym punkcie miałem na myśli opis np. bardzo gęstego lasu, o którym przypomniałeś ze 3 razy, ohydnie zniszczonego ubrania, zniszczonej do granic możliwości kolczugi, niezwykle czarnej nocy itd.
Cytuj:
On stara się jej bardziej nie zniszczyć. Dmucha na nią i chucha żeby jej bardziej nie uszkodzić i to jest to dbanie o nią. A nie naprawi jej bo nie ma na to pieniędzy :) Oczywiście zapewne by ją naprawił gdyby miał za co

Z kolczugą jest taki fajny plus, że nie potrzebujesz niczego, żeby ją naprawić, chyba, że jest tak zniszczona, że nie jesteś jej w stanie nosić. Naprawdę nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego co on robi "dbając o nią jak nikt inny" - skoro jej nie naprawia. Wiem, że się mocno przyczepiłem, ale to jest przykład tej hiperbolizacji, który sprawia, że czytelnik sobie myśli coś, o czym nie chciałbyś, żeby myślał. A przedstawiłeś to akurat na przedmiocie, który w dbaniu jest niezwykle prosty i nawet dzieciak potrafiłby to naprawić.
Cytuj:
Dopóki trwa dyskusja to nawet nie zacznę dalej pisać. Jeżeli jesteś naprawdę ciekaw to mogę wysłać na priv zarys fabuły, bo coś wątpie aby udało mi się to napisać tak naprawdę całkowicie do końca. Szczególnie, że dyskusja nie przygasa

Ale, że dyskusja Ci czas zabiera, czy jak ? xD Pisz po prostu, jeśli masz pomysł, a za kilka dni wrzucisz.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 17 gru 2014, 18:44 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 10 gru 2014, 17:40
Posty: 17
Lokalizacja: Jama Smoka
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Ale wiesz, że ja mówiłem w tym momencie o opisach czegokolwiek, co opisywałeś w tym opowiadaniu, a nie o samej sytuacji i zachowaniu bohaterów. W tym punkcie miałem na myśli opis np. bardzo gęstego lasu, o którym przypomniałeś ze 3 razy, ohydnie zniszczonego ubrania, zniszczonej do granic możliwości kolczugi, niezwykle czarnej nocy itd.



Z ubraniami i kolczugą to wynika z faktu, że Ci dwaj bohaterowie są zwyczajnie biedni. A z resztą to widocznie przesadziłem, nie zastanawiałęm się w sumie nad tym. Jakoś tak mi się napisało wszystko albo czarne albo białe xD

Tak wg to chyba jeszcze raz usiąde do tego tekstu i go poprawie, pozmieniam co tam trzeba i wypuszczę jeszcze raz, lecz tym razem już z dalszą częścią. Najpierw jednak chciałbym doporwadzić dyskusję do końca żebym wiedział co mam tam do poprawienia :)

Cytuj:
Z kolczugą jest taki fajny plus, że nie potrzebujesz niczego, żeby ją naprawić, chyba, że jest tak zniszczona, że nie jesteś jej w stanie nosić. Naprawdę nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego co on robi "dbając o nią jak nikt inny" - skoro jej nie naprawia. Wiem, że się mocno przyczepiłem, ale to jest przykład tej hiperbolizacji, który sprawia, że czytelnik sobie myśli coś, o czym nie chciałbyś, żeby myślał. A przedstawiłeś to akurat na przedmiocie, który w dbaniu jest niezwykle prosty i nawet dzieciak potrafiłby to naprawić.


Jeżeli w kolczudze brakuje ogniw, przez co jest dziurawa w kilku miejscach to można ją naprawić, oczywiście, ale wiąże się to z oddaniem jej do płatnerza, bądź wyciągnieciem paru ogniw ze spodu kolczugi i załataniem dziury. Jednak po takim zabiegu kolczuga będzie krótsza. Coś za coś.

Ehhh... Ale mimo wszystko chyba masz rację :D Jak będę edytować pierwszą część mojego opowiadania to z tym też zrobię porządek. Dzięki za uwagę :)


Cytuj:
Ale, że dyskusja Ci czas zabiera, czy jak ? xD Pisz po prostu, jeśli masz pomysł, a za kilka dni wrzucisz.



Zwyczajnie chcę wyłapać wszystkie błędy, oraz wysłuchać krytykę ze strony użytkowników, abym w przyszłości nie popełniał tych samych błędów :)
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 17 gru 2014, 22:01 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: -2
Rejestracja: 27 sie 2010, 11:12
Posty: 2277
Lokalizacja: Miasto słynące z syrenki i spalin
Ingvar wymienił sporo ważnych rzeczy, ja się jeszcze szybciutko odniosę do Twojego wytłumaczenia używania słów takich malec odnośnie piętnastolatka. Widzisz, to jest coś takiego, że pewne słowa, sformułowania itepe czytelnikowi kojarzą się automatycznie, nieraz włączając wizję, którą nie tak łatwo wyłączyć. I tak, mimo że opisujesz sypiący się zarost młodszego, tak widząc w jednym zdaniu na jego temat opis zapłakanej buzi i określenie malec większość czytelników wyobrazi sobie naprawdę małego chłopca.
Zwłaszcza, że, jak wspomniał Ingvar, w takiej średniowiecznej Polsce na przykład chłopcy osiągali pełną zdolność prawną właśnie w wieku piętnastu lat...
I o ile jestem w stanie kupić przerażenie i niezaradność takiego bohatera, o tyle chodzi o zdolność pisania opisu tak, by nie nasuwał skojarzeń, których nasuwać nie chcemy ;)
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 17 gru 2014, 22:54 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3461
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Jeżeli w kolczudze brakuje ogniw, przez co jest dziurawa w kilku miejscach to można ją naprawić, oczywiście, ale wiąże się to z oddaniem jej do płatnerza, bądź wyciągnieciem paru ogniw ze spodu kolczugi i załataniem dziury. Jednak po takim zabiegu kolczuga będzie krótsza. Coś za coś.

Własnoręcznie wykonałem w liceum kolczugę i nie potrzebowałem do tego płatnerza. Ani w zasadzie nikogo. Poza zwykłymi kombinerkami. Serio, kolczuga jest najłatwiejszą do naprawy zbroją, bo żeby naprawić skórznię, to musisz mieć odpowiednią skórę, sam jej nie obrobisz tak łatwo. A do płyty musisz mieć albo płatnerza, albo kowadło, młot i wiele innych narzędzi. A tu wystarczą kombinerki i minimum oleju w głowie.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 04 sty 2015, 19:24 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 31 gru 2014, 01:11
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Dobra, dobra - moja kolej. Mam nadzieję, że nie będę zbyt ostra ^^

Cytuj:
w kolorze ciemny blond


Z punktu widzenia stylistyki, lepiej brzmiałoby "w kolorze ciemnego blondu".

Cytuj:
Bardzo ją cenił pomimo faktu, że ze względu na stój stan nie pełniła prawidłowo swojej funkcji.


Uważaj z zaimkami - Gdyby zdanie brzmiało: "Bardzo ją cenił, pomimo faktu, że ze względu na opłakany stan, nie pełniła prawidłowo swojej funkcji", to nie byłoby takiego zgrzytu. Chociaż całe zdanie jest do reedycji.

Cytuj:
Reszta jego stroju wcale nie prezentowała się lepiej, poszarpane spodnie noszą ślady długiego użytkowania. Stare skórzane buty były szczytem marzeń wiele lat temu, dzisiaj budzą jednak tylko politowanie. Jedyną rzeczą składającą się na część jego garderoby, która nie wywołuje obrzydzenia i współczucia na sam widok był zdobiony skórzany pas, do którego był przypięty krótki, źle zaostrzony miecz.


Masz duży problem z niekonsekwencją w narracji. O dalszych problemach z narracją powiem później, ale to jest rzecz, nad którą wyraźnie musisz popracować. Aby opowieść była płynna, musi być spójna i logiczna. Trzymaj się jednego czasu.

Cytuj:
Zresztą musiał do czegoś przypiąć swój lichy miecz, a nie byłby w stanie zgromadzić pieniędzy na kupno jakiegoś innego.


Nie używaj zwrotów "jakiś" "jakiegoś" itd. bo one sprawiają, że tekst jest koślawy. Zdanie byłoby absolutnie poprawne, gdybyś to wyrzucił.

Cytuj:
Chodź nie do końca tak powinna działać, ponieważ to starzy, nienadający się do niczego ludzie powinni ginąć przez swą głupotę, a nie młodzi ludzie z perspektywami i całym życiem przed sobą, ludzie w sile wieku.


To opinia narratora, czy postaci? No właśnie. Czytelnika g***o obchodzi zdanie narratora - on tylko opowiada całą historię, nie jest jej częścią. Narrator jest narzędziem, a nie osobną postacią - nie ma uczuć, myśli ani osobowości. To uczucia i przemyślenia bohaterów się liczą.
Jeśli chcesz się dzielić swoimi własnymi poglądami, włóż je w usta swoich bohaterów.

Cytuj:
Uważał, że ludzie naprawdę go chwalą i mają za dojrzałego człowieka-co za dzieciak…


Niepotrzebne i koślawe stylistycznie.

Cytuj:
Ciekawym jest fakt, że żaden z chłopców nie posiada żadnych zwierząt hodowlanych, więc sposób, w jaki udało się pozyskać owe pióra, które zostały użyte do produkcji strzał nasuwa się sam.


Pomijając wytknięty już przeze mnie problem z narracją...
Wiem, jaki był cel tego zdania, ale powinieneś napisać je jeszcze raz - stylistycznie jest to naprawdę słabe. Przemyśl to.

Cytuj:
Jak to bywa z młodszym kompanem jest strasznie upierdliwy


Unikaj kolokwializmów i wulgaryzmów w narracji. Używanie tego typu sformułowań ma sens tylko wtedy, kiedy są elementem charakteryzacji BOHATERA, np. żeby podkreślić, że wywodzi się z niższych sfer. Jak wspominałam wcześniej - narrator nie ma osobowości.

Cytuj:
-Widzisz? Zgubiliśmy się! Mówiłem, że tak będzie, mówiłem Ci. Dlaczego nigdy mnie nie słuchasz?! - począł jęczeć Narvil. - Zdechniemy tu z głodu, albo rozszarpią nas wilki. Nie mam zamiaru tak skończyć, słyszysz?
-Zasrany dzieciaku- warknął- jeżeli zaraz nie zamkniesz tej gęby to Cię tak urządzę, że Cię własna matka nie pozna, zrozumiałeś?
-Ale przecież… Moja mama zmarła wiele lat temu – wyjęczał ze skruszoną miną i szklanymi oczami.
-Nosz kurwa mać… To znajdę Ci nową matkę, i tak Ci wleje, że będzie jej się robiło niedobrze na Twój widok. Tak jak mnie teraz się robi niedobrze, gdy na Ciebie patrzę. I przestań ciągle smarkać, bo…
-No?! Bo co?! – Syknął z gniewem w oczach maluch.


Ałć.
Dialogi to coś nad czym ewidentnie musisz popracować.
Tak jak opisy, dialogi mają w tekście pewną funkcję - nie tylko przekazują nam pewne informacje kluczowe dla fabuły, ale również pokazują charakter postaci. Zgaduję, że tutaj chodziło o prezentację bohaterów... problem w tym, że poszło Ci to słabo. Już tłumaczę dlaczego.
Masz w tekście dwóch bohaterów - 20 i 15 lat... zakładam, że to czasy średniowieczno-podobne... a więc 15 letni chłopak, jest już niemal mężczyzną. Tutaj wykreowałeś postać góra 5-6 letnią. Musisz wziąć pod uwagę nie tylko swoje doświadczenia (jej, nawet dzisiaj, żaden 15 latek się tak nie zachowuje), ale i realia świata, który tworzysz. To wszystko musi składać się w logiczną całość, jeśli chcesz stworzyć trójwymiarowe, pełnokrwiste postaci.

Cytuj:
Dodatkowo burczenie w brzuchu Narvila było tak głośne i tak intensywne, że nie pozwalało na spokojne zebranie myśli. Nie wspomniał jednak nic na ten temat swojemu młodszemu utrapieniu


Tutaj popełniłeś problem przy określaniu podmiotu w drugim zdaniu i przez to wkradł się błąd logiczny - to przecież Narvil jest młodszy.

Cytuj:
Nagle zatrzymał się w miejscu i skamieniał jakby zobaczył ducha (bądź teściową)


Ałć. Po prostu - ałć.



Podsumowanie podzielę na kilka części... tak, jak zwykle to robię - Ogólne wrażenia, narracja, bohaterowie, opisy, dialogi.

OGÓLNE WRAŻENIA:
Tekst nie należy do najgorszych, jakie czytałam, ale wiele pracy przed Tobą. Jest kilka poważnych błędów, nad którymi musisz przysiąść, ale jest to do wyprowadzenia. Miejscami stylistyka kulała, ale dało się wczuć w atmosferę, więc nie jest tak źle.

NARRACJA:
To jeden z Twoich poważniejszych problemów. Musisz zrozumieć, czym w ogóle jest narracja i do czego służy. To nie jest osobna postać Twojej opowieści, a jedynie narzędzie, dzięki któremu możesz ją przedstawić. Narrator to też nie Ty.
Co innego jeśli zdecydujesz się na narrację pierwszoosobową. Wtedy narrator jest aktywnym członkiem wydarzeń i jednocześnie Twoim bohaterem.

BOHATEROWIE:
Ludzie chcą czytać o bohaterach, którzy są dla nich ciekawi... nie koniecznie muszą ich lubić, ale muszą być nimi zainteresowani. Dlatego właśnie tak ważne, aby Twój bohater miał wyrazistą, jasną do określenia osobowość. Żeby bohater był wiarygodny, musisz bardzo dobrze go poznać, musisz wiedzieć co lubi, o czym marzy, jakie było jego dzieciństwo, jaka historia się za nim kryje, jaki jest jego cel i co jest jego słabością. Dlaczego? Bo wszystkie te rzeczy determinują to kim jest i jakie będzie podejmował decyzje.
Mam dla Ciebie fajne ćwiczenie, które znajdziesz pod tym adresem:

http://www.pasjapisania.pl/casting.aspx

Nie musisz wypełniać wszystkich pól, a jedynie wybrać te, które są według Ciebie najistotniejsze. Możesz też dodać własne kategorie.

Na razie Twoi bohaterowie mają dwie najgorsze cechy postaci literackiej - są rozmyci i irytujący, do tego zachowują się irracjonalnie i chaotycznie. Nie mają osobowości.
Po tym fragmencie niewiele możemy dowiedzieć się na temat tego kim są... a przede wszystkim JACY są.

OPISY:
To wbrew pozorom Twoja najmocniejsza strona, ale też do poćwiczenia. Pamiętaj, że otoczenie to nie tylko tło, ale w pewnym sensie również bohater literacki.
Kiedy ja zajmuję się opisami, zamykam oczy i staram się znaleźć w miejscu, które opisuję. Zrób tak samo - poczuj zapachy, usłysz dźwięki, zobacz każdy najmniejszy szczegół miejsca, które opisujesz. Nie musisz ich wszystkich zawierać w późniejszym opisie, ale musisz wiedzieć o ich istnieniu. Dobrym pomysłem jest włączyć sobie w tym czasie klimatyczną muzykę. Aby dobrze oddać atmosferę danej sceny, sam musisz odczuć emocje z nią związane. Twój bohater jest zły? Pomyśl o tym, co Ty robisz kiedy się złościsz. A może odniósł poważną ranę i chcesz opisać jego ból? Nie, nie mówię, żebyś się ciął, czy skakał z trzeciego piętra - ale wyobraź sobie ten ból. To zawsze bardzo pomaga.
No i unikaj czasowników statycznych - był, jest, itd. One spowalniają akcję i nie wnoszą nic ciekawego do historii.
No i najważniejsza zasada - kondensacja treści: żeby opis był ciekawy, nie może być zbyt długi. Pobaw się też z długością zdań - te krótkie, zwykle budują większe napięcie, te dłuższe - pozwalają na chwilę zaczerpnąć tchu.

DIALOGI:
Tu Ci idzie słabo, ale myślę, że pocieszy Cię fakt, że to najtrudniejsza rzecz do napisania.
Bardzo trudno osiągnąć efekt wiarygodnego dialogu... czasem nawet mistrzom zdarzają się wpadki.
One występują w książkach nie bez powodu - dostarczają nam ważnych informacji i pomagają lepiej poznać bohaterów, mogą być też częścią opisu, ale nigdy nie mogą być wstawione na odczep. Dlatego jeśli nie potrzebujesz w danym miejscu dialogu - po prostu go nie pisz.

Tutaj posłużę się cytatem z bardzo przydatnego portalu Pasja Pisania:

Cytuj:
Dobry dialog tylko brzmi naturalnie. Przedstawia, a nie naśladuje rzeczywistą konwersację.
Efektywny dialog popycha akcję i pogłębia opis. Kreuje poczucie nagłości i bliskości. Pozwala wyzwolić empatię czytelnika. Ujawnia, opisuje osobowość postaci, wyjawia jej myśli i uczucia.
W kiepsko napisanym dialogu, nie wyczuwa się żadnego napięcia, żadnej niepewności. Bohaterowie gawędzą sobie o tym i owym. Nie ma żadnej zmiany, akcji. Rozmowa do niczego nie prowadzi. Zwykła strata papieru.
Bezwzględnym celem dialogu jest budowanie napięcia w danym momencie i tworzenie zainteresowania dalszym rozwojem akcji.



Podsyłam kilka przydatnych linków. Myślę, że te artykuły pomogą Ci lepiej zrozumieć to co tutaj napisałam.

Opisy i narracja:
http://www.pasjapisania.pl/tekst_pelen_zmyslow.aspx
http://www.pasjapisania.pl/Tajemnicze_POV.aspx

Dialogi:
http://www.pasjapisania.pl/Czy_widzisz_co_on_mowi.aspx
http://www.pasjapisania.pl/Przecinek_czy_myslnik.aspx

Bohaterowie:
http://www.pasjapisania.pl/bohater_3D.aspx
http://www.pasjapisania.pl/Dlaczego_lubie_bohatera.aspx

Fabuła:
http://www.pasjapisania.pl/Drzwi_bez_powrotu.aspx
http://www.pasjapisania.pl/Jak_napisac_dobra_scene.aspx



Gdybyś miał jakieś pytania, albo potrzebował więcej materiałów to zapraszam :)
Mogę też podesłać Ci tytuły kilku ciekawych książek, które przybliżą Ci temat konstrukcji tekstu.

Pozdrawiam,
Anuszka
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 05 sty 2015, 09:31 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3461
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Anuszka - w sumie nie wymagam, żebyś czytała wszystkie poprzednie posty, ale chociaż jakbyś przeleciała po nich wzrokiem, to Twój post byłby dwa razy krótszy.
Chociażby z tego względu, że już ze trzy razy autor wyjaśniał, że narrator tutaj jest trzecioosobowy, ale jest to konkretna postać z fabuły, która ma osobowość, stąd takie nietypowe odzywki z jego strony.

Ale ogólnie to wszystkie wyszczególnienia bardzo w porządku.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 05 sty 2015, 15:35 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 31 gru 2014, 01:11
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Ale gdy narrator jest osobną postacią to jeśli mówi o jakiś wydarzeniach, logicznym jest, że powinien być ich świadkiem. A jeśli o nich jedynie słyszał to i tak narracja jest źle skonstruowana.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Własne opowiadanie. Nagły przypływ weny. [+16]
Post: 05 sty 2015, 16:05 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 31 gru 2014, 01:11
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Anuszka pisze:
Ale gdy narrator jest osobną postacią to jeśli mówi o jakiś wydarzeniach, logicznym jest, że powinien być ich świadkiem. A jeśli o nich jedynie słyszał to i tak narracja jest źle skonstruowana.



EDIT:

Przeczytałam całą dyskusję na temat tego tekstu i mam jeszcze jedno zastrzeżenie, a raczej radę dla autora.

Najważniejszą umiejętnością, jaką powinien posiadać pisarz, wcale nie jest pisanie... tylko obserwacja otoczenia. Dzięki temu jest w stanie tworzyć wiarygodnych bohaterów i ciekawą fabułę, wie jak zachowują się ludzie w danej sytuacji, jak reagują na różne bodźce.
Pisarz musi posiadać wyczerpującą wiedzę w dziedzinach, w których zamierza się wypowiadać - np. jeśli pisze o przetrwaniu w lesie, powinien poczytać co nieco o survivalu, jeśli o średniowiecznej bitwie, to o taktyce, strategii wojennej i rodzajach broni.

Twoja opowieść jest po prostu niewiarygodna, ponieważ nie potrafisz wnikliwie obserwować świata i nie masz podstawowej wiedzy na tematy, które poruszasz. Da się to naprawić - po prostu następnym razem przed pisaniem, przygotuj się merytorycznie, albo chociaż zweryfikuj podane przez siebie informacje.

Opisałeś postać kilkulatka, nazwałeś go piętnastolatkiem i bronisz swojej opinii, nie słuchając rad innych.
Piętnaście lat to końcówka gimnazjum... przenosząc to nawet na nasze czasy, jest to wiek kiedy każdy czuje się panem świata, robi wszystko żeby wpasować się w środowisko i udowodnić swoją wartość. W średniowieczu było jeszcze gorzej! Piętnastoletni chłopak był już niemal mężczyzną, co podkreślało już kilka osób w tej dyskusji. Nie możesz brnąć w taką niespójność...
Tak jak napisałam wcześniej - Twoi bohaterowie zachowują się nielogicznie, chaotycznie i co za tym idzie - NIEWIARYGODNIE.

Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś przejrzał jeszcze swoje opowiadanie pod kątem błędów, które Ci wypisaliśmy i usiadł do niego jeszcze raz - popraw to co jest do poprawienia i zamieść tutaj wersję 2.0. To będzie dla Ciebie dobre ćwiczenie i sprawdzenie w praktyce tego, czego się nauczyłeś, a my będziemy mogli Ci pomóc poprawić swój warsztat.

Całusy
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: