Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 17 lip 2018, 16:41



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Magia w uniwersum Wiedźmina
Post: 11 sie 2014, 22:18 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Obrazek

W świecie Sapkowskiego, Magia jest Chaosem, Sztuką i Nauką. Jest przekleństwem, błogosławieństwem i postępem. Jest ona ukryta we wszystkich żywiołach - w ziemi, w ogniu, w wodzie i w powietrzu. Jednak do czerpania mocy najbezpieczniejsze i najłatwiejsze są żyły wodne.



- Magia - Yennefer, wpatrzona w niebo nad wzgórzami, oparta ręce na łęku siodła - jest w opinii niektórych ucieleśnieniem Chaosu. Jest kluczem zdolnym otworzyć zakazane drzwi. Drzwi, za którymi czai się koszmar, zgroza i niewyobrażalna okropność, za którymi czyhają wrogie, destrukcyjne siły, moce czystego Zła, mogące unicestwić nie tylko tego, kto drzwi uchyli, ale i cały świat. A ponieważ nie brakuje takich, którzy przy owych drzwiach manipulują, kiedyś ktoś popełni błąd, a wówczas zagłada świata będzie przesądzona i nieuchronna. Magia jest zatem zemstą i orężem Chaosu. To, że po Koniunkcji Sfer ludzie nauczyli posługiwać się magią, jest przekleństwem i zgubą świata. Zgubą ludzkości. I tak jest, Ciri. Ci, którzy uważają magię za Chaos, nie mylą się.
Kary ogier czarodziejki zarżał przeciągle, trącony piętami, i ruszył wolno przez wrzosowisko. Ciri popędziła konia, pojechała śladem, zrównała się. Wrzosy sięgały strzemion.
- Magia - podjęła po chwili Yennefer - jest w opinii niektórych sztuką. Sztuką wielką, elitarną, zdolną tworzyć rzeczy piękne i niezwykłe. Magia to talent dany nielicznym wybrańcom. Inni, talentu pozbawieni, mogą jedynie patrzeć z podziwem i zazdrością na rezultaty pracy artystów, mogą podziwiać stworzone dzieła, czując zarazem, że bez tych dzieł i bez tego talentu świat byłby uboższy. To, że po Koniunkcji Sfer niektórzy wybrańcy odkryli w sobie talent i magię, to, że odnaleźli w sobie Sztukę, jest błogosławieństwem piękna. I tak jest. Ci, którzy uważają magię za sztukę, również mają rację.
Na obłym, gołym wzgórzu, wystającym z wrzosowisk jak grzbiet przyczajonego drapieżnika, leżał olbrzymi głaz, wsparty na kilku innych, mniejszych kamieniach. Czarodziejka skierowała konia w jego stronę, nie przerywając wykładu.
- Są również tacy, według których magia jest nauką. By ją opanować, nie wystarczy talent i wrodzone zdolności. Nieodzowne są lata pilnych studiów i wytężonej pracy, konieczna jest wytrwałość i wewnętrzna dyscyplina. Tak zdobyta magia to wiedza, to poznanie, którego granice poszerzane są stale przez światłe i żywe umysły, przez doświadczenie, eksperyment, praktykę. Tak zdobyta magia to postęp. To pług, krosno, młyn wodny, dymarka, dźwig i wielokrążek. To postęp, rozwój, to odmiana. To ciągły ruch. W górę. Ku lepszemu. Ku gwiazdom. To, że po Koniunkcji Sfer odkryliśmy magię, pozwoli nam kiedyś dosięgnąć gwiazd. Zsiądź z konia, Ciri.
Yennefer zbliżyła się do monolitu, położyła dłoń na chropawej powierzchni kamienia, ostrożnie zgarnęła, z niego pył i zeschłe listki.
- Ci, którzy uważają magię za naukę - podjęta - również mają rację. Zapamiętaj to, Ciri. A teraz podejdź tu, do mnie.
Dziewczynka przełknęła ślinę, zbliżyła się. Czarodziejka objęła ją ramieniem.
- Zapamiętaj - powtórzyła. - Magia jest Chaosem, Sztuką i Nauką. Jest przekleństwem, błogosławieństwem i postępem. Wszystko zależy od tego, kto się magią posługuje, jak i w jakim celu. A magia jest wszędzie. Wszędzie wokół nas. Łatwo dostępna. Wystarczy wyciągnąć rękę. Spójrz. Wyciągam rękę.
Kromlech zadrżał wyczuwalnie. Ciri usłyszała głuchy, odległy huk, dobiegające z wnętrza ziemi dudnienie. Wrzosy zafalowały, spłaszczone wichrem, który nagle runął na wzgórze. Niebo pociemniało gwałtownie, zakryte chmurami pędzącymi z niesamowitą prędkością. Dziewczynka poczuła na twarzy krople deszczu. Zmrużyła oczy w ogniu błyskawic, którymi nagle zapłonął horyzont. Odruchowo przytuliła się do czarodziejki, do jej czarnych pachnących bzem i agrestem włosów.
- Ziemia, po której stąpamy. Ogień, który nie wygasa w jej wnętrzu. Woda, z której wyszło wszelkie życie i bez której to życie jest niemożliwe. Powietrze, którym oddychamy. Wystarczy wyciągnąć rękę, by nad nimi zapanować, zmusić do uległości. Magia jest wszędzie. Jest w powietrzu, w wodzie, w ziemi i w ogniu. I jest za drzwiami, które Koniunkcja Sfer przed nami zamknęła. Stamtąd, zza zamkniętych drzwi, magia niekiedy wyciąga rękę do nas. Po nas. Wiesz o tym, prawda? Poczułaś już dotknięcie magii, dotyk ręki zza zamkniętych drzwi. Dotyk ten przepełnił cię strachem. Taki dotyk każdego przepełnia strachem. Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba panować. Trzeba się tego nauczyć. I ty nauczysz się tego, Ciri. Po to przyprowadziłam cię tu, do tego kamienia, który od niepamiętnych czasów stoi na przecięciu tętniących mocą żył. Dotknij go.
— Krew elfów


- Nie rozumiem, dlaczego mam szukać tych... Znowu zapomniałam, jak to się nazywa...
- Intersekcje - podpowiedziała Yennefer, wyskubując rzepy, które wczepiły się jej w rękaw podczas przeprawy przez zarośla. - Pokazuję ci, jak je wykrywać, bo są to miejsca, z których można czerpać moc.
- Przecież ja już umiem czerpać moc! A sama uczyłaś mnie, że moc jest wszędzie. Po co więc łazimy po krzakach? W świątyni jest przecież pełno energii!
- Owszem, jest jej tam niemało. Dlatego właśnie wybudowano ją tam, a nie gdzie indziej. I dlatego też na terenie świątyni wydaje ci się, że czerpanie jest takie łatwe.
- Nogi mnie już bolą! Usiądźmy na chwilę, dobrze?
- Dobrze, brzydulko.
- Pani Yennefer?
- Słucham.
- Dlaczego zawsze czerpiemy moc z żył wodnych? Przecież energia magiczna jest wszędzie. Jest w ziemi, prawda? W powietrzu, w ogniu?
- Prawda.
- A ziemia... O, wszędzie tu dookoła pełno ziemi. Pod nogami. I wszędzie jest powietrze! A jeśli zechcemy ognia, to przecież wystarczy rozpalić ognisko i...
- Jesteś jeszcze za słaba, by wyciągnąć energię z ziemi. Za mało jeszcze wiesz, by udało ci się wydobyć coś z powietrza. A ogniem absolutnie zabraniam ci się bawić! Mówiłam już, pod żadnym pozorem nie wolno ci dotykać energii ognia!
- Nie krzycz. Pamiętam.

Krew elfów

Obrazek

Obrazek



Magia została odkryta po Koniunkcji Sfer.

Koniunkcja Sfer to katastrofa we wszystkich światach, która nastąpiła około 1500 lat przed wydarzeniami z sagi. Sprawiła, że w na Kontynencie pojawiły się nowe gatunki istot z reguły nieprzyjaznych ludziom. Dla ludzi Koniunkcja Sfer przyniosła wspaniały dar (według magów) lub bezbożną zdolność (według kapłanów) zwaną powszechnie magią. Warto też zaznaczyć, że przez to wydarzenie elfy potrzebowały specjalnych zdolności, tak to dzięki odpowiednim zabiegom wkraczając w genetykę, udało się spłodzić istoty posiadające pewien specyficzny gen. Jedną z nosicielek była Ciri. Dzięki niej Starszy Lud otrzymał możliwość ewakuacji z zagrożonego zniszczeniem świata, do innego.



Magia jest zatem zemstą i orężem Chaosu. To, że po Koniunkcji Sfer ludzie nauczyli posługiwać się magią, jest przekleństwem i zgubą świata. Zgubą ludzkości.
(...)
To, że po Koniunkcji Sfer niektórzy wybrańcy odkryli w sobie talent i magię, to, że odnaleźli w sobie Sztukę, jest błogosławieństwem piękna.
(...)
To, że po Koniunkcji Sfer odkryliśmy magię, pozwoli nam kiedyś dosięgnąć gwiazd.
— Krew elfów


I wtedy nagle przychodzi Koniunkcja Sfer i pojawiacie się tutaj wy, ludzie. Pojawiają się tu niedobitki ludzi, przybyłe z innego świata, z waszego dawnego świata, który udało wam się totalnie zniszczyć, waszymi własnymi, wciąż owłosionymi rękami zniszczyć, zaledwie pięć milionów lat po wykształceniu się jako gatunek.
— Wieża jaskółki


"Kataklizm nazywany Koniunkcją Sfer nastąpił 1500 lat temu. W rezultacie katastrofy wiele obcych stworzeń zostało uwięzionych w naszej rzeczywistości. Reliktami Koniunkcji są na przykład ghule i graveiry, czyli istoty, które nie posiadają własnej niszy ekologicznej.
Elfy twierdzą, że w czasie Koniunkcji do tego świata przywędrowali ludzie. Tuż po tym, jak zniszczyli swój ojczysty świat. Elfy głoszą ponadto, że właśnie wtedy ludzie nauczyli się władać magią."
Wszystko to oczywiście podłe kłamstwa i chorobliwe wymysły nieludzi, którzy posuną się do najgorszych oszczerstw, byleby tylko uzasadnić swoje roszczenia.

Adam Nivelle "Koniunkcja sfer"
Dzieło poświęcone słynnemu, magicznemu kataklizmowi. Opisuje pojawienie się potworów, początki człowieka i ludzkiej magii.

Obrazek




Moc można czerpać z Intersekcji.
Intersekcje to miejsca, z których można czerpać moc magiczną. Najłatwiej i najbezpieczniej jest czerpać moc z żył wodnych. Znaczą je uschłe drzewa, skarlałe roślinki, miejsca omijane przez wszystkie zwierzęta z wyjątkiem kotów. Choć zaleca się czerpanie mocy z żył wodnych, zwłaszcza początkującym czarodziejom, można ją czerpać także z pozostałych trzech żywiołów: Powietrza, Ziemi i Ognia. W wypadku ostatniego jest to jednak szczególnie niebezpieczne.
W grze Wiedźmin przedstawiono intersekcję Powietrza - Miejsce mocy.

Obrazek



- Nie rozumiem, dlaczego mam szukać tych... Znowu zapomniałam, jak to się nazywa...
- Intersekcje - podpowiedziała Yennefer, wyskubując rzepy, które wczepiły się jej w rękaw podczas przeprawy przez zarośla. - Pokazuję ci, jak je wykrywać, bo są to miejsca, z których można czerpać moc.
- Przecież ja już umiem czerpać moc! A sama uczyłaś mnie, że moc jest wszędzie. Po co więc łazimy po krzakach? W świątyni jest przecież pełno energii!
- Owszem, jest jej tam niemało. Dlatego właśnie wybudowano ją tam, a nie gdzie indziej. I dlatego też na terenie świątyni wydaje ci się, że czerpanie jest takie łatwe.
- Nogi mnie już bolą! Usiądźmy na chwilę, dobrze?
- Dobrze, brzydulko.
- Pani Yennefer?
- Słucham.
- Dlaczego zawsze czerpiemy moc z żył wodnych? Przecież energia magiczna jest wszędzie. Jest w ziemi, prawda? W powietrzu, w ogniu?
- Prawda.
- A ziemia... O, wszędzie tu dookoła pełno ziemi. Pod nogami. I wszędzie jest powietrze! A jeśli zechcemy ognia, to przecież wystarczy rozpalić ognisko i...
- Jesteś jeszcze za słaba, by wyciągnąć energię z ziemi. Za mało jeszcze wiesz, by udało ci się wydobyć coś z powietrza. A ogniem absolutnie zabraniam ci się bawić! Mówiłam już, pod żadnym pozorem nie wolno ci dotykać energii ognia!
- Nie krzycz. Pamiętam.
— Krew elfów


- No, dość tego siedzenia, brzydulko. Robi się późno. Szukamy dalej. Ręka luźno przed siebie, nie naprężaj palców. Naprzód.
- Dokąd mam iść? W którą stronę?
- To obojętne.
- Żyły są wszędzie?
- Prawie. Nauczysz się, jak je wykrywać, znajdować w terenie, rozpoznawać takie punkty. Znaczą je uschłe drzewa, skarlałe roślinki, miejsca omijane przez wszystkie zwierzęta. Oprócz kotów.
- Kotów?
- Koty lubią spać i odpoczywać na intersekcjach. Wiele krąży opowieści o magicznych zwierzętach, ale tak naprawdę kot, oprócz smoka, jest jedynym stworzeniem umiejącym chłonąć moc. Nikt nie wie, po co kot ją chłonie i jak wykorzystuje... Co się stało?
- Oooo... Tam, w tamtym kierunku! Chyba coś tam jest! Za tamtym drzewem!
- Ciri, nie fantazjuj. Intersekcje wyczuwa się, stojąc nad nimi... Hmmm... Ciekawe. Powiedziałabym, niezwykłe. Naprawdę wyczuwasz ciąg?
- Naprawdę!
- Chodźmy więc. Ciekawe, ciekawe... No, lokalizuj. Pokaż gdzie.
- Tu! W tym miejscu!
- Brawo. Znakomicie. Czujesz lekkie skurcze palca serdecznego? Widzisz, jak wygina się w dół? Zapamiętaj, to jest sygnał.
- Czy mogę zaczerpnąć?
- Zaczekaj, sprawdzę.
- Pani Yennefer? Jak to jest, z tym czerpaniem? Jeśli nabiorę w siebie mocy, to jej przecież może zabraknąć tam, w dole. Czy tak wolno? Matka Nenneke uczyła nas, że niczego nie wolno zabierać ot tak, dla kaprysu. Nawet wiśni należy zostawić na drzewach, dla ptaków i żeby po prostu opadły.
Yennefer objęła ją, lekko pocałowała we włosy na skroni.
- Chciałabym - mruknęła - żeby to, co powiedziałaś, usłyszeli inni. Vilgefortz, Francesca, Terranova... Ci, którzy uważają, że mają do mocy wyłączne prawa i mogą z niej korzystać bez ograniczeń. Chciałabym, żeby posłuchali małej mądrej brzydulki ze świątyni Melitele. Nie obawiaj się, Ciri. Dobrze, że o tym myślisz, ale wierz mi, mocy jest dość. Nie zabraknie jej. To tak, jakbyś w wielkim sadzie zerwała jedną jedyną wisienkę.
— Krew elfów

Obrazek



Magia opiera się na mocy czterech żywiołów.
Cztery Elementy lub Pierwiastki potocznie nazywane żywiołami. Jak powszechnie wiadomo, istnieją cztery żywioły natury, które utrzymują równowagę we wszechświecie. Oto one:
• Woda,
• Ogień,
• Ziemia,
• Powietrze;
Czarodzieje byli mistrzami we władaniu poszczególnymi siłami, uznawani i szanowani przez teraźniejszych magów. Jedynym, który opanował wszystkie Pierwiastki był Jan Bekker.



- Czarodzieje - wyjaśnił Krepp - czerpią swą moc z sił natury, a dokładniej z tak zwanych Czterech Elemetów albo Pierwiastków, popularnie nazywanych żywiołami. Powietrze, Woda, Ogień i Ziemia. Każdy z tych żywiołów ma swój własny Wymiar, w żargonie czarowników nazywany Płaszczyzną. Istnieje Płaszczyzna Wody, Płaszczyzna Ognia i tak dalej. [...]
— Ostatnie życzenie


- Niewątpliwie. To zreszta alegoria. Nazwałbym ją alegoria triumfującej kobiecości. Powietrze, Woda, Ziemia i Ogień. I cztery słynne czarodziejki, mistrzynie we władaniu siłami tych żywiołów. Agnes z Glanville, Aurora Henson, Nina Fioravanti i Klara Larissa de Winter.
— Czas pogardy


- Pani Yennefer? Jak to jest, z tym czerpaniem? Jeśli nabiorę w siebie mocy, to jej przecież może zabraknąć tam, w dole. Czy tak wolno? Matka Nenneke uczyła nas, że niczego nie wolno zabierać ot tak, dla kaprysu. Nawet wiśni należy zostawić na drzewach, dla ptaków i żeby po prostu opadły.
Yennefer objęła ją, lekko pocałowała we włosy na skroni.
- Chciałabym - mruknęła - żeby to, co powiedziałaś, usłyszeli inni. Vilgefortz, Francesca, Terranova... Ci, którzy uważają, że mają do mocy wyłączne prawa i mogą z niej korzystać bez ograniczeń. Chciałabym, żeby posłuchali małej mądrej brzydulki ze świątyni Melitele. Nie obawiaj się, Ciri. Dobrze, że o tym myślisz, ale wierz mi, mocy jest dość. Nie zabraknie jej. To tak, jakbyś w wielkim sadzie zerwała jedną jedyną wisienkę.
— Krew elfów


Obrazek



Woda
Można czerpać z niej energię magiczną. Na bazie żywiołu wody powstał wiedźmiński znak Aksji. Geniuszami wody są maridy, które zamieszkują inny wymiar.
Dzięki zdolnością magicznym czarodzieje są w stanie spowodować obfite opady deszczu, powodzie, zapanować nad falami czy unieść wodę w powietrze. Przywołanie geniusza daje im niemal nieograniczone możliwości.
Magowie wody:
Aurora Henson
Jan Bekker

Obrazek

Obrazek


Ogień
Jeden z żywiołów; z ognia można czerpać energię magiczną, ale jest to niezwykle niebezpieczne. Do tego żywiołu należy wiele zaklęć, w tym znak Igni. Geniusze tego żywiołu to Ifrity.
Zapanowanie nad żywiołem ogniem jest bardzo niebezpieczne, nawet za pomocą magii. Czarodzieje dzięki tej sile mogą np.: wywoływać potężne pożary, słupy ognia, a nawet miotać ogniste kule. Po wezwaniu geniusza żywiołu zyskują praktycznie nieograniczone możliwości.
Magowie ognia:
Azar Javed,
Klara Larissa Winter,
Savolla, uczeń Azara Javeda

Obrazek

Obrazek


Ziemia
Z ziemi można, tak jak z pozostałych żywiołów, można czerpać moc magiczną. Wiele czarów należy do grupy "zaklęć ziemi", również magia wiedźmińska ma w swych znakach taki, jest nim znak Quen. Dodatkowo żywioł ziemia ma swojego geniusza, którym jest D'ao.
Magia Ziemi
Dzięki zdolnościom magicznym czarodzieje mogą wywoływać lawiny głazów, powodować szybki wzrost roślin, trzęsienia ziemi, jej rozstąpienie się lub nawet przesunięcie gór. Wezwanie geniusza daje praktycznie nieograniczone możliwości.
Magowie ziemi:
Nina Fioravanti
Herbert Stammelford

Obrazek

Obrazek


Powietrze
Aard - prosty wiedźmiński znak należy do grupy czarów tego żywiołu. Żywioł powietrza ma swojego geniusza, którym jest D'jinni.
Magia Powietrza Dzięki zdolnością magicznym czarodzieje potrafią nie tylko lewitować czy ogłuszyć przeciwnika w walce, ale nawet powodować ogromne huragany lub tornada.
Magowie powietrza:
Geoffrey Monck,
Agnes z Glanville,
Detmold;

Obrazek

Obrazek


Jan Bekker
Prawdopodobnie pierwszy czarodziej, uczestnik Pierwszego lądowania na Statku Wygnańców. Autor m.in. "Świata niewidzialnego". Mówi się, że zmusił wodę, by wytrysnęła ze skały. Jako jedyny opanował do perfekcji Cztery Elementy.



Ciri przebrnęła przez 'Dialogi o naturze magii' Stammelforda, 'Mocarstwa żywiołów' Giambattisy, przez 'Magię naturalną' Richerta i Moncka. Wertowała też - bo przeczytać w całości nie zdołała - takie dzieła, jak 'Świat niewidzialny' Jana Bekkera czy 'Tajemnica tajemnic' Agnes z Glanville.
— Krew elfów

Pierwszy obraz przedstawiał starożytny żaglowiec, miotany wirami wśród sterczących z kipieli raf. Na dziobie statku stał mężczyzna w białej szacie, z głową otoczoną świetlistą aureolą.
- Pierwsze lądowanie - domyślił się wiedźmin.
- Oczywiście - potwierdził Vilgefortz. - Statek Wygnańców. Jan Bekker podporządkowuje swej woli Moc. Uspokaja fale, udowadniając, że magia wcale nie musi być zła i destrukcyjna, lecz może ratować życie.
— Czas pogardy

- A ta scena zbiorowa?
- Unia Novigradzka. Bekker, Giambattista i Monck zawierają ugodę z władykami, kapłanami i druidami. Coś w rodzaju paktu o nieagresji i rozdziale magii od pań¬stwa. Straszny kicz. Przejdźmy dalej. Tu oto widzimy Geoffreya Moncka wyruszającego w górę Pontaru, wtedy jeszcze zwanego Aevon y Pont ar Gwennelen, Rzeką Ala¬bastrowych Mostów. Monck płynął do Loc Muinne, aby skłonić tamtejsze elfy do przyjęcia grupy dzieci, Źródeł, które miały być szkolone przez elfich magów. Może cię zainteresuje, że wśród dzieci był chłopczyk, zwany później Gerhartem z Aelle. Poznałeś go przed chwilą. Teraz ten chłopczyk nazywa się Hen Gedymdeith.
— Czas pogardy

- Czy zastanawiałeś się kiedyś, co stało się wówczas, gdy Bekker zmusił wodę, by wytrysnęła ze skały? Mówi się bardzo prosto: Bekker opanował Moc. Zmusił żywioł do posłuszeństwa. Podporządkował sobie Naturę, zapanował nad nią...
— Czas pogardy

Tam, na sali bankietowej, jest obecny Jan Bekker, który był wodą tryskającą ze skały. Mówić, że Bekker umarł, to jak gdyby twierdzić, że woda umarła.
— Czas pogardy



Dwimeryt
Metal szlachetny; bardzo rzadki minerał, którego główną cechą jest tłumienie zdolności magicznych. Z dwimerytu najczęściej tworzono kajdanki, używane do czasowego pozbawienia czarodzieja jego mocy. Stop tego metalu z żelazem przybiera niebieskawą barwę. Pomimo jego antymagicznych właściwości Tissai de Vries udało się zneutralizować działanie metalu, zaś Vilgefortz zdołał się na niego całkowicie uodpornić. Około trzech czwartych światowego wydobycia dwimerytu przypada na kopalnie w Kovirze.



Redańczycy zatrzasnęli okowy na wykręconych do tyłu rękach czarodzieja. Terranova zakrzyczał, zatargał się, zgiął, zacharczał w wymiotnym odruchu. Geralt wiedział już, z czego zrobiono kajdany. Był to stop żelaza i dwimerytu, rzadkiego minerału, którego właściwości polegały na dławieniu zdolności magicznych. Dławieniu takiemu towarzyszyły dość przykre dla magików skutki uboczne.
— Czas pogardy

- Nie, nie uspokoiło mnie to, ty cholerny durniu - zasyczał. - Czy ty jeszcze nie pojąłeś, palancie, że przyzwoici, wierni królom czarodzieje nie śpią dzisiejszej nocy? Że w ogóle nie kładli się do łóżek? W cieplutkich łóżkach śpią przekupieni przez Nilfgaard zdrajcy. Sprzedawczycy, którzy sami szykowali pucz, ale na później. Nie wiedzieli, że przejrzano ich plany i uprzedzono zamiary. I oto właśnie wyciąga się ich z ciepłych betów, wali kastetem w zęby, nakłada na łapy obrączki z dwimerytu. Zdrajcy są skończeni, pojmujesz? Jeżeli nie chcesz pójść na dno razem z nimi, przestań udawać idiotę! Czy wczoraj wieczorem Vilgefortz skaptował cię? Czy może już wcześniej skaptowała cię Yennefer? Gadaj! Szybko, bo gówno zaczyna zalewać ci usta!
— Czas pogardy

Brzęk kajdan z dwimerytu. I śpiewny elfi akcent Franceski Findabair, Stokrotki z Dolin, najpiękniejszej kobiety świata.
— Czas pogardy

- To sprawka Tissai. Nagle zdecydowała się, po czyjej stronie stanąć. Zdjęła blokadę, zlikwidowała aurę i zneutralizowała dwimeryt. Wtedy wszyscy skoczyli sobie do gardeł! Vilgefortz i Terranova z jednej, Filippa i Sabrina
— Czas pogardy

Minęło ćwierć wieku - i Kovir wydobywał tyle kopalin, ile Redania, Aedirn i Kaedwen razem wzięte. Wydobyciem i przeróbką rud żelaza Kovir ustępował tylko Mahakamowi, ale do Mahakamu szły z Koviru transporty metali służących do wykonywania stopów. Na Kovir i Poviss przypadała ćwiartka światowego wydobycia kruszców srebra, niklu, ołowiu, cyny i cynku, połowa wydobycia kruszców miedzi i miedzi rodzimej, trzy czwarte wydobycia kruszców manganu, chromu, tytanu i wolframu, tyleż wydobycia metali występujących tylko w postaci rodzimej: platyny, ferroaurum, kryobelitu i dwimerytu.
— Wieża Jaskółki



Czarodzieje i czarodziejki
Czarodziejka - najczęściej kobieta rasy ludzkiej, która potrafi władać Mocą; posiada bardzo rozległą wiedzę w dziedzinie magii, leczenia, astrologii itp. Sprawnie posługuje się zaklęciami. Czarodziejki zapisały się na kartach historii już na samym jej początku. Dawniej były szanowane i uwielbiane, jednak świat się zmienił... Dziś ludzie doskonale radzą sobie bez czarodziejów czy np. Wiedźminów. Tych pierwszych nadal najczęściej można spotkać na dworach królewskich, w wielkich miastach lub w szkołach Magii (Wyspa Thanedd, Ban Ard). Posiadają własne organizacje takie jak: Kapituła czy Rada. Po masakrze na Thanedd stworzyły tajną Lożę, w której zasiadało 12 kobiet. Na Północy dysponują znacznymi wpływami, w odróżnieniu od Nilfgaardu, gdzie ich rola została znacznie okrojona.

Status:
• młode kandydatki na czarodziejki, uczące się magii w szkole nazywa się adeptkami.
• czarodziejki, które przeszły magiczne szkolenie nazywa się mistrzyniami
• wyjątkowo utalentowana czarodziejka mogła osiągnąć poziom arcymistrzyni (Tissaia de Vries);

Nazewnictwo:
Zwrot "czarodziejka" jest preferowany przez kobiety parające się magią, istnieją także inne warianty:
• magiczka (potoczna, krótsza forma),
• czarownica (kobieta specjalizująca się w rzucaniu klątw),
• wiedźma (kobieta specjalizująca się w zielarstwie i eliksirach nie posiadająca magicznych zdolności);

Ciekawostki:
• Poddaje się je sterylizacji,
• Jedna z popularnych piosenek traktujących o czarodziejkach mówi: Szła magiczka przez porębę pogryzły ją żmije. Wszystkie gady pozdychały, a magiczka żyje; generalnie panie uważa się za mało uprzejme i wredne;
• Wiadomo było że w sadze czarodziejki do rzucania zaklęć nie potrzebowały żadnych rekwizytów. W grze Wiedźmin 2 każda czarodziejka rzuca zaklęcia przy pomocy magicznej laski.
• magowie panują nad materią, bo używają pełnej mocy swojego mózgu.

Obrazek

Obrazek


Czarodziej - najczęściej człowiek, którzy potrafi władać Mocą; posiada bardzo rozległą wiedzę w dziedzinie magii, leczenia, astrologii itp. Sprawnie posługuje się zaklęciami. Magowie zapisali się na kartach historii już na samym jej początku. Dawniej byli szanowani i uwielbiani, jednak świat się zmienił... Dziś ludzie doskonale radzą sobie bez czarodziejów czy np. wiedźminów. Tych pierwszych nadal najczęściej można spotkać na dworach królewskich, w wielkich miastach lub w szkołach Magii (Wyspa Thanedd, Ban Ard). Posiadają własne organizacje takie jak: Kapituła czy Rada. Na Północy dysponują znacznymi wpływami, w odróżnieniu od Nilfgaardu, gdzie ich rola została znacznie okrojona.

Status
• Młodzi kandydaci na czarodziejów, uczących się magii w szkole, nazywa się adeptami.
• Wyjątkowo utalentowany czarodziej mógł osiągnąć poziom czarnoksiężnika (Vilgefortz z Roggeven)

Na północy Kontynentu najbardziej popularnym zwrotem używanym do określenia mężczyzny parającego się magią jest czarodziej, jednak istnieją także inne formy:
• mag lub magik (potoczna, krótsza forma),
• czarownik (mężczyzna specjalizujący się w rzucaniu klątw i uroków ale też w zielarstwie)
• czarnoksiężnik (potężny i utalentowany mężczyzna parający się magią)

Ciekawostki
• W sadze Sapkowskiego czarodzieje do rzucania zaklęć używali dłoni lub różdżek. W grze Wiedźmin 2 każdy czarodziej do rzucenia czaru potrzebują magicznej laski tak samo jak czarodziejki.
• magowie panują nad materią, bo używają pełnej mocy swojego mózgu

Obrazek

Obrazek


Źródło:
wiedzmin.gamepedia.com

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: