Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 16 lip 2018, 21:02



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 109 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 01 sty 2015, 12:18 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 9083
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
A kysz! Nawet mi nie przypominaj... xD Jak to zobaczyłem, to faktycznie mój światopogląd legł w gruzach... XD

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 01 sty 2015, 16:02 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
A ja ją znam z tego traileru:




I uważam że jest prześwietnie dopasowana ta piosenka do filmu :D

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 01 sty 2015, 17:18 
Potępiony
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 18
Rejestracja: 23 gru 2010, 20:27
Posty: 3277
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Znany trailer, znany film(polecam btw), ale nie wiedziałem, że to ona :d

_________________
Obrazek

We're hiding here inside the dream and all our doubts are now destroyed. The guidance of the morning star will lead the way into the void.”
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 01 sty 2015, 20:36 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 9083
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
O jaaaaaaaaa, dlaczego jeszcze nie widziałem tego filmu?! *o*
Świetnie się zapowiada. :D

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 01 sty 2015, 22:06 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
No, film świetny. Nawet mojej mamie się podobał, a ona takich filmów zazwyczaj nie lubi xD Więc także polecam.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 04 sty 2015, 21:35 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Przepisując dzisiaj kolejne wykłady z biologii natknęłam się na bardzo interesujący temat i postanowiłam się nim z wami podzielić. Niby nie zmienił mojego światopoglądu, ale było takie "WOW!", chociaż u was tak nie będzie bo nie jesteście maniakami biologii. Nie wiedziałam gdzie to dać, więc dałam tu. Heh. ;-)
Więc no. Mam nadzieję, że komuś zechce się to przeczytać.

Wiecie czym są priony? Czytaliście, słyszeliście kiedyś o tym? Być może dawno temu na lekcjach z biologii? :D

Prion to tylko białko. Występują w naszym ciele, lecz nadal nie wiemy jaka jest ich funkcja. Odkryto na przykład ich funkcję w drożdżach, bo tam występują bardzo licznie i są potrzebne do ich rozmnażania. Nie byłoby w nich nic specjalnego, gdyby nie to, że wystarczy zmiana konformacji białka (w uproszczeniu po prostu ich struktury, bez żadnych zmian składu chemicznego, czy czegokolwiek innego), żeby stały się śmiercionośnymi badassami robiącymi z naszych mózgów gąbkę (dosłownie).

Nie wiadomo do końca skąd biorą się infekcyjne formy prionów, tak samo jak wirusów, bo żadne z nich nie jest żywą istotą, tylko cząsteczką, która powoduje choroby. Wiadomo jednak że można zarazić się nimi przez pożywienie, zabiegi chirurgiczne, czy transfuzję krwi, czy też najbardziej oczywiste - dziedziczenie. Jednak jak już się nimi zarazimy...

Cały cykl został nazywany przez moją wykładowczynię iście poetycko - "pocałunek śmierci", poetycko też się odbywa (sądzę, że tylko ktoś, kto lubi sztukę, może tak powiedzieć xD). Taki mały prion, który od białek znajdujących się w naszym mózgu różni się tylko strukturą, wnika sobie do układu krwionośnego, płynie sobie z krwią do naszego mózgu i tam pakuje się do komórek nerwowych. Wystarczy dotknięcie prionu normalnego przez prionową kostuchę. I bum! Następny, kolejny, tamten i tamten też... Komórka nerwowa zauważa, że coś nie gra i chce się pozbyć ich, próbując zbijać je w kupę i strawić. Heh. Problem w tym, że zmieniony prion jest bossem i wszystkie enzymy mogą mu naskoczyć. Zbiera się ich coraz więcej, komórka pęcznieje i umiera. Priony wylatują sobie i zarażają kolejne komórki. W tym właśnie podobne są do wirusów, tyle że wirus to białko i DNA (w uproszczeniu, bo wy polaczki nie wiecie co to jest RNA xD), a prion to po prostu białko.

Tu powracamy do gąbki. Takie obumierające komórki tworzą wielkie dziury i mózg wygląda jak gąbka. Naprawdę. Stąd też choroby wywoływane przez priony są nazywane encefalopatiami gąbczastymi (ence pence, w której ręce masz priona? xD). A jeśli chodzi o choroby... Priony po prostu mają poczucie humoru. Bo objawy są naprawdę przedziwne. I to właśnie mnie tak zaskoczyło. Nie wspominając już o tym, że nie ma w ogóle żadnych terapii i leków na to, nie wiadomo nawet jak załagodzić objawy, czy opóźnić zgon.

Sądzę, że słyszeliście o chorobach typu Creutzfielda-Jakoba, czy chorobie szalonych (nie wściekłych xD) krów, czyli gąbczasta encefalopatia bydła. Pierwsze objawia się m.in. depresją, halucynacjami, apatią, lękiem, otępieniem umysłowym, zaburzeniami ruchu, silnymi bólami i jeszcze z milijion takich. To z krowami to mniej więcej to samo, bo ta pierwsza choroba to po prostu przeniesiona na ludzi choroba bydła.

Dalej robi się coraz dziwniej. Przewlekła choroba wyniszczająca u łosi, jeleni i takich tam: oddalanie się od innych zwierząt, apatia, opuszczenie łba, stały wyraz mięśni mimicznych, przemieszczanie się w kółko w ustalony sposób, nadpobudliwość i nerwowość. Scrapie u owiec i kóz: pobudliwość, swędzenie skóry powodujące ciągłe ocieranie się zarażonych zwierząt o drzewa, krzewy itd. co prowadzi do powstawania rozległych, często głębokich ran, nadmierne pragnienie, osłabienie, zaburzenia równowagi i koordynacji ruchowej, na końcu całkowity paraliż.

I na końcu jeszcze bardziej dziwnie: Zespół Gerstmanna-Sträusslera-Scheinkera (więcej ich mogli jeszcze dać xD): zaawansowane zaburzenia ruchu, otępienie, zaburzenia widzenia, oczopląs, zaburzenia mowy i praktycznie wszystkie objawy choroby Parkinsona. I na koniec w ogóle z dupy, umierasz na zapalenie płuc. Całkiem zabawne te priony, co nie...

Potem jest kuru, która była pierwszą z tych gąbkowatych opisanych u człowieka. Chorowało na nią głównie plemię gdzieś z Nowej Gwinei, bo byli kanibalami i nacierali twarze mózgami osób zakażonych (oczywiście o tym nie wiedząc, sądzę, że chcieli tylko zaszpanować mózgami ofiar na swoich twarzach). Priony sobie spały przez 20 lat (to właśnie jest głupie - ukrywają się tyle i nawet nie wiesz czy to masz), a potem bum, wszyscy umierajo. Bóle głowy, brzucha i kończyn, stawów, utrata masy ciała, zaburzenia ruchu, równowagi, widzenia, prymitywne odruchy (ssanie, gryzienie, chwytanie), potem nie możesz już chodzić, siedzieć jeszcze potrafisz, zaburzenia mowy, potem już nawet siedzieć nie potrafisz. Leżysz i nie możesz zrobić niczego, nie trzymasz moczu i kału. I tu jest dowód na bardzo niefajne poczucie humoru u prionów: w ciągu całej choroby masz huśtawkę nastrojów gorszą od kobiety w ciąży, czy w fazie PMS, występuje też przymusowy płacz lub śmiech. Stąd dziennikarze nazwali chorobę "śmiejącą się śmiercią".

Na koniec, według mnie, chyba najdziwniejsza z chorób. Została wykryta u zaledwie 28 rodzin na świecie. Śmiertelna bezsenność rodzinna. Czyli jak nazwa choroby mówi, nie możesz spać i umierasz. Czemu rodzinna? Bo jak już ją masz, to jest 50% że twoje dziecko również będzie ją miało. Nawet jeśli twój małżonek, czy małżonka jest zdrowa. Oprócz wymienionej bezsenności masz jeszcze zaburzenia ruchowe, ataki paniki, halucynacje, utrata masy ciała, potem jesteś już całkowicie otępiały i umierasz. I z tą bezsennością, to nie jest tak, że nie możesz spać przez większość czasu, że śpisz mało. Masz całkowitą niezdolność do snu. To tyle.

Według mnie to bardzo ciekawe, mimo że przykre. To jest chyba dowód na to, jak jeszcze bardzo mało wiemy o naszym świecie i o nas samych. W porównaniu do chorób prionowych, o raku i nowotworach wiemy prawie wszystko. To smutne. Weź zachoruj, w ogóle nie miej pojęcia o tym, potem miej dzieci, wnuki i wszyscy umierają.

To tyle. Ktoś dotrwał do końca wykładu? :D

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 06 sty 2015, 18:11 
Zegarmistrz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:41
Posty: 1387
Lokalizacja: tg(90°)
Płeć: Mężczyzna
Łooooo... Tak to jest. Istnieje tyle niewiadomych dla nas naturalnych kombinacji (rzeczy?) wpływających na nas, a my i tak powiemy, że ktoś miał pecha. xD

Daję okejkę. :D

_________________
Dawno nie zmieniałem, więc zmieniam. Wy też zmieniajcie. Co tylko się da.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 10 sty 2015, 19:54 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 17 mar 2010, 08:43
Posty: 42
Płeć: Kobieta
Ostatnio boli mnie brzuch po mleko, zastanawiając się dlaczego skorzystałam ze skarbnicy wiedzy jaką jest internet, natknęłam się na ten oto artykuł i od dziś koniec z mlekiem.

http://www.skarby-natury.com/index.php?k_d=27&id=329&long&t=newsart
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 10 sty 2015, 20:03 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Ja zbyt lubię mleko, żeby z niego zrezygnować po tym artykule xD

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Mój światopogląd legł w gruzach…
Post: 12 sty 2015, 00:10 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 9083
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Cea, przyznam się że z braku możliwości skupienia przeczytałem połowę, ale ta część którą przeczytałem wywarła na mnie wrażenie typu "wow". xD
Po pierwsze, długieeeeeeee, więc pochwalam chęć zapisania tego.
Po drugie, daaaaaaamn! Nie tylko człowiek człowiekowi wilkiem, od wewnątrz tak bardzo chco zabić! Do tej pory wirusy nie wydawały się AŻ tak groźne. xD

***

Chyba tego nie przeczytam. xD
Albo przeczytam i udam, że o tym nie wiem. :P

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 109 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: