Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 16 lip 2018, 21:01



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Archeologia
Post: 15 maja 2016, 18:11 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1411
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Obrazek

Zrekonstruowana waza z małej świętokrzyskiej wsi Bronocice nie opuszcza sejfu Instytutu Archeologii PAN w Krakowie. W krakowskim Muzeum Archeologicznym i Miejsko-Gminnym Centrum Kultury w Działoszycach prezentowane są tylko jej kopie. Dlaczego te gliniane skorupy z polskiej wsi są tak strzeżone? Jaką kryją tajemnicę?

Odpowiedź naukowców jest prosta: wizerunek czterokołowego wozu z Polski jest najstarszym tego typu przedstawieniem odnalezionym do tej pory na Ziemi. Bronocice, mała wioska między Krakowem a Kielcami, to kolebka wszystkich pojazdów kołowych na świecie!

Udowodniły to prace polskich i amerykańskich archeologów, pracujących pod kierownictwem prof. Janusza Kruka z krakowskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk oraz Sarunasa Milisauskasa ze State University of New York z USA. Rysunek pojazdu na czterech kołach zachował się na wazie wykopanej przez nich w Bronocicach w latach 70. XX wieku. Znalezisko jest datowane na około 3 500 lat p.n.e. Podobne wykopalisko znalezione nad brzegiem Eufratu w Syrii – kredowy model koła – oszacowano na 3 340 r. p.n.e., czyli jest o ponad 150 lat młodsze od polskiego.

Górna część bronocickiej wazy o średnicy 26 cm jest obwiedziona ornamentem, który tworzy opowieść złożoną z ciągu kilku symboli. Szczególną uwagę zwraca rysunek wozu czterokołowego, który został powtórzony aż pięciokrotnie. Na wazie zachowały się także dwa kompletne wyobrażenia i znaczna część trzeciego. Obok wazy archeolodzy odnaleźli kości zwierząt i przedmioty, dzięki którym ustalili, że bronocickie wozy były ciągnięte przez udomowione tury. Datowanie znalezionych kości zwierzęcych w Bronocicach wykonano w Laboratorium Radiowęgla w Groningen w Holandii. Okazało się, że pochodzą z 3635–3370 przed Chrystusem, co odpowiada chronologii faz rozwoju osady w Bronocicach.

Tysiące lat przed Rzymem i polis! Osada rzemieślniczo-rolnicza w Bronocicach powstała ok. 3 800 lat p.n.e., czyli niemal sześć tys. lat temu i ponad trzy tys. lat przed założeniem Rzymu! W ciągu kilku stuleci przekształciła się w obwarowany gród, który zamieszkiwało jednocześnie do 600 osób. Jak na tamte czasy było to miasto. Dla porównania – młodszy o dwa tys. lat Biskupin liczył do 800 mieszkańców. Bronocice stanowiły ośrodek rolnictwa oraz miejscowego centrum tekstylnego. Świadczą o tym liczne pozostałości warsztatów tkackich. Osada Bronocice istniała przez około 1200 lat – o 150 lat dłużej, a także 5 tys. lat wcześniej niż nauczana w szkołach historia państwa polskiego. Stanowi fenomen na mapie ludzkiej cywilizacji. Gród bronocicki był otoczony ziemnym wałem i wypełniony drewnianymi domostwami. Były to długie i szerokie domy kryte strzechą. Przypominały wiejskie chaty, spotykane na polskich wsiach jeszcze w połowie XX w. Jednak pojawiły się wśród nich znaleziska wyprzedzające dokonania najstarszych cywilizacji europejskich. Są to pozostałości budynków także drewnianych, ale piętrowych. Stały w zwartej zabudowie, przypominającej dziewiętnastowieczne kamienice. Niektóre miały nawet trzy kondygnacje (z poddaszem użytkowym).

Obszar bronocickiego osiedla na przestrzeni całego swojego istnienia zajmował około 50 ha. Za duże osiedla w tym okresie badacze uznają osady o powierzchni od 9 ha. Ponadto wokół było blisko sto innych osad, niekiedy o przejściowym charakterze i o różnej powierzchni, m.in. kilka większych, znajdujących się w znacznej odległości od centrum. Jednak głównym punktem tego państewka był omawiany gród w Bronocicach, rządzący obszarem ponad 300 km2. Cała społeczność skupiona wokół niego mogła liczyć 6 tys. osób. Do podobnej koncentracji osadnictwa w starogreckich polis doszło dopiero 3 tys. lat później.

Wykopaliska pomiędzy Łabą a Bugiem coraz wyraźniej przedstawiają ten obszar jako jeden z przodujących w rozwoju cywilizacji europejskiej. To zasługa przede wszystkim wcześniejszego niż gdzie indziej rozwoju rolnictwa. Od tysięcy lat ziemie głównie dzisiejszej Polski były spichlerzem kontynentu, zapewniając pokoleniom naszym przodków warunki dobrego rozwoju.


Źródło: http://rudaweb.pl/index.php/2016/05/09/polskie-rozwiazanie-zagadki-kola/
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Archeologia
Post: 15 cze 2016, 13:38 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1411
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:

Obrazek

Artur Nodżak, który wybrał się na poszukiwanie poroży, w Pikulicach pod Przemyślem znalazł sześć celtyckich monet. Znalezisko jest bezcenne, monety pochodzą z przełomu końca poprzedniej i początku naszej ery.

Artur Nodżak na znalezisko natrafił jeszcze w lutym. Jednak przez kilka miesięcy informacje o nim, ze względu na wyjątkowość, nie były ujawniane. Wtajemniczone było nieliczne grono osób. Tak, jak do dzisiaj tylko kilka osób wie, gdzie dokładnie monety zostały znalezione.

MONETY SPOD ZIEMI WYKOPAŁO ZWIERZĄTKO

- Któregoś dnia lutego wybrałem się na poszukiwania poroży. W Pikulicach przechodziłem koło skarpy. Z norki jakiegoś zwierzątka była wyciągnięta ziemia, z jakimiś jakby kulkami. Przyjrzałem się bliżej i zobaczyłem metalowe krążki, które leżały na wierzchu. Wziąłem jeden do ręki, przetarłem palcem i zauważyłem zarysy jakby konia. Patrzę na następny, kolejny, w sumie sześć ich tam było - opowiada pan Artur.

Pasjonuje się historią, już wówczas podejrzewał z czym może mieć do czynienia i już wtedy z emocji serce zaczęło mu mocniej bić.

- Na początku podejrzewałem, że są to monety scytyjskie. Dlaczego? Bo to Scytowie mieli bzika na punkcie koni, do tego stopnia, że w grobach byli chowani z końmi - opowiada.

Zebrał monety, zaniósł je do domu. Wypił kawę i odszukał w Internecie numer Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Zadzwonił.

- Po dwóch dniach pojawiła się ekipa archeologów i przebadała miejsce. Korzystali z pomocy pasjonata historii Jacka Dzika, który dysponuje wykrywaczem metali. Archeolodzy znaleźli jeszcze dwie monety, ale inne. Cieńsze i o tysiąc lat młodsze - informuje pan Artur.

DAWNY POSIADACZ MONET BYŁ BARDZO BOGATY

Znalezione przez specjalistów dwie monety pochodzą ze średniowiecza. Skąd celtyckie monety na tym terenie? Wiele wskazuje na to, że przebiegał tędy szlak handlowy. Specjaliści oceniają, że dawny posiadacz tych monet był bardzo bogatym człowiekiem. Dzisiaj ich wartość jest bezcenna. Trafią do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

Beata Kot, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków już wystosowała pismo do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o uhonorowanie znalazcy.

- To niezwykłe uczucie, gdy znajdzie się coś tak cennego, starego, mającego aż dwa tysiące lat. Gdy tylko pomyślę, że tych monet, w tym miejscu używali ludzie dwa tys. lat temu, a ja je teraz dotykałem, to od razu serce zaczyna mi mocniej bić. Po prostu szok - twierdzi pan Artur.

To kolejne cenne znalezisko archeologiczne w ostatnim czasie w regionie. W okolicach Jasła znaleziono cztery miecze z brązu, mające ponad 3 tys. lat.


Źródło: http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/pod-przemyslem-mezczyzna-znalazl-szesc-celtyckich-monet,10109230/
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Archeologia
Post: 28 cze 2016, 15:42 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1411
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Sztylet Tutanchamona jak Wiedźmiński miecz!

Cytuj:
Starożytnego władcę Tutanchamona pochowano ze sztyletem zrobionym z żelaza pochodzącego z meteorytu.

Jego grobowiec odkrył w 1922 roku angielski archeolog Howard Carter. Wśród przedmiotów, jakie towarzyszyły mumii, znajdował się żelazny sztyletu w złotej pochwie długości 34 cm.

Najnowsze badania, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Pizie i z Politechniki w Mediolanie, wykorzystujące spektrometry, promienie rentgenowskie i podczerwone, wykazały, że ostrze zawiera 10,8 proc. niklu oraz 0,58 proc. kobaltu. – Duża koncentracja niklu przy niskiej zawartości kobaltu wykryta w ostrzu sztyletu to parametry typowe dla żelaza pochodzenia meteorytowego. Ktoś po prostu znalazł żelazny meteoryt i wykuł z niego sztylet – uważa prof. Daniela Comelli z Politechniki w Mediolanie.

Naukowcy porównali skład metalu ze sztyletu Tutanchamona z meteorytami znalezionymi w odległości 2 tys. km od Morza Czerwonego. Jest tylko jeden o podobnej zawartości niklu i kobaltu, nosi nazwę Kharga. Znaleziono go 240 km na zachód od Aleksandrii.


Źródło: http://www.rp.pl/Archeologia/306029875-Faraon-ze-sztyletem-zrobionym-z-meteorytu.html
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Archeologia
Post: 21 lip 2016, 13:14 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1411
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Najstarsza osada obronna z epoki brązu na terenie Polski ma ponad 4 tys. lat

Najstarsza rozpoznana do tej pory osada obronna z epoki brązu na terenie Polski zajmowała powierzchnię pięciu boisk piłkarskich. Archeolodzy prowadzą jej badania w ramach wykopalisk poprzedzających budowę drogi S7.

Obrazek
Badania w Sadowiu. Fot. M. M. Przybyła


O odkryciu poinformował PAP kierownik badań, archeolog Marcin M. Przybyła.

Osada istniała mniej więcej między 2200 a 2050 r. p.n.e. Obecnie to rejon miejscowości Sadowie w gminie Kocmyrzów-Luborzyca, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Krakowa. Całe wzgórze ufortyfikowano - najpierw wykopano fosę o głębokości ok. 2 m. O zaawansowanej myśli obronnej świadczy fakt, że w miejscu, gdzie dostęp na wzgórze był najłatwiejszy - wykonano dwa rzędy rowów obronnych. Pozyskaną w ten sposób ziemię wykorzystano do usypania umocnień, które obłożono częściowo kamieniami.

"Po wałach nie zachował się nawet ślad, gdyż osada znajduje się na terenie rolniczym - fortyfikacje dawno zniknęły z lokalnego pejzażu. Natomiast tylko dzięki badaniom geofizycznym, które umożliwiły wgląd pod ziemię bez wbicia łopaty, zidentyfikowaliśmy ślady po fosach" - opowiada Marcin M. Przybyła z firmy archeologicznej "Pryncypat".

Monumentalne, ponadpięciohektarowe założenie powstało w początkach epoki brązu. Badacze nie potrafią w tym momencie podać szczegółowych informacji na temat czasu jego funkcjonowania, gdyż odkrycia dokonano w ostatnich tygodniach. Teraz czekają na analizy próbek węgla drzewnego pod kątem określenia ich wieku metodą radiowęglową.

Osadę zamieszkiwali przedstawiciele społeczności kultury mierzanowickiej. W przeciwieństwie do swoich poprzedników ludność ta na dużą skalę trudniła się rolnictwem i prowadziła osiadły tryb życia. Wcześniej, przez kilkaset lat, w tym rejonie dominowały społeczności, które cechował półosiadły tryb życia skoncentrowany na hodowli zwierząt.

Obrazek
Na zdjęciu z drona widoczne są relikty fosy. Fot. M. M. Przybyła


"Zaskakujące jest to, że do tej pory nie znamy podobnych założeń z tak wczesnego okresu. Być może wynika to ze stanu badań. Tak czy owak zagadką pozostaje, skąd lokalni mieszkańcy ówczesnej Małopolski czerpali wzorce przy zakładaniu olbrzymiego założenia obronnego" - opowiada Przybyła.

Naukowiec wskazuje dwa możliwe kierunki - albo zachodnią część Europy Środkowej lub społeczności zakarpackie. Jednak na ten moment trudno o ostateczną konkluzję. Archeolodzy muszą dokładnie przyjrzeć się setkom fragmentów naczyń ceramicznych odkrytych w czasie kilkumiesięcznych prac, które mogą na ten aspekt rzucić światło. "Być może wśród nich znajdziemy takie przedmioty, które trafiły tutaj z odległych regionów" - wyjaśnia badacz.

Przybyła zwraca uwagę, że osada funkcjonowała bardzo krótko. Być może mieszkało w niej zaledwie jedno pokolenie. "Być może nie sprostali zagrożeniu, przed którym się bronili za wzniesionymi wałami" - dodaje badacz.

Wewnątrz założenia archeolodzy odkryli liczne ślady po działalności rzemieślniczej - dużą ilość fragmentów poprodukcyjnych w postaci wyrobów krzemiennych i kamiennych. Znaleziono też dużo toporów kamiennych, które zdaniem badaczy, mogły być używane w czasie walki wręcz. O tym, że hodowano zwierzęta, świadczą liczne fragmenty kości. Zdaniem M. Przybyły mogły paść się wewnątrz osady - od zabudowań do wałów znajdował się kilkudziesięciometrowy nieużytkowany pas ziemi, którego być może używano w tym celu. Jednocześnie rozkwitało rolnictwo. "Natrafiliśmy na wiele żaren do rozcierania zboża. Jedno z nich ważyło ok. 80 kg - z trudem udało się nam je wydobyć!" - relacjonuje badacz.

Zagadką tej społeczności są jej domy. Nie są one uchwytne archeologicznie, co oznacza, że w zapisie kopalnym są zupełnie niewidoczne. W żadnej badanej do tej pory osadzie nie zachowały się ślady po nich. Tak samo jest w Sadowiu - w obrębie osady widocznych jest mnóstwo jam, w których przechowywano żywność lub umieszczano odpadki. Jednak chaty są niewidoczne. Zdaniem badaczy najbardziej prawdopodobne jest to, że wznoszono je w technice zrębowej, która nie wymagała wkopywania w grunt. Ściany wykonywano z poziomo układanych belek, połączonych w narożach.

Kontynuacja badań terenowych planowana w przyszłym roku. "Będzie to najlepiej rozpoznana osada obronna z wczesnej epoki brązu w Polsce" - zapewnia archeolog.


Autor: Szymon Zdziebłowski
Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410563,najstarsza-osada-obronna-z-epoki-brazu-na-terenie-polski-ma-ponad-4-tys-lat.html
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Archeologia
Post: 20 paź 2016, 12:29 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1411
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
W ostatnim stadium znajdują badania archeologiczne prowadzone na trasie budowy drogi ekspresowej nr S11 na odcinku obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego (etap II) wraz z rozbudową ul. Kaliskiej w ciągu drogi krajowej nr 25. Ich przeprowadzenie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Poznaniu powierzyła zespołowi badawczemu reprezentującemu konsorcjum podmiotów: „Usługi Archeologiczne Grzegorz Gmyrek” i „MBL Leszek Ziąbka”. Prace na 26 stanowiskach archeologicznych prowadzono zarówno na etapie przygotowania inwestycji, jak i podczas jej realizacji (na stanowiskach ujawnionych podczas robót budowlanych). Wielkość przebadanego obszaru przekroczyła 14 hektarów.

Na większości stanowisk przeważała funkcja osadnicza. W związku z powyższym odkryto pozostałości budynków mieszkalnych i gospodarczych, studnie piece i paleniska. Oprócz śladów życia codziennego badaniami objęto także materialne ślady życia duchowego pod zwyczajów pogrzebowych. Najcenniejsze znaleziska wiążą się z cmentarzyskiem ciałopalnym w m. Wtórek. Odkryto tam 165 grobów popielnicowych, często w obstawie kamiennej. Wyposażenie grobów stanowiły dary grobowe: gliniane naczynia, metalowe (żelazne i brązowe) szpile, bransolety, naszyjniki, noże, tarczki guzikowate, kółka i zwoje spiralne z drutu oraz wyroby krzemienne i kamienne. Do niektórych naczyń wkładano również paciorki szklane.

Pozostałości osady na stanowisku Wtórek st. 6 kryły również znaleziska zwracające szczególną uwagę opinii publicznej, a mianowicie dwa skarby. Pierwszy to depozyt monet, na który składało się 39 denarów rzymskich z I i II wieku. Towarzyszyło im 26 szklanych i bursztynowych paciorków i ich fragmentów. Do określenia daty zdeponowania skarbu pomocne były zwłaszcza dwie srebrne zapinki występujące od ok. połowy V w. n.e. Tak późne datowanie najmłodszego elementu skarbu tłumaczyć może, zdaniem prowadzących badania, znaczący stopień wytarcia monet przed ich zdeponowaniem. Należy podejrzewać, iż skarb znajdował się opakowaniu z materiałów organicznych, które nie zachowało się do czasów współczesnych.

Drugi ze skarbów odkryty około 30 metrów od opisanego powyżej składa się z 67 monet. Stwierdzono kilka przesłanek pozwalających sądzić, iż jest to depozyt niezależny od pierwszego.

Monety w nim odnalezione znajdują się w innym stanie zachowania. Chociaż również wykazują duży stopień starcia powierzchni, brak na nich śladów przebywania w ogniu (zauważalnych na monetach ze skarbu nr 1).
Podczas wstępnej konserwacji udało się rozpoznać emisje monet z czasów: Wespazjana (8 szt.), Trajana (5 szt.), Hadriana (15 szt.), Antoninusa Piusa (27 szt. - w tym 14 szt. wybitych dla żony cesarza - Faustyny Starszej), Marka Aureliusza – 19 szt. (w tym 12 dla żony cesarza - Faustyny Młodszej), Lucjusza Werusa (2 szt.) oraz Kommodusa (13 szt.). Tak więc okres emisji zawiera się pomiędzy początkiem panowania Wespazjana (69 r. n.e.) a końcem panowania Kommodusa (192 r. n.e.).
Obecnie trwa naukowe opracowywanie wyników badań prowadzonych na trasie obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego. Dotychczasowa ocena badań pozwala sądzić, iż co najmniej kilka stanowisk wniesie trwały wkład w stan wiedzy o przeszłości tej części Polski. Oprócz wspomnianego wyżej efektownego znaleziska, budzącego zainteresowanie szerokiej publiczności, Oddział w Poznaniu pokłada duże oczekiwania m.in. w badaniach osady przygrodowej z początków Państwa Polskiego w Ostrowie Wlkp.

Krzysztof Borkowski
GDDKiA Oddział w Poznaniu


Źródło: http://www.gddkia.gov.pl/pl/a/23585/Skarby-na-trasie-obwodnicy-Ostrowa-Wielkopolskiego
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Archeologia
Post: 25 lis 2016, 15:34 
Wędrowiec
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 lis 2016, 19:50
Posty: 4
Lokalizacja: Tarnów
Płeć: Mężczyzna
Tajemnicze fortyfikacje sprzed ponad 3,5 tys. lat

Cytuj:
"W czasach Hammurabiego, kiedy rozkwita Babilon, czyli około roku 1750-1700 przed naszą erą, na ziemiach polskich powstaje budowla kamienna o zaawansowanej, jak na tamte osiągnięcia, architekturze. Trudno się nie zgodzić, że jest to ważne odkrycie" – przyznaje w rozmowie z dziennik.pl dr hab. Marcin Przybyła, archeolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Cytuj:
Na czym polega jej wyjątkowość?

Cała Europa, poza oczywiście obszarem śródziemnomorskim, do czasów średniowiecza stawia budowle drewniano-ziemne. Kamienia w charakterze budulca w zasadzie nie stosowano. Trudno powiedzieć, dlaczego. Może po prostu z wygody, bo drewniane ściany i palisady wznosi się szybciej, a kamień należy odpowiednio obrobić. Znamy kilka miejsc, w których pozostawiono podobne konstrukcje jak w Maszkowicach – między innymi w Alpach na pograniczu Włoch i Szwajcarii oraz w Chorwacji, na terenie Istrii. Małopolskie fortyfikacje są najdalej na północ wysuniętym takim stanowiskiem.


Obrazek

Płyty kamienne wytyczające wejście do wnętrza osady na Górze Zyndrama (fot. M. Przybyła)

Obrazek

Archeolog przy pracy. Dokumentacja bloków kamiennych tworzących lico muru (fot. M. Przybyła)


Obrazek

Pomiary w miejscu, gdzie na zewnątrz podstawy muru oporowego znaleziono części zsuniętej po stoku, przewróconej na bok ściany zewnętrznej muru (fot. M. Przybyła)


więcej (źródło): http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ ... brazu.html
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: