Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 18 lip 2018, 05:55



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 217 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pogaduchy czyli...
Post: 20 kwie 2013, 20:29 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 01 wrz 2010, 06:15
Posty: 949
Lokalizacja: Hanysowo
Otworzyłem temat bo zauważyłem kilka osób które lubią sobie podyskutować w dość obszerny sposób, więc tutaj będzie odpowiednie miejsce do tego, a nieobecni w danej chwili będą posiadać okazję zapoznania się z ich poglądami. Do tego dochodzi możliwość wstawienia poparcia lub riposty. Tematy dyskusji oczywiście dowolne, jednakże zgodne z zasadami netykiety.

Jako autor tematu wypadało by jakoś zacząć. Ostatnio byłem świadkiem gorącej dysputy na temat szkoły i jej "zgubnych" dla nas skutków. Padły takie określenia jak: wysysacz energii, męczarnia itp. Moim skromny zdaniem takie sformułowania mogła postawić tylko osoba z niewielkim bagażem doświadczenia. Faktem oczywiście jest że sam system edukacji jest do d.... ale to nie znaczy że nie warto. Według mnie powinno to wyglądać w następujący sposób:
Szkoła podstawowa - znormalizowany system edukacji podobny do obecnego służący do nauczenia jak sama nazwa podaje podstaw egzystencji, komunikacji itd.
Gimnazjum - powinno już kształtować i wyróżniać nasze uzdolnienia i upodobania.
Szkoła średnia - pierwszy nasz wybór. Kierując się tym co lubimy robić pogłębiamy tutaj naszą wiedzę na ten temat i specjalizujemy się w nim.
Uczelnia wyższa - podobnie jak powyżej tylko bardziej.

Takie jest moje subiektywne zdanie. To że mamy narzucony jakiś chory program edukacji przez system doprowadza nas do określeń typu: zmarnowany czas, męczarnia itp. Samo zdobywanie wiedzy jest fascynujące. To taki nowoczesny sposób na zostanie odkrywcą. Na pocieszenie dodam że na szczęście sami kształtujemy swoją przyszłość. Natomiast co do dorosłego życia stwierdzenie że to jest właśnie wolność nie bardzo się zgodzę. Trzeba zauważyć w tej "wolności" jeden podstawowy czynnik który nas ogranicza. To odpowiedzialność i niejednokrotnie nie tylko za siebie. Chętnie wysłucham Waszych opinii na ten lub inny temat.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwie 2013, 20:50 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2525
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
Jako że niewątpliwie byłeś świadkiem rozmowy, w której ja uczestniczyłem, wypada mi się tutaj odezwać.

Wiesz, ja do szkoły jako szkoły nie mam nic do zarzucenia. I zgadzam się z tym co mówisz odnośnie systemu nauczania. Jednakże, chcę rzec, że właśnie ów system niszczy wszystko co w takiej szkole mogłoby być dobre. Szkoła podstawowa i gimnazjum najlepiej sprawują się w swojej roli. Szkoła średnia jednak to kicha i to ogromna. Mimo podziału na kierunki, największą wagą w szkole średniej jest ogół przedmiotów (matematyka, język polski, historia, biologia, chemia, fizyka itp.). Uważam, że jest to absurdalne, bo te przedmioty nie uczą nas tego, co może nam się przydać w życiu. Przykład:
- funkcja kwadratowa... - kto w ciągu swojego życia korzysta z funkcji kwadratowej.
- poezja na j. polskim - owszem kształtuje kulturę człowieka, ale to nikomu nie pomoże później w życiu
- algorytmy chemiczne - przyda się tylko tym osobom, które będą chciały iść uczyć się za chemika (oczywiście na studiach)

To tylko kilka przykładów.
Drugą sprawą jest to, że nawet kierunki w Technikum są bezsensowne, a to dlatego, iż tak czy inaczej uczniowie są zmuszeni do skorzystania ze szkół wyższych. Przykład:
mój zawód, w którym się aktualnie uczę. Technik Budownictwa. Uczę się tego cztery lata. Równie dobrze mógłbym się tego samego nauczyć w zawodówce poświęcając jedynie dwa lata. Moim zdaniem są to moje zmarnowane lata, ja po Technikum i tak nadaję się tylko "do łopaty", nawet nauczyciele są tego zdania. Z tego wniosek, żeby być chociaż kierownikiem, trzeba ukończyć studia.
W takim razie zamiast szkoły średniej, wolałbym się wybrać od razu na studia. Na to samo wychodzi.

Tak naprawdę w tych narzekaniach na szkołę, chodzi o sens i czas. Życie nie jest wieczne i w tej perspektywie czas poświęcony bezsensownym naukom jest zmarnowane i na zawsze utracone.

W mojej szkole najbardziej przydatnymi (ale tak naprawdę przydatnymi) są Podstawy Przedsiębiorczości oraz języki. Języki wiadomo dlaczego... warto znać chociaż jeden obcy język. A PP, bo przygotowuje ludzi do pieprzenia się z podatkami i inną biurokracją, co jest częścią życia dorosłego człowieka.

_________________
"It's always further than it looks.
It's always taller than it looks.
And it's always harder than it looks."

3 RULES OF MOUNTAINEERING
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwie 2013, 22:11 
Arcylisz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 14
Rejestracja: 21 kwie 2012, 17:50
Posty: 790
Lokalizacja: Un-Ilu
Płeć: Mężczyzna
Eee, to mnie przeszkadza nauka religii. W podstawówce - rozumiem (chociaż to i tak ciągłe gadanie o jednym i tym samym). Ale w gimnazjum? W liceum? Można by usunąć religię ze szkół, przenosząc ją do salek katechetycznych, a w jej miejsce wstawić jakieś bardziej przydatne zajęcia.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwie 2013, 23:15 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
No! W końcu można się rozpisać :D Przygotujcie się na długie wypracowanie. :)

Także więc, ja także byłam uczestnikiem owej rozmowy, o której mówił slade. I ten "wysysacz energii" to moje słowa. Może i mam mały bagaż doświadczeń, bo co ja 18-letnia dziewczyna mogę wiedzieć o życiu. Nawet nie mam jeszcze tych 18 lat. No ale co nieco to jednak wiem.
Ja nie mam nic do szkół. Ja mogę się uczyć. Ja uwielbiam się uczyć. Czasem. Tylko że, kiedy nauczycielka od matmy mówi klasie, że dowali taki sprawdzian, że się nie pozbierają, wyzywa wszystkich tych, którzy radzą sobie gorzej, wychowawca ma klasę w dupie, jak się go o coś prosi, to albo wykręca się słowami "ja nie mogę, bo mam astmę", albo zwyczajnie cię olewa, mówi, że zrobi wszystko, żeby niektórzy uczniowie nie mieli takich wysokich ocen, jakie mają, bo na nie nie zasługują, nauczyciel od chemii zadaje po sto zadań dziennie, a jak tłumaczy coś, to mówi do tablicy, nauczycielka od niemca doprowadza niektórych do płaczu... Mogłabym tak w nieskończoność. Ja mówię o mojej szkole. Fakt, że nie jestem osoba silną psychicznie, że jestem wrażliwa. Może przesadzam. Ale tak to odczuwam. Kiedy wracam do domu, mam ochotę się rozryczeć, a kiedy wstaję rano, to do łazienki idę ze łzami w oczach. Tak bardzo nienawidzę mojej szkoły. Jeszcze te cholerne dojazdy... Wstawać wcześnie rano, jechać godzinę do szkoły, potem iść pół godziny do szkoły i jeszcze trzeba czekać. Bo zazwyczaj mam na 9, więc muszę czekać. A z kolei jak mam na 8 to muszę zapieprzać, żeby się nie spóźnić. I współczuję Dragonowi, który ma o wiele gorzej w tej sprawie :)
Moje liceum zrobiło ze mnie ofiarę losu. Nie mam ochoty na nic. Moje życie towarzyskie w praktyce nie istnieje, całymi dniami siedzę na kompie, gram w gry albo coś. Mój poziom nauki kompletnie padł, w gimnazjum byłam jedną z najlepszych w klasie, a teraz mam w dupie wszystko. Chciałam iść na medycynę. No więc dlatego poszłam na biolchem. Na maturze chciałam zdawać rozszerzoną biolę i chemię. Były opcje, że chciałam zdawać rozszerzoną matmę, a potem polski. Ale zrezygnowałam z tych planów. Teraz chciałabym jeszcze historię sztuki, ale nie wiem czy z tego też nie zrezygnować. No więc wracając do bioli i chemii. Jak już o chemii mówiłam, koleś kompletnie nie nadaje się na nauczyciela. Już nie chodzi mi o te tysiące zadań, tylko o to, że nie umie tłumaczyć. Mógłby równie dobrze nic nie mówić. Mój stan wiedzy byłby taki sam. Nauczyciel od bioli, jednocześnie mój wychowawca, też do niczego się nie nadaje. Większości pojęć sam nie zna, tłumaczy nam rzeczy, które w ogóle nie są nam potrzebne, a trudne tematy tak jak fotosynteza, czy oddychanie komórkowe... Eh. Kazał przygotować prezentację jakimś uczniom i tyle. Bo sam pewnie tego nie umiał. Także moja matura leży, chociaż w większości to moja wina, a nie nauczycieli. Bo jestem leniem. Nic mi się nie chce. Nawet żyć mi się odechciało. Ale nie że się chce zabijać. Odechciało mi się całego tego funkcjonowania. Uczenia się, chodzenia do szkoły, rozmawiania z ludźmi, wstawania rano... Jeszcze gdybyście zobaczyli moją klasę... Boże, widzisz i nie grzmisz! Jest kilku chłopaków, którzy nazywają się idealistami i swoje głupoty mogliby wykładać na uniwersytecie. Wielcy ateiści, najeżdżają na wszystko i wszystkich, znawcy historii, eksperci, profesory głupie. Mówią, że Jan Paweł II krył księży pedofilów, że sam pewnie był pedofilem i że Hitler to był w ogóle spoko koleś. Można oszaleć w tym towarzystwie. I chodzą do szkoły, a nadal gadają głupoty. Prawda jest taka, że szkoła gówno daje. Po co mi gospodarka energetyczna USA? Po co schemat powstawania bryzy morskiej? Po co mi wzór na wyraz ogólny ciągu? Po co mi budowa bomby atomowej? Albo taki wf. Siedzenie godzinę na siłowni i patrzenie się w ścianę. Przez tą godzinę mogłabym zrobić coś bardziej pożytecznego. To takie cholerne marnotrawienie czasu. Jestem tak bardzo wściekła, że szkoła zabiera mi tyle czasu z mojego życia, a ja nic nie mogę zrobić. Że zabiera mi siłę i energię na zrobienie czegokolwiek. Zdobywanie wiedzy jest super. Ale szkoła ze zdobywaniem POŻYTECZNEJ wiedzy, nie ma nic wspólnego.
I nie zgadzam się z tobą slade, że sami kształtujemy swoją przyszłość. Gówno prawda. Chciałabym zostać lekarzem. Gówno zrobię, bo nie mam ani siły ani czasu na uczenie się tego czego powinnam, nie mam znajomości, nie mam kasy. Chciałabym pisać książki. Gówno także zrobię, bo nie mam siły ani czasu na pisanie, nie mam weny bo całymi dniami czuję się jak zombie. Niby dla chcącego nic trudnego. A tu DUPA, bo właśnie to jest bardzo trudne. Bardzo chcę, a nie mam nic z tego co chciałabym mieć. No i matura. Bez niej też gówno zrobię. Wszystko trzeba układać pod maturę. A to takie cholerne głupstwo.
No i ta nieszczęsna wolność... To jest wolność, slade. Nie mówię, że jest super, pięknie i słodko, tak że aż skakać się chce z radości. Właśnie ta odpowiedzialność, a nie ciągłe nadskakiwanie rodziców, właśnie ta niezależność, to jest wolność. Ale powiedz mi, co ja teraz mogę zrobić? Jak rzucę szkołę i zabiorę się za to, czego na prawdę pragnę, to wszyscy wokół nie dadzą mi żyć. Zaraz znajdzie się opieka społeczna i stwierdzą, że mam problem. W sumie to mam problem. Z tym cholernym myśleniem stereotypowym: ucz się, znajdź zawód, załóż rodzinę, na emeryturę zamieszkaj gdzieś na zaciszu i w spokoju odejdź na drugą stronę wśród dziesiątek dzieci i wnuków. A dla mnie to brzmi tak: umieraj, umieraj, umieraj, umieraj, umieraj. Tak na prawdę to jedyne co teraz robię to zbliżam się do śmierci. Ja bym chciała czegoś więcej od życia. To dlatego ze mnie taka romantyczna dusza, bo właśnie ta epoka jest mi najbliższa. Jestem indywidualistką, mogłabym tak jak Kordian, sama rzucić się, żeby zabić cara. Boże, co ja za głupoty plotę? Żem się trochę uniosła :D Może wydać się ludziom starszym ode mnie, że po prostu dorastam i hormony się we mnie burzą, że każdy przeżywa taki okres w życiu. Może i to racja. Ale jedynce co teraz czuję, to to że dziadziusiowi u góry chyba coś się pomyliło i przysłał mnie nie tam gdzie trzeba i nie wtedy kiedy trzeba.

To by było na tyle. Mam nadzieję, że nikogo moim paplaniem nie uraziłam i że wszystko co napisałam jest jasne i zrozumiałe. :)

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:25 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2360
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Slayzee - religia nie jest przedmiotem obowiązkowym, rodzice mogą wyrazić brak zgody na uczestniczenie swojego dziecka w lekcjach religii. A zresztą, kłótnie z księdzem są zabawne :P
Według mnie, po gimnazjum powinienem wiedzieć, co chcę robić w życiu. A ja nie mam zielonego pojęcia, dlatego za namową starszego kumpla idę na mat-fiz do liceum i na polibudę, bo żadnego bardziej sensownego zajęcia dla siebie nie widzę.
Szkoły średnie powinno się całkowicie zreformować, to zło w czystej postaci. I ja tu popieram to, co napisał Slade. Z tym, że licea w ogóle powinno się zlikwidować, a szkoły średnie miałyby konkretne specjalizacje np. chcę zostać lekarzem, idę do jakiejś tam Szkoły Medycznej, z której pójdę na Akademię Medyczną. I to by było dobre, bo zamiast nauki pierdyliarda niepotrzebnych rzeczy, uczysz się zawodu i po szkole średniej możesz iść do pracy, natomiast aktualnie po liceum to co najwyżej możesz sprzedawać hamburgery.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:34 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 01 wrz 2010, 06:15
Posty: 949
Lokalizacja: Hanysowo
Wszystko co do tej pory zostało powiedziane (napisane) tylko potwierdza tezę że system jest do cna zły. Narzuca się nam w ten sposób co mamy robić, czego się uczyć i nawet jak ubierać. Co w takim razie z tym fantem zrobić? Ja mam swój pogląd na tę sprawę lecz jestem ciekaw Waszej opinii. Dlatego zostawię na koniec swoje radykalizmy.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:34 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Co do religii to uważam, że jak już to powinni uczyć o wszystkich religiach świata, żeby uczeń miał pojęcie na temat innych wierzeń. Ja osobiście wierzę, ale nie praktykuję, bo mnie religia i całe te kościołowanie jest do życia niepotrzebne, ale na religii akurat jest fajnie. Mamy księdza, przez którego na każdej lekcji ryczę ze śmiechu.
No i fakt, edukacja w Polsce leży i kwiczy. Aaale debilom w rządzie wszystko jedno, czy ludziom będzie się dobrze żyło, ważne, że oni mają czym napchać portfele. A reform edukacyjnych w najbliższych latach będzie jeszcze niemało... Najśmieszniejszą według mnie jest ta z bibliotekami. No tak do końca nie jest to reforma edukacyjna, ale ma związek ze szkołami. Likwidacja bibliotek szkolnych. Głupota kompletna. Albo to kombinowanie z testami gimnazjalnymi i maturą. Albo te testy w podstawówce na koniec 3 klasy i 6. Może niech robią co tydzień takie przez te kilkanaście lat co się do szkoły chodzi.

Edit: Slade, nie wiem jak bardzo radykalny jest twój pomysł, ale wątpię, że coś by on dał. Bo w naszym kraju możesz walczyć o coś kupę czasu, a ci u góry i tak mają cię w dupie. Według mnie powinno się zmienić cały rząd, w ogóle wszystko, bo to nie tylko edukacja w Polsce jest do dupy.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:39 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2360
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Zgadzam się całkowicie z panią Ceallach. Również z tezą, że nie tylko edukacja jest do dupy.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:48 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1804
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Przydałaby się jakaś mała rewolucja. Eh, znów ten romantyzm... Fajnie by było tak obalić rząd, co nie? :D

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwie 2013, 10:51 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 01 wrz 2010, 06:15
Posty: 949
Lokalizacja: Hanysowo
Ceallach po pierwsze bardzo mnie cieszy Twoja aktywność w tym temacie (chyba trafiłem 10 z jego założeniem :D). Czujesz się jak rybka w wodzie tutaj. To Twój żywioł :D.
Po drugie nikt nigdy w zasadzie nie zdziałał nic sam. Co prawda to slogan ale w jedności siła. Po za tym ten problem nie dotyczy tylko naszego kraju. Jest to celowe działanie pewnych "sił" mających tylko jeden cel. Zdobyć wszelką władzę i zniewolić rasę ludzi. Brzmi trochę groteskowo jak z "Matrixa" lecz to fakt. Na szczęście oni sami na siebie kręcą bicz. Bo ja uważam że młodzi ludzie są bardzo inteligentni w przeciwieństwie do powszechnej opinii na ten temat. Na dodatek posiadają broń jaką jest internet. Dlatego władzy bardzo zależy by tą broń kontrolować. Jednak jak na razie jest 1:0 dla nas.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 217 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron