Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 20 lis 2017, 14:45



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 29 wrz 2010, 16:29 
Pisarz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 04 wrz 2010, 19:47
Posty: 66
Lokalizacja: Kalisz
Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Ludzie lubią komplikowaĆ sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 paź 2012, 20:39 
Potępiony
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 18
Rejestracja: 23 gru 2010, 20:27
Posty: 3844
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sleipnir – ośmionogi koń Odyna, dziecko Lokiego. Sleipnir jest szarej maści, potrafi poruszać się po ziemi, w powietrzu i po piekle.
Loki przemienił się w klacz, by odciągnąć od pracy konia imieniem Swadelfari. Koń ten pomagał swemu panu – wielkoludowi, który zobowiązał się odbudować w ciągu jednej zimy mury Asgardu, twierdzy mającej bronić bogów przed szronowymi i górskimi olbrzymami. Gdyby mu to się udało, otrzymałby w nagrodę Freję. Ostatniego dnia została jeszcze do wstawienia brama. Loki rżeniem zwabił ogiera i uciekł z nim, co zapobiegło utracie przez Azów pięknej bogini. Po jakimś czasie Loki powrócił do Asgardu prowadząc ośmionogiego siwej maści konia, Sleipnira i podarował go Odynowi. Sleipnir nigdy nie zawiódł swego pana i wiernie mu służy.

Mit o Sleipnirze

Odin Wszechojciec po zaczerpnięciu wiedzy ze studni Mimira wiedział, że zmierzch bogów i świata - Ragnarök - musi nadejść. I chociaż czuł, że odległy to dzień, Asgard potrzebował obrony. Lud olbrzymów nie był przyjazny Asom, wciąż kipieli oni złością za zabicie ich ojca - Ymira, szronowego olbrzyma. W tym celu Asowie zebrali się i postanowili zbudować mur obronny, z którego sokolooki Ull mógłby ukracać istnienia olbrzymów swymi niechybnymi strzałami. Jednakże budowa takich fortyfikacji zajęłaby dużo czasu - istniało niebezpieczeństwo szturmu synów Ymira podczas robót.

Wówczas nadeszło wybawienie z nieoczekiwanego kierunku. Z Midgardu przybył wędrowiec, który byłby gotów zbudować mur - pod warunkiem, iż piękna Freyja zostanie jego żoną i będzie mógł zamieszkać wśród Asów, w ich siedzibie. Bogowie zaczęli coś podejrzewać - nie wiedzieli, skąd zwykły człowiek wie o potrzebach Asgardu. Poza tym w czasach napięcia między olbrzymami a bogami trzeba było obdarzać zaufaniem ostrożnie - Odin wiedział także o zdradzie, która ma nastąpić w Asgardzie. Wtedy przebiegły Loki, który od niedawna przebywał w kręgu bogów, wyjawił swoją ideę. Nieznajomy musiałby ukończyć budowę jednej ściany w jedną zimę - gdy jego praca przedłuży się choćby o jeden dzień - do początku lata - wówczas spotka go kara. Asowie przystali na propozycję Lokiego - lecz nie było wśród nich Thora, zabójcy olbrzymów. Jednakże bez jego udziału objawili wędrowcowi swoje warunki umowy. Ten przystał na nie, lecz postawił dodatkowe żądanie - będzie mógł korzystać z pomocy swego rumaka. Asowie zgodzili się, nie wiedząc jakie cudowne zwierzę posiadał nieznajomy.

Koń jego - Svadilfari - był szybki niczym wiatr, materiały do budowli przynosił przez cały dzień a człowiek budował przez całą noc. Gdy minęła prawie zima i lato miało nadejść lada dzień, bogowie zaczęli się poważnie martwić. Był już pośród nich Thor i zawarczał, jeżąc rudą brodę:

- Mnie wtedy nie było. Byłem daleko stąd, strzegłem was przed olbrzymami. Jestem pewien, że Loki, syn Laufey, spłatał wam brzydkiego figla. Wpakował nas w okropną sytuację... musi nas z niej wydobyć... albo będzie miał ze mną do czynienia!
Asowie zgodzili się z nim. Loki bronił się, że wyszedł tylko z propozycją, nie nakazywał nikomu działać według jego myśli. Jednakże półolbrzym przed opisaniem swego pomysłu napił się krwi Kvasira i posiadł dar pięknego mówienia, dlatego właśnie wszyscy Asowie mu ulegli.

Nie widząc wyjścia z opresji, Loki zobowiązał się do odwrócenia sytuacji na korzyść Asgardu. Gdy w dzień Svadilfari przywoził drewno i kamienie, on udał się do lasu nieopodal i wyprowadził stamtąd piękną, białą klacz. Koń nieznajomego od razu zaprzestał dźwigania materiałów i jął gonić klacz. Wędrowiec wtedy zdenerwował się - noc już przybyła, a po niej nadejść miało lato. Budowla była nieskończona. On sam wtedy zaczął biec za Svadilfarim, lecz nie mógł dogonić śmigłego rumaka. Tak zeszła cała noc, a ściana muru nie została skończona. Nieznajomy wówczas przeszedł przez Bifröst, stanął pośród Asów i miotał na nich przekleństwa, nazywając ich oszustami i krzywoprzysiężcami. Wpadał w coraz większą wściekłość, aż w pewnym momencie stracił panowanie nad sobą i chytrze zmienioną postacią począł rosnąć w oczach i stał się olbrzymi, potworny, obmierzły. Asowie poznali, że to jeden z ich wrogów, olbrzym szronu z Jötunheimu, i zagniewani otoczyli go, odgrażając mu się w złości. Mądry Odin umieścił Svalin, tarczę, na wschodniej stronie nieba, aby zasłonić wschodzące słońce. Olbrzym nie zaprzestawał krzyczeć w furii, że wszystkich Asów, z wyjątkiem Freyji, strąci z Asgardu do Niflheimu. Wtem zobaczył blask słońca na krawędzi tarczy i z okrzykiem przerażenia rzucił się ku murowi. Odin odsłonił słońce, jego promienie padły na ciało olbrzyma, który zamienił się w kamień i potoczył się do najniższej i najdalszej doliny Midgardu...

Jakiś czas później powrócił Loki prowadząc za uzdę ośmionogie źrebię - konia Sleipnira, którego złożył w darze Odinowi. Rumak ten nie miał sobie równych pośród zwierząt, nikt nie mógł go prześcignąć. Na jego grzbiecie Odin galopował zarówno przez nieboskłon jak i przez północne pustkowia. Loki w ten sposób spłacił swój dług, lecz nie zapomniał o wyraźnej wrogości Thora do niego i do innych olbrzymów, które to Thor codziennie ubijał. Postanowił wreszcie dokonać zemsty, lecz to już zupełnie inna legenda...


Źródło: http://www.wikipedia.pl, http://www.tawerna.rpg.pl

_________________
Obrazek

We're hiding here inside the dream and all our doubts are now destroyed. The guidance of the morning star will lead the way into the void.”
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Sleipnir
Post: 07 lip 2017, 23:48 
Obywatel
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 04 lip 2017, 22:02
Posty: 15
Płeć: Kobieta
Sleipnir (lub Slejpnir) jest jednym z potomków Lokiego. Wyglądem przypomina konia o szarym kolorze maści, jednak o jego boskości dowodzą dwie dodatkowe pary kopyt. Potrafi poruszać się zarówno po ziemi, jak i w powietrzu, po piekle czy po tafli wody. Uchodzi za oddanego i niezawodnego wierzchowca.
Został podarowany Odynowi przez samego Lokiego, który... najprawdopodobniej jest jego matką. Historia powstania Slejpnira wiąże się z zakładem wielkoluda oraz Asgardczyków. Wielkolud zobowiązał się odbudować obronny mur Asgardu w przeciągu jednej zimy. Wzamian miał otrzymać przepiękną boginię Freję. Podczas codziennej pracy towarzyszył mu i pomagał rumak zwany Swadelfari. Zima mijała, a razem z nią coraz bardziej okazały stawał się mur. Czas szybko upłynął. Termin ukończenia miał minąć kolejnego dnia. Wielkolud skończył budowę, zostało mu jedynie postawić bramę. Nagle, zza murów dobiegło ich rżenie. Przed nimi ukazała się samotna klacz cudnej urody. Klacz zwabiła Swadelfariego i uciekła z nim, niepozostawiając szans wielkoludowi ani na postawienie bram ani zabranie Freji z Asgardu. Po jakimś czasie, klacz powróciła do domu w swoim oryginalnym wydaniu - jako czarujący bóg oszustów. Za nim kroczył młody Sleipnir, podążając przed oblicze Odyna...
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: