Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 21 lut 2018, 09:51



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 42, 43, 44, 45, 46  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 28 gru 2015, 22:16 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Obrazek


Itzel uśmiechnęła się, gdy wyczuła, że jej plan się powiódł. Miała tylko nadzieję, że ci, którzy pozostali przy rzece, mają przygotowany jakiś plan. Przyspieszyła więc i nie oglądając się za siebie, parła ku rzece. Pomyślała, że jeśli zdezorientowany stwór rozpędzi się i wpadnie do wody, można by było łatwiej go unieszkodliwić.
Wszystkie te myśli przebiegały przez umysł i ciężko jej było się skoncentrować na jednym, dlatego nie chciała więcej rozmyślać nad strategią, na którą było już za późno. Skupiła się na tym, by nie dać się zabić.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 02 sty 2016, 02:44 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Violetta zaatakowała bestię, gdy ta już przyspieszała.
Pęd szarpnął dziewczęciem zrywając ją z nóg i niemal odbierając czucie w mocno szarpniętych ramionach.
Szok sprawił, że mimo iż stwór zaczął ciągnąć dziewczynę za sobą, ta trzymała się sztyletu jeszcze przez chwilę, jednak widziała, że zaatakowane stworzenie przechyla łeb szykując się do zarzucenia zwałami otłuszczonej szyi na bok tak, by zrzucić ją z siebie.

Itzel znajdowała się już parę kroków od Dona, który zdążył zauważyć, że bestia znacznie przyspieszyła w mig pokonując połowę drogi.

Indianin wiedział, że szyja i pysk bestii mogą być najlepszym celem do ostrzelania, jednak coś mówiło mu, że nie powinien strzelać w szyję.
Podświadomie czuł, że może zranić Violettę, nawet jeśli świadomość jej istnienia została skryta w jego pamięci.
Strzały, które zdołały przebić cielsko stwora i utkwić w nim, sprowokowały bestię - wraz z cięciem Violetty - do próby strząśnięcia ich silnym szarpnięciem głowy, które ponownie rozproszy go i odciągnie na moment uwagę zdezorientowanego stworzenia od pościgu.
Jednak bestia, mimo iż nie skupiona już na celu w postaci Indianki, wciąż parła naprzód.


///[Dragu: Odpis po tygodniu z hakiem! Sukces! Jest postęp. xD]

[MAPA]
Legenda:
1. Cazador
2. Violetta
3. Itzel
4. Charles
5. Chetan&Remi
6. Położenie nieaktywnych graczy
7. Stwór
8. Rzeka

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 02 sty 2016, 10:11 
Zegarmistrz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:41
Posty: 1561
Lokalizacja: tg(90°)
Płeć: Mężczyzna
Obrazek

Jakiś szept podpowiadał mu, że nie może strzelać w szyję stwora. W ostatnim czasie słyszał wiele szeptów.
Skoro miał nie strzelać w szyję, zaprzestał ostrzału w ogóle - wściekle biegnąca bestia była nienajlepszym celem do ataku, a drzewa wśród których się znajdowała, dodatkowo utrudniały zadanie...
Chetan postanowił wycofać się. Stwór pędził już w kierunku, który był zamierzony. Teraz najrozsądniej będzie zachować dystans.
Wycofał się, by dołączyć do osoby, imieniem Remi*.

____________________
*- żebyś nie musiał już poprawiać mapki, Dragu. xD

_________________
Dawno nie zmieniałem, więc zmieniam. Wy też zmieniajcie. Co tylko się da.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 13 sty 2016, 22:47 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Obrazek


Itzel miała absurdalnie dobry humor. Biegnąc tak przed bestią, czuła, że żyje. Chciało jej się śmiać w głos i krzyczeć zarazem. Gdy jednak zauważyła już innych członków załogi, skupiła się na celu.
- Panie Kapitanie! - ręką próbowała naśladować gest salutowania, którym tak często posługiwali się ci zza morza. - Mam nadzieję, żeś coś dla naszego gościa przygotował!
Dziewczyna zaśmiała się w głos, wyobrażając sobie jak niewiarygodnie wygląda ta scena. Zatrzymała się zaraz przy brzegu, mając nadzieję, że prędkość bestii nie pozwoli jej się zatrzymać, wpadnie ona do wody i Cazador coś z nią wycuduje.
~ No, chodź tutaj! - krzyczała do potwora w myślach. Przez moment miała wrażenie, że krzyk jest na tyle głośny, że bestia zaraz ją usłyszy.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 16 sty 2016, 16:09 
Pisarz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 2
Rejestracja: 19 cze 2015, 11:48
Posty: 86
Lokalizacja: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Płeć: Mężczyzna
Violetta von Kess

Obrazek


Kobieta spanikowała i zamiast puścić ostrze, trzymała się jeszcze mocniej w obawie, że jak spadnie to zwierz po niej przejdzie. Była przez to kompletnie sparaliżowana i martwiła się, że w sumie niewiele tym zdziałała. Czuła, że nie zostawało jej wiele siły, że zaraz puści sztylet i upadnie. Nie widziała gdzie ten potwór zmierza i nawet o tym nie myślała.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 17 sty 2016, 04:25 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Teraz już nic nie było w stanie zatrzymać bestii.
Szarpnięcie zrzuciło Violettę w porośnięty trawą miękki piasek, a jej sztylet wbił się w ziemię kilka metrów od niej, w zasięgu jej wzroku.

Już zaledwie kilka sekund dzieliło bestię od dotarcia do rzeki.
Był to idealny moment, by poczynić kolejny i oby ostatni potrzebny krok w walce.
Nadeszła szansa, by zakończyć to i przeżyć próbę dziczy.

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 26 sty 2016, 12:42 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2719
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
DON "CAZADOR" ENRICO:

Obrazek


Don siedząc w trawie poczuł, że mu tył spodni z lekka moknie. Ale nawet ta niedogodność nie była w stanie zatrzymać senności, która nawiedziła wielkiego kapitana. Oczy mu się zamykały i już miał chrapnąć, gdy nagle coś wyskoczyło z krzaków i zaczęło krzyczeć i śmiać się. Co dziwne, bestia nie staranowała go, nie rozorała rogami, nie pocięła pazurami ani nawet nie ryknęła, jak na bestię przystało. Zamiast tego... zasalutowała. Don otrząsnął się migiem i szybko podniósł dupę, ogarnąwszy wreszcie, że to jedna z salvajes (dzikusów). Nie mając jeszcze w pełni świadomości tego, co robi, odsalutował machinalnie.
- Panie Kapitanie! Mam nadzieję, żeś coś dla naszego gościa przygotował! - słysząc to niemal natychmiast spojrzał w wodę, czy wszystko z nią w porządku. W sensie, czy pułapka nadal działa. Jeżeli tak, to złapał Indiankę za ręce i popchnął w bok, tak by zeszła z linii szarży stwora.
- No jak nie, jak tak! - krzyknął przy tym, ustawiając się dokładnie między bestią, a pułapką. Słyszał już tupot ciężkich łap i trzask łamanego zielska...
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 31 sty 2016, 23:49 
Zegarmistrz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:41
Posty: 1561
Lokalizacja: tg(90°)
Płeć: Mężczyzna
Obrazek

Indianin miał bestię w czystym polu do strzału. Przygotował strzałę, jednak zastygł w bezruchu.
Nie mógł teraz strzelać, potwór mógłby zmienić kierunek biegu, a tego Chetan nie chciał. Trzeba było chwilę odczekać.
Przyjemna dawka adrenaliny zaczęła krążyć łowcy w żyłach.

_________________
Dawno nie zmieniałem, więc zmieniam. Wy też zmieniajcie. Co tylko się da.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 25 kwie 2016, 21:29 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Obrazek


- No jak nie jak tak! - Na dźwięk zdeterminowanego głosu Kapitana, ucieszyła się jeszcze bardziej, a myślała, że bardziej już nie można.
Stała w gotowości i czekała aż przeznaczenie spełni swoją rolę. Jej euforia zachęciła także i ją do użycia swej mocy. Chciała obserwować każdy ruch bestii swoim zwierzęcym okiem. Wciąż w jej umyśle krążyło odczucie, którego doznała wcześniej i nie byłaby sobą, gdyby nie próbowała się dowiedzieć, co ono znaczyło.


//// NO JEDZIEM Z TYM KOKSEM DRAGEŁ

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Wyprawa Na Ziemie Diabłów.
Post: 25 kwie 2016, 23:03 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
///[Dragu: Nareszcie doczekałem się Twojego odpisu, Cea. :D
A tak zupełnie serio, wybaczcie zastój. :)
Niektórzy z Was wiedzą jak ciężki był dla mnie ubiegły miesiąc.
Zatem, dzięki Cea za punkt zaczepienia i jedziemy z tym koksem. ;)]


Sukces był już na wyciągnięcie ręki.
Długie zmagania z monstrum miały przynieść swój owoc, jednak...
Jednakże bestia zwolniła, a nim dotarła do rzeki, zatrzymała się.
Po chwili złożyła stawy odnóży i położyła się poddańczo na ziemi.
Całemu wydarzeniu towarzyszył nieznajomy śmiech.
- Gratuluję! - usłyszeli wyraźnie wszyscy zebrani.
- Przeży... znaczy, zapędziliście mnie w kozi róg! Trochę wam to zajęło, co prawda, ale sam też jestem sobie winien, mogłem się nie bawić w realistyczne zachowanie dzikiej istoty, skoro panna Indianka i tak zauważyła, że to nie jest moje prawdziwe ciało, a zaledwie zewnętrzna warstwa skrywająca prawdziwą postać. A teraz... Co...?
Bestia trwała w bezruchu.
- E... Chyba się zacięło...
I tak oto zwycięscy, choć trudno było to zwycięstwo odczuć, mieli przed sobą pokonaną taktycznie bestię, która próbowała im wyjaśnić całe zajście bardzo niezręcznie skleconym monologiem.
Na domiar złego, najwyraźniej coś przeszkodziło niedoszłemu napastnikowi w błyskotliwym ujawnieniu swej prawdziwej postaci.

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 42, 43, 44, 45, 46  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: