Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 21 lut 2018, 00:09



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 19:03 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1508
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Kantyna potężnego lotniskowca EUS Winston Churchill mieściła w sobie kilka setek członków załogi tak zajętych swoją przerwą pomiędzy wachtami, że prawie niezauważającymi wrzawy wypleniającej salę. W powietrzu wyczuwalne było napięcie i ekscytacja. Marynarze, piloci, piechota morska, naukowcy i nieliczni cywile. Wszyscy myśleli o tym samym. Jak wyglądać będzie nowy świat. Churchill razem z kilkoma okrętami wsparcia dokonał skoku dwa dni temu.

Większość ludzi z blisko siedmiotysięcznej ekspedycji przeszła przez gigantyczne wrota rozstawione na Morzu Norweskim po raz pierwszy . Wiele osób obawiało się tego niepojętego zjawiska kiedy otworzył się portal a okręty jeden po drugim przepłynęły przez niego. Tak jakby przepływały przez taflę wody. Najdziwniejsze było to co stało się później. A dokładniej to co się nie stało. Okręty stały na środku morza lub oceanu, lekki wiat, na niebie białe obłoki i brak jakichkolwiek odczuwalnych objawów przejścia do innego wymiaru. Ot tak gdyby przepłynąć przez gigantyczne drzwi. Tyle, że drzwi były otwarte jedynie chwilę. Następne okno powrotne otworzy się za kilka miesięcy kiedy księżycowe reaktory wodorowe wytworzą dość energii aby znowu otworzyć portal.

Długi stół przy którym siedzieliście umieszczony był na środku sali. Troje wojskowych ubranych w ciemnoniebieskie mundury rozładowywało stres grając w karty. Byli to Mia, Agnar i Andriej. Poznali się rok przed misją kiedy razem wylądowali w obozie przygotowującym piechotę morska do wyprawy. Obok nich siedział dziwny jegomość z podłączonymi elektronicznymi wszczepami. Jego fizjonomia nie pasowała zbyt mocno do świata w którym się pojawili, jednak widocznie ktoś musiał mieć powód aby go tu wysłać. W końcu nosił ciemny m mundur Agencji Wywiadu. Ostatnią postacią siedzącą w grupce był ubrany w cywilne ubrania mężczyzna.


//Oddaję Wam, możliwość interakcji zanim rozpoczniemy główny wątek fabularny. Możecie rozmawiać ze sobą i przemieszczać się po kantynie jednak na chwilę obecną nie możecie jej opuszczać.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 20:37 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Mia Ariste


Obrazek


- Grgrhhhrr... - Niezidentyfikowany odgłos wydobył się spod burzy czarnych włosów.
Mia siedziała przy stole, głową opierając się o blat. Uderzyła lekko parę razy czołem o powierzchnię mebla. W jej dłoni połyskiwał zestaw kilku kart.
- Zupełnie tego nie kumam... - zamruczała cicho. - Do dupy jestem w te gierki.
Rzuciła kartami w środek stołu. Odsunęła się od stołu i oparła o drewnianą krawędź krzesła. Powiodła wzrokiem po towarzyszach.
- Nudy straszne - kontynuowała. - Ja to bym się napiła czegoś, a wy? Mamy w ogóle tu coś mocniejszego? E, panie fotografik i Frankenstein, dołączacie się?

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 21:58 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 29 paź 2009, 23:10
Posty: 867
Lokalizacja: Zabrze
Płeć: Kobieta
Arunas do tej pory siedział w bezruchu pogrążony w swoich myślach, kiedy postanowiła wyrwać go z nich ta czarnowłosa trzpiotka. Lekko drgnął słysząc przezwisko jakie mu nadała. Skierował na nią zimne, niezadowolone spojrzenie niebieskich oczu. A niech ją..., pomyślał z pogardą, przyglądając się jej ładnej twarzy. Spokojnie mógłby zasłonić nieco już przydługimi brązowymi włosami w części wygoloną prawą stronę głowy, gdzie miał swoje wszczepki i blizny, ale zrobi to dopiero, gdy będzie do tego zmuszony. Póki co nie zamierzał. Lekko przechylił głowę w lewo, demonstrując jeszcze bardziej widoczne zgrubienia i wybrzuszenia pod skórą, a jego wąskie usta wygięły się w drwiącym uśmiechu.
- Dzięki, nie pijam alkoholu. - odpowiedział, przeciągając nieco sylaby.
Wzdrygnął się wewnętrznie na myśl, jakie zmiany powodował on w organizmie. Nawet nie chciał myśleć o konsekwencjach jakie mogły wyniknąć z takiego lekkomyślnego zachowania. Ryzykować zniszczenie delikatnych wszczepek, w zdobycie których włożył tyle pracy i energii? Nie. Na coś takiego nie mógł sobie pozwolić.
Znowu skoncentrował wzrok na jej twarzy.
- Ty chyba też nie powinnaś - wyszczerzył zęby w bezczelnym uśmiechu - Jeszcze porobią Ci się zmarszczki.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 22:08 
Obywatel
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 14 lis 2016, 16:34
Posty: 17
Płeć: Mężczyzna
- Co to za trunek? - zapytał Andriej, którego słowo "alkohol" wybudziło go z rozmyślania nad kartami. Arunas i Mia byli zajęci kłótnią, a on powstrzymywał się by nie zaglądać im w karty. W sumie partia i tak była zakończona przez poddanie się kobiety. - Mógłbym się dorzucić, ale wszystko zależy od rodzaju.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 23:30 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Mia Ariste
Obrazek


- Ze zmarszczkami czy bez - rzuciła do Arunasa z zalotnym uśmiechem - i tak będę bajeczna.
Dla większego efektu posłała mu całusa. Świetnie się bawiła. Zazwyczaj to ona dogryzała innym, dlatego konkurent w hobby był dla niej interesujący.
- Od dziś będę mówić ci Frank - dodała, po czym wstała i podparła się dłońmi o blat stołu, zupełnie celowo odsłaniając swój i tak głęboki dekolt.
- Co za trunek? - skierowała się do Andrieja. - A kto ich tam wie, czy w ogóle cokolwiek tu mają. Kelner! Kelneeeeeeeeeeeeeeer! Ktokolwiek? Dajcie coś mocniejszego!

/// Shadi, daj info co tam wogle jest, bo oprócz stołu, to nie wiem nic xD Majo tam wódkie?

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 06 gru 2016, 23:52 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Obrazek

[Taki szkic na szybko z dokończoną jedynie twarzą i koszulką, żebyście wiedzieli jak wygląda.]

Rudy młodzieniec rozglądał się co rusz przez chwilę, po czym na dłuższy czas jego spojrzenie uciekało w nieistniejącą otchłań.
Gdy tak gapił się w dal siedząc z innymi współpasażerami w ciasnym, niemalże klaustrofobicznym pomieszczeniu na okręcie - który już kilkukrotnie zdążył nazwać w myślach pływającą puszką - rozmyślał o pierdołach i rzeczach istotnych.

"Ciekawe czy tak czuli się ludzie kolonizujący Amerykę. A może i w tej małej salce jest ktoś, kto płynie do 'nowego świata' z nadzieją na nowy start z czystą kartą?"
"A może już zatonęliśmy, tylko jeszcze o tym nie wiemy?"
"Ciekawe kiedy podadzą obiad."

Czasem też rozmawiał z innymi, ale zapomniał wypowiadać swoich kwestii i w efekcie po prostu gapił się co chwilę na kogoś innego.
A gdy przypomniał sobie wybitnie udany świński kawał, uśmiechnął się do siebie i zaśmiał bezgłośnie.

Gdy zobaczył jak czarnowłosa kobieta rzuca kartami w stół wyobraził sobie scenkę, w której któryś z jej kompanów oszukuje, a ta rzuca w jego talię swoimi kartami, które przybijają je do stołu, na co kanciarz w teatralnym geście unosi przedramiona ku górze.
Jak zwykle zbyt dużo fantazjował na jawie.

Gdy odwrócił głowę ku zmodyfikowanemu sąsiadowi prawie zjechał z krzesła i zaklął z dziwną gwarą. Oczywiście znowu w myślach.
- Kuźwa! - dodał, tym razem na głos, gdy zauważył że przy tym poruszeniu wiszący na jego szyi aparat odbił się lekko od ściany. Złapał go wówczas oburącz i odruchowo pogłaskał. Za dużo na niego wybulił, by teraz tak go zaniedbywać.
Gdy ochłonął, zdał sobie sprawę z tego, że zadano mu pytanie.

- A, ten... Co? A! Nieee, bo zdjęcia będą rozmazane, ten, niezdatne. Eee...
"Co ty pierdzielisz, stary?" pomyślał, gdy już skończył bełkotać.
Po krótkiej przerwie podrapał się pod czapką i westchnął.
- A tak tłumacząc ten bełkot sprzed chwili na angielski, to alkohol może przeszkodzić mi trochę w robocie, a chole*nie zależy mi, żeby dostać robotę w tej branży. - zademonstrował aparat - I tak, wiem, nudna wymówka, ale czasem trzeba się poświęcić.
Dumny ze swojego tłumaczenia, naciągnął czapkę bardziej na tył głowy i rozluźnił plecy na oparciu.
A dekoltu chwilę wcześniej nie był w stanie przeoczyć, ale poza lekkim uśmieszkiem zdołał to perfekcyjnie zamaskować.

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 07 gru 2016, 12:54 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2719
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
AGNAR GRÍMURSON


Obrazek


Chwilę przypatrywał się swojej talii, po czym zwinął karty dłonią w jedną kupkę i począł się nimi bawić, obracając je, przerzucając, rozwijając i zwijając. Gra chyba się skończyła, bo Mia zaczęła narzekać. Nie odzywał się w ogóle. Nie miał po co. Uśmiechnął się tylko nieznacznie widząc przekomarzanie się Estonki z Litwinem. W końcu rzucił karty na stół, poprawił od niechcenia mundur i spojrzał w okno.
Morze. Morze Norweskie. Ale czy to samo, które tak dobrze znał, czy też zgoła inne? Trudno powiedzieć. Z jednej strony nie spodziewał się fajerwerków i światów rodem z filmowego Avatara, ale z drugiej strony... może portal się po prostu zepsuł? Może przemieścili się z miejsca na miejsce, przepływając pomiędzy dwoma filarami i nigdzie się nie przenieśli?
Czuł spokój i powagę, taki też w sumie był. Cecha charakterystyczna mieszkańców Islandii. Naród odseparowany od reszty świata wytworzył niezwykłą kulturę mistycyzmu i poszanowania praw rządzących naturą. Przypomniał sobie swój dom... postawiony na skale niedaleko Ísafjörður w północnej części wyspy. Dużo rozmyślał. Lubił to, często wracał do przeszłości mierząc i porównując swoje przebyte życie z aktualnym. Porównywał fale morskie Morza Norweskiego z czasów, kiedy był nastolatkiem z tymi, które teraz rozbijały się o burty lotniskowca. Widział mnóstwo różnic...

_________________
"It's always further than it looks.
It's always taller than it looks.
And it's always harder than it looks."

3 RULES OF MOUNTAINEERING
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 07 gru 2016, 14:36 
Obywatel
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 14 lis 2016, 16:34
Posty: 17
Płeć: Mężczyzna
Andriej spojrzał na siedzącego po drugiej stronie stołu Agnara. Nawet go lubił. Wśród obdarzonej zbyt dużym poczuciem własnej wartości kobiety, gościa z dziwnymi wszczepami i dziwnego, rudego szkota, którego jedyną miłością był aparat fotograficzny, tylko Islandczyk wydawał mu się normalny. Jeśli kogokolwiek tu można było na zwać normalnym.
- O jaki alkohol chodzi? - dodał, tym razem głośniej - nie przepadał za byciem ignorowanym. Westchnął, bo nikt nadal nie zareagował na jego pytanie.
Wstał i poszedł w kierunku baru.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 08 gru 2016, 21:22 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 19
Rejestracja: 21 lut 2009, 19:41
Posty: 1508
Lokalizacja: Elbląg, Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Nim Andriej zdążył odejść od stołu został zatrzymany przez niewysokiego blondyna w mundurze podoficera.
-Chyba pomyliliście okrętową mesę z Prską hospodą.- Powiedział z czeskim akcentem patrząc po zgromadzonych. -Ariste, Grímurson, Sokół, Sinica i Galrick macie się stawić za u generała Mullera. Dołączy do Was jeszcze Sergiej Iwanow.- Jeszcze raz spojrzał po zgromadzonych. -Pamiętajcie, że jesteście na obiekcie wojskowym.- Obrócił się na pięcie i wymaszerował z pomieszczenia. Wyglądało na to, że stara prawda o podoficerach i tym razem się sprawdziła.

Siedzieliście wszyscy przy długim stole konferencyjnym. Na monitorach wmontowanych w blat wyświetlały się zdjęcia zrobione przez drony. Niewielka wioska rybacka. Prymitywne chaty z drewna, pomost, kilka drewnianych łodzi rybackich i krzątający się się wszędzie ludzie. Obrazek niczym zdjęcie skansenu z satelity. Sielski i na pierwszy rzut oka taki znajomy.
-Przystań nazywa się PNS01/05. Jest osiedlem rybackim i jedyne zamieszkałe osiedle w okolicy.- Odpowiedział Czech siedzący po prawej stronie generała. - Ludność jest bardzo ograniczona technologicznie. Wydają się również niezwykle zabobonni. Na obszarze stwierdziliśmy obecność figur religijnych i częste składani ofiar z żywności i roślin.- Blondyn przybliżył obraz na Waszych monitorach. Wyraźnie widać było kamienne posągi wielkości człowieka pod którymi zobaczyć można było inne mniejsze wielobarwne przedmioty. -Waszym zadaniem będzie udać się tam inko gnito w przebraniu tubylców. Otrzymacie sprzęt tłumaczący oraz odzież wzorowaną na lokalnej. Będziecie mieli za zadanie wybadać czy tubylcy są nastawieni pokojowo oraz czy styczność z nami nie wywoła w nich nadmiernego szoku kulturowego...-To co mówił podoficer z pewnością było niezmiernie ciekawe jednak Waszą uwagę przykuło coś znacznie dalej poza jego plecami. Zza okna pomieszczenia widać było na ciemnym niebie dwa... tak, dwa księżyce. -...jakieś pytania?- Zakończył swój wywód.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Dewiza drugiego świata
Post: 08 gru 2016, 21:41 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 2139
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Mia Ariste

Obrazek


- Bla, bla, bla... - fuknęła pod nosem. - Sami tu nudziarze!

***
- Wszystko pięknie i ładnie, jak dla mnie super, romantyczne wieczory przy pełni księżyca będą, jak widać, podwójnie wspaniałe, ale co my tak właściwie mamy tam robić? - odpowiedziała podoficerowi. - Znaczy, nie żebym nie wiedziała, wszyscy wiemy, po co ta misja. Ale czy mamy jakieś konkretne wytyczne? Za kogo się podać? Zezwolenie na obronę w razie niespodziewanego ataku? Obronę, znaczy wie pan, szanowny panie generale, kulkę w łeb, czy coś.
Mia bujała się na krześle, odpychając się nogami. Była zafascynowana nowym światem. Czy ludzie, z którymi się spotka, są takimi samymi ludźmi jak ona? Czy mają inne gatunki zwierząt, roślin? Może znajdą zupełnie nowe odmiany mikroorganizmów, które będą mogli wykorzystać?
- Ach, jeszcze jedno - wyrwała się z zamyślenia, w jej oczach pojawił się błysk entuzjazmu, niczym u małego dziecka. - Czy będę mogła zbierać próbki? W ogóle mamy coś tam badać? Co mamy konkretnie obserwować, z czego zdawać raporty?

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: