Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 19 lip 2018, 18:06



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 24 wrz 2013, 15:43 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 29 paź 2009, 23:10
Posty: 795
Lokalizacja: Zabrze
Płeć: Kobieta
Vis

Zastanawiała się przez chwilę, czy zna człowieka imieniem Radosz lub czy gdzieś już o nim słyszała. Nawet jeśli nie, postanowiła wykorzystać swoje znajomości, by ten człowiek na pewno im pomógł. Taak, ściany mają uszy, dość często zdarza się, że moje... pomyślała słysząc ostatnie słowa ojca, po czym uśmiechnęła się w duchu na tę myśl. Dziwnie brzmiała. Zastanawiało ją też, dlaczego Korona nazywana jest "potężnym artefaktem", skoro nosząc ją można ujrzeć tylko obraz śmierci osoby, na którą się patrzy. Oglądanie takiego czegoś może jedynie doprowadzić do obłędu, a nie jakichś korzyści. Wyrwana z rozmyślań, nieobecnym wzrokiem popatrzyła na siostrę i kiwnęła głową. Podniosła się z podłogi, pocałowała ojca w policzek na pożegnanie, lekko się do niego uśmiechnęła i skierowała do drzwi.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 wrz 2013, 23:35 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3310
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Zostawiliście ojca, który zdawał się zasypiać. Rozmowa musiała go wykończyć. Wasza matka siedziała w kuchni i piła miętę patrząc się nieobecnym na zwiędnięte kwiatki stojące na parapecie. Jeśli wyruszycie na piętro, dostrzeżecie, że wasze pokoje są nietknięte, poza tym, że wszystko nadgryzł ząb czasu i od kiedy wyjechaliście, nikt w nich nie sprzątał. Minęło południe, na dworze wciąż było chłodno. Mimo wszystko, to najcieplejsza zima, od kiedy przyszliście na świat. Nie było mrozów, ani śniegu, a roślinność sama nie wiedziała co ze sobą zrobić.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 paź 2013, 20:51 
Wojownik
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 28 lip 2013, 17:37
Posty: 441
Uni

-Mamo, wychodzimy.- Podeszła do niej i pogłaskała ją po karku, po czym spojrzała na rodzeństwo.- Pójdziemy do kolegium poszukać czarodzieja imieniem Radosz... lub kogokolwiek innego, kto może nam pomóc. Pasuje wam taki 'plan'?- Oddaliła się od matki, wyszła z pokoju i otworzyła drzwi wejściowe. Oparła się placami o framugę, zsunęła w dół i pogłaskawszy psa zamknęła oczy rozkoszując się powiewem świeżego powietrza.
Spojrzała na podniszczone drewno przed sobą i krzyknęła do sióstr i brata:
-Chodźcie, kochani! Zaraz zrobi się ciemno, nie traćmy czasu.

_________________
Nie znam się...
to się wypowiem.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 paź 2013, 21:13 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1803
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Ris

- Ja jestem za. Tylko... Pójdziemy tam wszyscy razem? Może podzielimy się jakoś, każdy zrobi coś innego, żebyśmy działali szybciej. A poza tym nie widzi mi się pchanie tam w czwórkę. Ja z Vis mogłybyśmy dowiedzieć się czegoś w sprawie tego włamania i tajemniczego faceta... Ktoś w mieście musi cokolwiek o tym wiedzieć. Rozejrzymy się w terenie i zobaczymy co da się zrobić. A wy może poszukajcie tego Radosza - zwróciła się w stronę Ulfa i Uni. Przebiegła wzrokiem po swoim rodzeństwie i zapytała: - Co o tym myślicie?

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 paź 2013, 07:23 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 29 paź 2009, 23:10
Posty: 795
Lokalizacja: Zabrze
Płeć: Kobieta
Vis

- Ja się zgadzam. Nie ma co chodzić taką wielką grupą. - odezwała się do reszty, już po pożegnaniu się z matką. Z wielką ulgą wyszła przed dom i głęboko odetchnęła. Atmosfera tego kiedyś szczęśliwego miejsca, a teraz tak przenikliwie smutnego przytłaczała ją. Sprawiała, że chciała jak najszybciej stąd odejść i co zamierzała od razu zrobić, jednak stała i czekała za swym rodzeństwem.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 paź 2013, 14:25 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2359
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Ulf

- Dobry pomysł. - rzucił krótko, po czym rzekł do Uni - chodź ze mną.
Po tych słowach wyszedł z domu, nie czekając już na rodzeństwo, gdyż takie stanie i nic nie robienie sprawiało, że czuł się źle. Idąc po ulicach Altdorfu niezbyt pewnym krokiem, starał się przypomnieć sobie, gdzie Kolegium Światła miało swoją siedzibę.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 paź 2013, 19:38 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3310
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
@Uni i Ulf

Dzień był słoneczny, co sprawiało, że mróz nie doskwierał tak bardzo. Tej zimy nie widzieliście jeszcze śniegu, choć niektórzy bardzo go wyczekiwali. Altdorf zawsze był pełen różnych osób. Na ulicach tłoczyli się ludzie, elfy, krasnoludy, niziołki, czy nawet ogry taszczące ogromne skrzynie, których nie przewiozły by nawet dwa konie. Nie byliście nigdy w kolegium światła, gdyż poza czarodziejami światła - nikt nie miał pojęcia, gdzie znajdowało się, a nawet jak wyglądało owo miejsce. Jednak wasz ojciec opowiadał wam co nieco i wiedzieliście, że wygląda jak wielka złota, świetlista piramida, stojąca na dużym świetlistym placu w centrum miasta. Niestety nigdy was tam nie zaprowadził, to też musieliście uwierzyć na słowo, że istnieje.
Zamiast tego ruszyliście do Białej Ambasady - budynku, przez który zwykli ludzie mogli skontaktować się z czarodziejami z kolegium. Budynek z zewnątrz wyróżniał się jedynie wybielonymi wapnem ścianami. Wewnątrz natomiast wyglądał jak zwykły urząd, gdzie była poczekalnia, oraz kontuar, za którym siedzieli adepci magii światła przyjmujący petentów. Po około 10 minutach cierpliwego czekania, nastała wasza kolej. Przyjął was młody chłopak w białej szacie. Przed nim, na małej kartce, było napisane "Rolf". Uśmiechnął się uprzejmie i zaczął:
- Witam Państwa, czym mogę służyć?


EDIT:

@ Vis i Ris

Nie miałyście pojęcia kogo w ogóle szukać, poszłyście więc do miejsca, gdzie ów tajemniczy jegomość był widziany na pewno więcej niż raz. Może ktokolwiek go tam zapamiętał? Złote Pióro to była karczma akademicka wyższych standardów, a to znaczy, że przeznaczona raczej dla profesury, niźli studentów. Porządny szynk, nad którym wisiały połacie mięsa, a wokół belek trzymających strop suszyły się zioła, wypełniające salę rozkosznym zapachem nawołującym do jedzenia. Krzesła i stoły zrobione były z porządnego drewna, a służki ubrane były w lniane jednolite stroje robiące za znak rozpoznawczy przybytku. Słyszałyście plotkę, jakoby właściciel prowadził potajemnie jeszcze jeden interes. Spoglądając na usługujące dziewczyny w młodym wieku, wyraziłyście teraz przychylność tym opiniom. Mógł to być jeden z najbardziej pożądanych zamtuzów w Altdorfie. Ciekawe, czy wasz ojciec z niego korzystał?
Cóż, karczmarz wyglądał na przyjemnego gościa. Miał już na pewno ponad 40 lat, siwe krótkie włosy i krzaczaste wąsy tego samego koloru. Spod porządnej białej koszuli nie sposób było nie dostrzec wyłaniającego się okrągłego, solidnego brzucha, będącego skutkiem zapewne charakteru i sposobu tutejszej wieloletniej pracy.
- Zapraszam do stolika. Co podać szanownym paniom? - odezwała się pierwsza służka, która była wolna i od razu do was podeszła.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 paź 2013, 19:49 
Wojownik
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 28 lip 2013, 17:37
Posty: 441
Uni

Z uśmiechem na twarzy szła u boku Ulfa. Chciała zaptać go o wiele rzeczy, ale czuła, że się zmienił i nie wiedziała, jak mógłby zareagować na wścibskość. Zamiast tego wciąż zerkałam na niego ze szczerą ciekawością w oczach. Widziała bliznę oraz wyostrzone rysy dorosłego mężczyzny. Zastanawiała się, czy jest choć trochę podobny do wesołego chłopca, jakim był wcześniej. Jovi wyglądał na zadowolonego ze spotkania z nim.
Niewiele pózniej weszli do Białej Ambasady. Stojąc w kolejce Uni coraz bardziej się niecierpliwiła. Kiedy wreszcie dotarli do kontuaru spojrzała na plakietkę na piersi chłopaka.
Cześć Rolf.-powiedziała nieco zbyt głośno. Nie wiedziała, co może powiedzieć, a co zachować w tajemnicy więc lekko dotknęła ramienia brata i schowała się za jego plecami. Zawstydzona swoją nieostrożnością czekała aż Ulf uratuje sytułację.

_________________
Nie znam się...
to się wypowiem.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 paź 2013, 20:43 
Future MILFgaardian
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 35
Rejestracja: 28 mar 2013, 13:45
Posty: 1803
Lokalizacja: Vicovaro
Płeć: Kobieta
Ris

- Szukamy kogoś - powiedziała z poważną miną uważnie rozglądając się po karczmie. - Pamiętasz może, moja droga, czy jakieś pół roku temu nie pojawił się tu ktoś bardzo bogaty? Podróżnik najprawdopodobniej.
Gdy dokończyła pytanie, spojrzała się na służkę i zmierzyła ją wzrokiem. Potem znów rozejrzała się po karczmie i wytężyła słuch, być może dostrzeże coś, co mogłoby pomóc w poszukiwaniach.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 paź 2013, 15:51 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 1
Rejestracja: 29 paź 2009, 23:10
Posty: 795
Lokalizacja: Zabrze
Płeć: Kobieta
Vis

Karczma sprawiała wrażenie porządnej i to bardzo. Nic dziwnego, że ich ojciec tu bywał. Właściciel musiał mieć niezłe zyski z takiej klienteli. Jednak myśląc o nim i o plotce, według której prowadził drugi, szemrany interes ogarniały ją mieszane uczucia.
Kaszlnęła lekko słysząc dość bezpośrednie pytanie siostry. Natychmiast szeroko się uśmiechnęła.
- Poprosimy wino - po czym dodała - I jakiś lekki, ale sycący posiłek godny dam.
Już samym tonem zasugerowała kobiecie, że ma się oddalić. Napicie się powinno jej pomóc w odzyskaniu równowagi, a zjedzenie czegoś nigdy nie zawadzi. Jak dziewczyna poszła, odezwała się cicho do siostry:
- Jesteś strasznie bezpośrednia kochanie. Pewnie musiało to dziwnie zabrzmieć, a jeśli to prawda, że właściciel prowadzi burdel, jeszcze uzna, że chcemy podkradać mu klientów - mrugnęła do Ris. - Możemy zapytać ją jeszcze raz jak wróci. Choć może powinnyśmy znaleźć sobie jakiś inny cel... - zamyśliła się i rozejrzała ponownie po karczmie. Może jakaś młodziutka dziewczyna porozmawiałaby z nimi, pozwierzała się. Wypatrywała kogokolwiek, kogo mogłaby podejrzewać o jakąś wiedzę. Kiedy jej wzrok padł na karczmarza i uśmiechnęła się leciutko do siebie. Jego zostawimy sobie na sam koniec, pomyślała.

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: