Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 21 lut 2018, 00:09



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 230 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 05 mar 2016, 02:22 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Łoj tam, łoj tam. Dodatek do Alana Wake'a miał swoje fajne momenty. :D
Mi tam się podobał. :D Ale wiadomo - gusta, gusta, gusta. Ty nie lubisz Diablo, ja lubię Diablo, itd. xD
A samo recenzowanie bardzo popieram, fajnie Ci to idzie. :D

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 26 mar 2016, 15:43 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2719
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
Jedziemy dalej z tematem xD.

1. THE FIRST TEMPLAR:

Obrazek


Obrazek


Szczerze? Ta gra jest po prostu beznadziejna. Rok 2011, a grafika mocno kłuje w oczy, a zwłaszcza animacje. Animacje śmieszą tylko na początku rozgrywki, potem tylko irytują. Rozgrywka jest bardzo powtarzalna, nudna i niestety długa. Czemu wszystko co jest nudne, musi być długie? Gra polega głównie na bieganiu, walce i zbieraniu znajdziek, i tak w koło macieju. Żeby chociaż to wszystko było zrobione na przyzwoitym poziomie. Postać biega wolno, a ma spore obszary do wyeksplorowania. Walka jest drętwa, niesatysfakcjonująca i monotonna, pomimo okazjonalnych nibyfinisherów. A znajdźki nie dają nic, oprócz nowych zestawów broni i ubrań (ich statystyk już nie!) oraz tymczasowych buffów trwających podczas jednej misji. Fabuła byle jaka i do bólu liniowa. Misje poboczne polegające na wybiciu jeszcze więcej wrogich oddziałów albo... podpaleniu trebuszy, po uprzednim ich użyciu w minigierce przeciw wrogom. Serio, najsilniejsza broń wrogów do trebusze, które trzeba koniecznie podpalać. Jest rozwój postaci, wykupujemy szereg różnych umiejętności, ale większość z nich wgl się nie przydaje w rozgrywce. Nie chcę wspominać nawet o AI, bo szkoda gadać...
Jedynym plusem tego czegoś jest fakt, że lokacje są bardzo zróżnicowane, biegamy po pustyniach, miastach, dżunglach i bagnach. Od czasu do czasu trzeba się poskradać, czasem poomijać pułapki. Niestety, tego wszystkiego jest po prostu za mało i nie jest w stanie wyciągnąć całego programu nieco wyżej w ocenie.

2. NEED FOR RUSSIA: GREATEST CARS FROM CCCP:

Obrazek


Obrazek


- Słuchaj trepie, Stalin rzekł, że ta gra jest wspaniała, więc się nie burz. Co Ci w niej przeszkadza? Spójrz, te piękne pojazdy to perły Matuszki Rosji: Uaz, Moskwa, Wołga, Zaporożec. Szczyt technologii wieku XX. Najszybsze i najbardziej eleganckie. Nigdzie takich nie znajdziesz. Zobacz, włączę Ci teraz tę grę i Ci udowodnię, że Stalin ma rację. Stalin mówi, że kolizje są tu dopieszczone do granic możliwości. Widzisz? Bum! Wgniecenie na zderzaku! A teraz przebita opona. A tutaj klasyczny przypadek zadrapań, po uderzeniu w murek! No w jakiej grze masz takie coś? No? Ale widzę, że wciąż nie ufasz naszemu wodzowi. Wiesz, że Stalin uwielbia szybką jazdę? Dokładnie taką jak tutaj. Z górki, haha, i znów na górkę. Patrz jak się tym swobodnie steruje. Co? Co biadolisz? Zeza masz, ja pierdzielę, nie wiedziałem. Jedno oko na Ural, drugie na Lwów. Grafika jest przecudna. Nie mam się do czego przyczepić, te efekty pogodowe, symulacja kurzu i dymu spod kół, błota, jesiennych liści, ślizgawicy na zlodowaciałej jezdni i śnieg; te detale w projektach aut i aranżacji lokacji. No ja tu widzę majstersztyk normalnie. I głuchy chyba też jesteś, bo muzyka jest tu najwyższych lotów, a ryk silników to ambrozja dla uszu. Poza tym popatrz, nigdy nie miałeś okazji wybrać tylu aut. A każde z nich można modernizować wedle swojego widzimisię. I jeszcze jedno: Need For Russia posiada największą bazę zróżnicowanych tras na świecie! Na świecie! I co Ty na to?
- Kłamiesz.
- Tak... jestem kłamliwy, a ty rozstrzelany i zakopany w lesie. Panowie, do roboty! Stalin Ci tego nie wybaczy...

3. THE EXPENDABROS:

Obrazek


Obrazek


The Expandabros to... darmowa i krótsza wersja gry BroForce. A BroForce to Contra 2015 roku :D. Podczas gdy BroForce posiada konkretną i niezłą kampanię, Expendabros jest jakby demem i to cholernie dobrym :D. I wykorzystuje motyw... Niezniszczalnych :D. Można sterować znanymi postaciami z filmów, a każda z nich ma unikatowe umiejętności i bronie. Ta platformówka wyróżnia się naprawdę niezłą rozwałką, świetną akcją i kupą śmiechu oraz emocji. Wypas po całości. W to TRZEBA grać w co-opie, dopiero wtedy mamy rozgrywkę, którą się będzie pamiętać długo. Wrogowie mają naprawdę niezłe AI. Ja osobiście polecam zagrać i w Expendabros i w BroForce. W BroForce mamy więcej tego samego, ale w znacznie rozszerzonej wersji :D.

4. TITAN QUEST:

Obrazek


Obrazek


Titan Quest miał szansę zmienić moje nastawienie co do H'n'S'ów... ale się nie dałem XD. Fabuła, jak zwykle nie jest zbytnio ważna w tego typu grach, więc powiem tyle, że jest infantylna. Generalnie gra jest bardzo przyjemna i satysfakcjonująca. I wygląda naprawdę świetnie. Jest cykl dnia i nocy! Oświetlenie na bardzo wysokim poziomie (te cienie! Ach! xD), i jak się łazi to źdźbła traw się ruszają *.* - niby taka pierdoła, a robi niesamowite wrażenie w grze z kamerą izometryczną. Oczywiście są też wady - kilka dziwności typu "licz mrozu dupi ogniem", kilka bugów - czasem postać mi wlazła gdzieś, skąd nie mogła się wydostać. I najgorszą wadą jest jej długość. Zazwyczaj mówi się, że im gra starcza na dłużej, tym jest lepsza. Nie w tym wypadku. Titan Quest jest tak długie, że mniej więcej w połowie gry, błagałem by się skończyła, bo zaczynała nużyć i męczyć okropnie.
Tak więc, grę ukończyłem, ale wciąż nie lubię hack and slashy... DIABLO! F*CK U!

5. MIDDLE-EARTH: SHADOW OF MORDOR:

Obrazek


Obrazek


Król tego zestawienia! Gra miażdżąca pod wieloma względami, aczkolwiek nie uchroniło jej to przed... grozą nudy! Po kolei:
- Walka - cud miód orzeszki! Nie widziałem lepszej walki w żadnej innej grze. Sorki Geralt, nie dajesz tyle satysfakcji, co duet Talion i K... yyy... upiór (celowo nie powiem kto to, bo to spoiler ;)). Te wszystkie finishery, prędkość walki, mięsiste ciosy, satysfakcja z rozgromienia potężnego oddziału orków to po prostu full wypas. Można się wyżyć i to jeszcze jak!
- Świat gry - przepiękny! Ale za mały. Tylko dwie lokacje (Udun i Nurn) podzielone na mniejsze rejony to stanowczo za mało. Tym bardziej szkoda, bo naprawdę jest na co popatrzeć - urokliwe miejsca, wioski, miasteczka, góry, kaniony, jaskinie, wszystko skąpane w bardzo dobrej jakości grafice. I efekty... zachód słońca, dymy, deszcz, oświetlenie... nie no, można wymieniać do śmierci.
- AI + Nemesis - NEMESIS! Specjalny system sterujący inteligencją armii Saurona. Temu aspektowi można poświęcić małą książkę. Jest to chyba najbardziej trafiony element gry, bez tego produkcja była by po prostu mierna. Ta armia naprawdę rośnie w siłę. Gdy pokonasz jednego kapitana orków, na jego miejsce przyjdzie kolejny, a ten pokonany będzie Cię pamiętał i próbował się zemścić! Jednego typka tłukłem trzy razy, za każdym razem w jego wyglądzie pojawiła się jakaś blizna po ostatniej śmierci - rozdrapana twarz, potem poparzenia, a za trzecim razem... cóż, uciąłem mu głowę, z tego już się nie mógł podnieść XD. Żeby pokonać wodza, warto rozwalić jego kapitanów-popleczników, bo inaczej będzie trudniej. Poza tym, z każdą twoją śmiercią kapitanowie awansują na wyższe rangi i w następnym spotkaniu są groźniejsi! Każdy Ork posiada swoje imię i status w społeczeństwie Orków, każdy z kapitanów i wodzów ma specjalne zdolności oraz słabości. Np. jednego nie da się zaskoczyć atakując z ukrycia, ale za to boi się bestii zwanych Karagorami. Inny za to jest odporny na ataki z dystansu, ale boi się ognia. Jest tego całe multum. Orkowie widząc śmierć swojego kapitana wpadają w panikę, czasem sam kapitan postanawia zwiać węsząc porażkę. Inteligencja wszystkiego co żyje w tej grze jest na najwyższym poziomie, wiele gier AAA może się uczyć tego z tej gry... serio.
- Fabuła + Główny bohater - jego historia i związane z nią nabyte umiejętności to kolejny trafiony punkt twórców. Fabuła jest naprawdę super, tylko, że za krótka. Bardzo krótka. System Nemesis musiał zabrać twórcom mnóstwo czasu. Talion to prawdziwy badass, może załatwiać Orków po cichu, z daleka lub w bezpośredniej konfrontacji. Połączenie umiejętności gondorskiego strażnika i elfickiego upiora daje niesamowite efekty.
- Sandbox - i tutaj dopiero gra zaczyna się sypać. Jako sandbox gra nie ma za wiele do zaoferowania, jest bardzo mało aktywności pobocznych. Te co są, mogą się szybko znużyć i na to nie ma rady. Uwalnianie niewolników, przeszkadzanie w orkowych kłótniach i próbach zdobycia władzy, zbieranie kwiatków, polowania na zwierze, misje związane z broniami Taliona (mieczem, łukiem lub sztyletem)... to wszystko jest fajne, ale na dłuższą metę, ile można robić ciągle to samo, no nie? To jest pieta achillesowa niemal każdego sandboxa.

Podsumowując... Śródziemie: Cień Mordoru jest naprawdę niezłą grą i nie żałuję ani jednej minuty spędzonej w Mordorze. Mocno polecam to każdemu człekowi... nieważne, czy jest fanem Tolkiena czy nie, będzie się bawił świetnie ;).
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 11 maja 2016, 01:35 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Jedna z pierwszych gier, jakie przeszedłem na smartfonie, jak nie pierwsza. :D

Final Fantasy: All The Bravest

Obrazek

Obrazek

Z czym to się je?
Na początek podkreślę, że jest to gra na smartfony. Gra polega na wydawaniu rozkazów swojemu oddziałowi poprzez najeżdżanie na nich paluchem. :D

Obrazek

Na początku ma się bodajże 20+, a w maksymalnie rozbudowanej grupie mieści się 40 jednostek.

Obrazek

Na początku ma się samych wojowników, a z czasem dostaje się kolejne poziomy doświadczenia i nowych żołnierzy. :black: :)

Obrazek

Gra jest prosta jak budowa cepa.
Nie masz technik, jedyny wybór to taki, które miejsce zaatakować a w trakcie walki którą postacią uderzyć.
Każda postać ma swój charakterystyczny cios, a jedyne co się w trakcie walki liczy, to prędkość wydawania rozkazów, czyli popchnięć żołnierzy do ataku.
Pomiędzy już odkrytymi światami możemy się swobodnie poruszać. W każdej chwili możemy powrócić do lokacji, w której podejrzewamy że kryje się istota jeszcze nam nieznana.

Obrazek

Ale po co?
W rozgrywce można odnaleźć kilka celów.
Jednym może być odnalezienie wszystkich przeciwników, gdyż niektórzy są bardzo rzadko spotykani.

Obrazek

To samo dotyczy dropa, który zostawiają pokonani wrogowie - są to bronie, które dodają siły danym jednostkom i do tego również jest ich określona ilość do zebrania (bardzo rzadki przedmiot wypadający z rzadko spotykanego przeciwnika, zdropienie 2 albo 3 takich to masakra xD).

Obrazek

Kolejnym powodem może być chęć zdobycia wszystkich gwiazdek.
By to zrobić, należy wykonać każde zadanie z listy, tj. zebranie pewnej ilości Gil (waluta w Final Fantasy), rozszerzenie drużyny do maksymalnej objętości (również przez parę udostępnień gry na Tweeterze), zdobycie maksymalnego poziomu, odkrycie wszystkich istot, itp.

Obrazek

Ciekawe smaczki.
Jeśli ustawimy sobie powiadomienia, gra będzie nam o sobie przypominała w dwóch przypadkach:
1. Jeśli podczas walki wymiecie nam wszystkie jednostki, to po jakimś czasie, gdy już cały nasz oddział się zregeneruje.
2. Jeśli odnowi nam się Fever, czyli bojowa gorączka, która blokuje przeciwnika na jakieś pół minuty i pozwala bez przerwy atakować żołnierzom bez potrzeby oczekiwania na zregenerowanie się ataków (w trybie Fever ataki odnawiają się w momencie, w którym żołnierz powróci na swoją pozycję).

Obrazek Obrazek

Powiadomieniu towarzyszy radosny skrzek Chocobosa. :chocobo: :smile:

Co razi?
Jedynym minusem w moim odczuciu jest drożyzna, jeśli chodzi o zakup nowych postaci i plansz (0,66 funta za postać i 2,?? za nową planszę), przez co będąc jeszcze w Szkocji skusiłem się jedynie na planszę z Final Fantasy VII i kilka, nie więcej niż 9 postaci losowych.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

Minusem przypadkowym jest fakt, że gdy niedawno stwierdziłem że wrócę sobie do tej gry i kupię wspomniany wyżej świat, okazało się że moje 100% potworów i przedmiotów odkrytych i zdobytych jakiś czas wcześniej wyparowało... Owszem, miałem nowy świat i postaci które wykupiłem, ale poza tym samą grę musiałem zaczynać od zera z pierwszym poziomem... Ych... Na szczęście jestem cierpliwym człowiekiem i przeszedłem grę ponownie. :D
I ten opis... xD

Obrazek

Podsumowanie.
Gra jest dobrą rozrywką, zaleca się na wypadek nudy, dla zabicia czasu.
Prosta rozgrywka, gra mało wymagająca, podstawę (gra bez dodatkowych plansz) da się przejść bez wydania nawet grosza na cokolwiek.
Tyłka nie urywa, ale jest przyjemne i miłe dla oka oraz ucha, więc koniec końców polecam. :D


Recenzja i zrzuty ekranu by Dragu. ;)

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 02 sie 2016, 22:34 
Srebrny Rycerz
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 15 mar 2012, 19:43
Posty: 1012
Lokalizacja: Kaer Morhen
Płeć: Mężczyzna
To ja bardzo krótko, ale treściwie:

GTA V - gra świetna. Może nie gra wszech czasów, jak to niektórzy mówią, ale zasługuje na co najmniej 9/10. Dobra fabuła, duży szczegółowy świat, świetni bohaterowie (szczególnie Michael), genialne misje związane z napadami na coraz to 'grubsze' i bardziej dochodowe cele. System przełączania się między bohaterami, wbrew moim obawom, wypadł nieźle. Mimo wszystko w następnej części wolałbym jednak jednego grywalnego bohatera. Grę cenię głównie za nacisk na tryb single i długą kampanię, a także dbanie o najmniejsze szczegóły przy tak ogromnej mapie. Na Rockstarze można polegać w ciemno, oni każdą grę robią co najmniej 'dobrą', więc na następną część cierpliwie czekam.

Wiedźmin 3: Serca z Kamienia - łoooohohohoooo, tutaj mógłbym godzinami pisać, więc będę się starał przekazać wrażenia w telegraficznym skrócie. Mistrzowska fabuła którą postawiłbym na równi z książkami (nie wiedźmińskimi, tylko książkami ogólnie). Genialni bohaterowie, zarówno ci powracający (Geralt, Shani), jak i nowi (Olgierd i Gaunter o'Dimm to jedni z lepiej zaprojektowanych postaci w grach ever). Fabuła intryguje, wzrusza, wywołuje ciary.
No i ta gra (uznaję 'dodatek' za pełnoprawną produkcję) udowadnia, że końcowa potyczka nie musi być walką. Ta końcówka... Jedno z lepszych zakończeń w erpegach, przerosło nawet podstawkę.
Bezdyskusyjne 10/10.

ICO - gra bardzo dobra. Minimalistyczna fabuła, niezwykły (nieco mroczny) klimat oraz zręcznościowo-platformówkowo-zagadkowy gameplay. Polecam przejść, bo choć zachwytu nie wywołuje, to jest naprawdę krótka i stanowi całkiem ciekawe przeżycie. :)


Aktualnie męczę Shadow of Mordor, Borderlands w coopie (aczkolwiek baaaardzo powoli to idzie, bo gra jest mocno monotonna i powtarzalna) oraz od czasu do czasu Shogun 2: Total War. Co potem? Najprawdopodobniej MGS 3: Snake Eater.

Piszcie ludzie w co gracie, wakacje w końcu są, ktoś też pewnie nerdzi tak jak ja. xD
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 03 sie 2016, 09:14 
Potępiony
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 18
Rejestracja: 23 gru 2010, 20:27
Posty: 3843
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Czekeej, w co ja ostatnio grałem...Hotline'y oba, BroForce, Enter The Gungeon, GTA V znów, Viking, LIMBO, wiecej grzechów nie pamietam xd

_________________
Obrazek

We're hiding here inside the dream and all our doubts are now destroyed. The guidance of the morning star will lead the way into the void.”
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 23 sie 2016, 00:42 
Srebrny Rycerz
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 15 mar 2012, 19:43
Posty: 1012
Lokalizacja: Kaer Morhen
Płeć: Mężczyzna
Nie wiedziałem, gdzie to wrzucić, ale pomyślałem że to będzie dobre miejsce.

Zawsze w wakacje nachodzi mnie ochota na multiplayer. Kupiłem sobie więc CS:GO, jako że graczy jest ogrom, a znam też wiele grających w to osób. No i kurde, gra jest tak mega popularna, więc coś musi w tym być, prawda?
No... nie. Nie będę marnował czasu na to gówno i napiszę tylko: największy rak w świecie gamingowym, wyprzedza nawet społeczność LoL-a. Nie wiem, czy kiedykolwiek odpalę tę grę jeszcze raz. Dramat, kuwa. Niby wiedziałem o tym już wcześniej, ale nie wiedziałem, że jest aż tak źle.
Na szczęście już niedługo Battlefield.

Na kompletnie przeciwnym biegunie jest Wasteland 2, którego uwielbiam już od pierwszego uruchomienia. Ta gra jest lepszym spadkobiercą Fallouta niż Fallout 3 czy też 4 (New Vegas, pomimo gunwianej mechaniki trójki, zachował ducha oryginału). Każdą grę, w którą zaangażowany jest Brian Fargo, można brać w ciemno.

W dodatku ogrywam najnowszego Tomb Raidera, który jest genialnym filmem przygodowym. xD
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 13 lis 2016, 21:50 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2719
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
Cześć :D. No to skoro już tu jestem po kolejnej tak długiej nieobecności to podzielę się znowu moimi growymi wiktoriami :D. Pomyślałem sobie, że zapodam też gry, które ograłem kiedyś tam dawno temu, zanim jeszcze chwaliłem się nimi tutaj :D. No to do dzieła:

1. DARK SOULS II:

Obrazek


Obrazek


Wiecie co? Pierwszą część ogrywałem bardzo długo (jak na mnie... miesiąc poświęcony na jedną grę to baaaaardzo dużo), a ta po prostu jakby przeleciała mi przez monitor i tyle ją widziałem. Ogólnie jest o wiele łatwiejsza, choć nie umiem powiedzieć, czy to przez to, że jestem kombatantem z wojny z pierwszą częścią, czy poziom trudności jest złagodzony dla większej liczby nabywców. Ale bez jaj, niektórzy bossowie są słabsi od niejednego standardowego mobka... weźmy chociażby takiego Maga Grasanta I Kongregację. Pierdnięcie w majtki, rozwianie zapachu po arenie walki i boss pada w konwulsjach.

To nie jest narzekanie. To, że gra jest bardziej przystępna od poprzedniczki uważam za plus, bo jestem typem gracza, który lubi historie i nienawidzi przeszkadzajek, które go stopują w poznawaniu lore gry. Muszę też przyznać, że to wciąż jest Dark Souls... czyli twór, który bez litości karze za błędy. Co mnie bardzo cieszy, to fakt, że klimat poprzedniczki został zachowany, większość bossów została zaprojektowana z niebanalnym pomysłem, a lokacje zapierają dech w piersiach.

Dark Souls II to piękna gra, której ostatecznie czegoś zabrakło w moim mniemaniu. Nie sprawiła, że szczena mi opadła na glebę i nie spowodowała mojego natrętnego wyszukiwania w internetach ciekawostek i teorii na temat zrozumienia fabuły gry. Nie zabiłem chyba tylko trzech opcjonalnych bossów... bo już mi się nie chciało ;).

Em... ten... eee... tak. Heehe, w Dark Souls II mogą grać absolutnie wszyscy, ale... ten... debiutanci niech uważają. Demon Kuźni odkrył moje nowe możliwości w obelżywym wyrażaniu się i utworzył w mojej głowie nowy wymiar wku*wu... XD. To tak, żeby nie było, że skoro gra łatwiejsza nieco, to można sobie fikać.

2. VIVISECTOR: BEAST INSIDE:

Obrazek


Obrazek


Spoiler:
A to jest ten obrazek, co był na wspomnianej okładce cd-action ;)
Obrazek


A z tym tytułem wiąże się moje najwcześniejsze wspomnienie z grami. Prawdopodobnie był to pierwszy kontakt z branżą gier komputerowych. Otóż mając niespełna 5 albo 6 lat pierwszy raz dorwałem w swe łapy magazyn CD-Action :D. Był to numer na którym na głównej okładce szczerzył swe zębiszcza potężny lwi suki*syn trzymający w jednej łapie zabitego człowieczka, a w drugiej karabin. Ten obraz wypalił mi się w głowie i podejrzewam, że to on spowodował lawinę moich przyszłych zainteresowań, czyli m.in. szkicowania (potworów głównie XD) i grania w gry :D. Tak więc, Vivisector ma dla mnie wartość przede wszystkim sentymentalną. W samą grę zagrałem dopiero kilka lat później i nie robiła takiego wrażenia, jak jej zdjęcia promocyjne xD. Vivcio jest prostym fps-em, nieco rozbudowanym o elementy RPG, czyli levelowanie postaci i ekwipunek. Klimat gry najbardziej przypomina obrazy wykreowane przez H. G. Wellsa w powieści "Wyspa Doktora Moreau". Eksperymenty, biedne zwierzaczki, źli naukowcy, mutanty, coś się spieprzyło, wszędzie śmierć, krew i zaraza :D. To tak w skrócie... :D.
Aha, i jest strasznie długa... nie to, co niektóre aktualne dzieła ;).

3. BORDERLANDS 2:

Obrazek


Obrazek


Wypłukiwacz mózgów od wszelkich trosk codziennego życia. Twórca niczym nieskrępowanej radości i uciechy z mordowania, miażdżenia i zamieniania w lepkie krwawe błotko. Aplikator bólu przepony i szczęki od śmiania się z dowcipkowych kwestii postaci niezależnych i sytuacji fabularnych zaaranżowanych przez twórców. Złodziej masy czasu i przetwórca jego pokładów na kompletowanie odpowiedniego uzbrojenia i punkcików do levelowania. I wreszcie sprawca genialnych wspomnień i historii współtworzonych przez graczy w kooperacji.
Borderlands 2 jest większy, lepszy, fajniejszy, ciekawszy i bardziej wciągający od swojego poprzednika. Ja w tym uniwersum zakochałem się po uszy i nie wiem, co by mnie mogło skłonić do nagłej zdrady ;).

4. DARK MESSIAH OF MIGHT AND MAGIC:

Obrazek


Obrazek


Gra akcji w świecie Might & Magic, która urosła do rangi legendy. To co ją odróżnia od innych gier to fakt, że jest to pierwszoosobowa gra akcji w świecie fantasy, co poskutkowało wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami w samej rozgrywce. Bardzo rozbudowany system szermierki, opcje skradania się i walki otwartej, walki z bossami, ukryte lokacje i znajdźki, wiele różnych broni, od łuków, przez sztylety, pałki, po miecze i topory. I magia. Realistyczne zachowanie przeciwników i świetny symulator umierania (gość pchnięty kopniakiem wpada na kolczastą ścianę, w którą trafia tylko piętą. I umiera XDDDD). Dziś może nie zrobiłaby wrażenia, ale w dniu premiery musiała być fenomenem.
Trochę czasu już minęło odkąd ukończyłem Mrocznego Mesjasza, ale pamiętam, że bawiłem się nieziemsko :D.

5. WRC: FIA WORLD RALLY CHAMPIONSHIP:

Obrazek


Obrazek


Ograłem już tyle RPG'ów, FPS'ów i gier akcji, że miałem ich w końcu dosyć. Więc przesiadłem się do autka i pojechałem w teren :D. Tytuł mówi sam za siebie, co tu dużo gadać. Rajdy samochodowe. Nie znam się na samochodówkach, lubię sobie tylko od czasu do czasu pojeździć. Żeby ukończyć tę grę musiałem wygrać we wszystkich etapach, rajdach, wyścigach, czy jak to się tam poprawnie zwie. Dałem radę... w dwa miesiące. Tych wyścigów jest mnóstwo, nie potrafię ich zliczyć, ale będzie więcej niż setka na pewno. Najgorsze jest to, że jak poznasz wszystkie trasy, to atrakcyjność gry drastycznie spada. A tras nie jest wcale tak dużo. Powiedzmy, że przez dwa tygodnie jest ciekawie, bo odblokowuje się nowe trasy, ale następne półtora miesiąca to największe odgrzewanie kotleta jakie w życiu widziałem. W sumie sama jazda jest ok, dla takiego rajdowego laika jak ja, jest to poziom wystarczający :).
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 14 lis 2016, 21:48 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10185
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Muszę przyznać, że też miło wspominam Dark Messiah of Might&Magic. Godziny świetnej rozrywki. :)

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 22 lis 2016, 00:29 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 15
Rejestracja: 21 mar 2009, 11:20
Posty: 2719
Lokalizacja: Pomoria
Płeć: Mężczyzna
1. FIREWATCH:

Obrazek


Obrazek


Ta gra to taka ciekawostka w sumie. Przyjemna rozgrywka, z ciekawym sposobem opowiadania historii. Tym sposobem jest rozmowa głównego bohatera z jego przełożoną. Gra ma głęboką dorosłą fabułę, i to jest w niej naprawdę fajne. Sama rozgrywka polega na eksploracji świata, tutaj jest to park narodowy, w którym główny bohater jest stróżem i paczy czy się nie pali :D. Nie jest to gra wymagająca, po prostu się łazi, ogląda i odkrywa tajemnice parku :). Ot, taka sobie gierka :D. Ładna graficznie, ale bez fajerwerków. No, nie może być fajerwerków, bo się las zapali, no nie? Taki suchy żart. No, a jak jest tak sucho, to się może zapalić tym bardziej, nie? XDDD

2. SMASH CARS:

Obrazek


Obrazek


Bardziej znana jako RC Cars. Mało wymagająca, przyjemna gierka-poczekajka. Ścigamy się zdalnie sterowanymi samochodzikami po pomysłowych trasach. Co tu dużo mówić, no jeździ się, wygrywa wyścigi, kupuje nowe autka i ściga się dalej. No i tyle :D. Trza tylko uważać na depczących wkurzonych ludzi, zapierdzielające samochody ludziów i gryzące kundle. To w sumie bardzo uatrakcyjnia rozgrywkę :D.

3. PENUMBRA: BLACK PLAGUE:

Obrazek


Obrazek


Kontynuacja Penumbry: Overdose. Kontynuacja słabsza od poprzedniczki, moim zdaniem. Już mówię dlaczego. W pierwszej części czuć było, że coś jest, ale nie wiadomo było co. Ta niepewność była gęsta jak mleko i robiła za wszystko: klimat, poczucie grozy, odbiór gry. To była naprawdę straszna gra. W Czarnej Pladze zaś przeciwnik jest nam pokazany na samym początku gry i to w zasadzie był nokaut. Wiedziałem, czego się spodziewać i nie bałem się wcale, a wcale. A to przecież horror. Horror, który nie straszy niczym. Jasne, gra jest przyjemna, ciekawa fabularnie i ma kilka fajnych smaczków, ale niestety nie do końca jest tym, na co liczyłem. A szkoda.

4. TORCHLIGHT:

Obrazek


Obrazek


Łeeeaaahhh... ziewam. Ziewam na potęgę. Tak nudne potrafią być tylko hack'n'slashe. Torchlight jest zajebistym przykładem gry nudnej na maksa. Okej, dwie godziny nawet się starałem ubijać wszystko i zbierać wszystko. Ale potem po prostu biegłem do przodu, aż do bossa. Wszystko było do niczego. Nic mnie nie zaskoczyło, nic nie sprawiło, żebym podszedł do gry nieco pozytywniej. Bleeee.... nie lubię. Nie lubię, nie lubię, nie lubię...

5. RISEN 3: TITAN LORDS:


Obrazek


Obrazek


Pierwszy Risen był taki sobie, bo za bardzo przypominał mi Gothica, którym przecież nie jest. Risen 2 za to zajebiście mi się podobał, bo świeżo przedstawiono motyw piratów. A Risen 3 to kupa jakich mało. To tylko Risen 2 z trochę inną fabułą. Świat niemalże taki sam. Podgrzewany milion razy schabowy. Nie chce mi się nawet komentować tego czegoś. Risen 3 zawiódł mnie na całej linii. Spodziewałem się czegoś innego. Czegoś co mocno różniło Risena 1, od Risena 2. To są przecież dwie zupełnie odmienne gry. A między Risenem 2, a Risenem 3 widzę tylko bliźniacze powinowactwo. Niestety, zepsuło mi to całą rozgrywkę. Piranha Bytes... szanuję Cię, kurdele, za serię Gothic i mam nadzieję, że ELEX będzie czymś naprawdę zajebistym. Wiem, że potraficie, więc nie zróbcie kupy...

_________________
"It's always further than it looks.
It's always taller than it looks.
And it's always harder than it looks."

3 RULES OF MOUNTAINEERING
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: W jaką grę grałeś ostatnio lub zamierzasz niedługo zagrać?
Post: 25 lis 2016, 16:58 
Srebrny Rycerz
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 15 mar 2012, 19:43
Posty: 1012
Lokalizacja: Kaer Morhen
Płeć: Mężczyzna
Dragon, Dark Souls 2 tylko wydaje Ci się być taki łatwy, po przejściu jedynki ma się już wyrobionego skilla i nauczone patenty twórców na zabijanie gracza. Dla niektórych DS2 jest nawet dużo trudniejsze. Poza tym po jedynce możesz być po prostu przyzwyczajony do porażek i nie zwracasz na nie uwagi tak, jak było to w pierwszej części.

Co do Risena 3 - twórcy byli najwyraźniej umówieni z wydawcą na trylogię i nie mieli innego wyboru niż zrobienie tej gry. Miejscami widać, że nie byli do tego zbyt zmotywowani. Zgubiła ich też chęć umiejscowienia czasu gry po dwójce. Starali się jak mogli, żeby zmienić klimat, ale po wprowadzeniu pirackich motywów w dwójce, nie mieli zbyt dużego wyboru. No i gra nie ma praktycznie fabuły. Ale trylogia miała być zrobiona, to coś tam na siłę wcisnęli. Przynajmniej taka jest moja teoria. Ja jednak bawiłem się przy grze bardzo dobrze, wyczyściłem ją niemal w 100% i tylko pod koniec zaczynała nużyć.

Teraz, przy tworzeniu Elexa mają czysty start i jestem pewny, że znowu dostarczą nam wybornego erpega. Przynajmniej w mniemaniu pewnego kręgu graczy, bo reszta znowu okrzyknie grę Piranii "budżetowym średniakiem". Ale tym razem chciałbym, żeby nie pakowali się niepotrzebnie w trylogię. Niech tym razem skończy się to na jednej, zamkniętej historii. O resztę się nie martwię, bo klimat z pokazanych fragmentów rozgrywki i pomysł na świat wyglądają wybornie. Reszta nie ma znaczenia, bo już teraz wiadomo jak będzie: mega topornie i brzydko, ale w ten przyjemny, swojski i znajomy nam prawie wszystkim sposób, jak to jest już od pierwszego Gothica. xD Iiii po cichu liczę na dubbing, bo jednak polskie głosy w grach Piranii robią klimat.

Żeby offtopu za dużego nie było, oto lista tego, w co ja teraz gram:


Iiii już, koniec listy. xD Od jakiegoś miesiąca nie odpaliłem absolutnie nic, nadal nie mogę się pogodzić z faktem, że po genialnym Ground Zeroes mój procesor nie chce współpracować z The Phantom Pain. Cóż, trzeba sobie zrobić przerwę od MGS-ów.
Ech, muszę znowu szukać gry, która będzie zdolna przywrócić mi tę dawną radość z grania. Bo ostatnio robiły to tylko kolejne części MGS i Wiedźmin 3.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 230 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: