Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 18 lis 2017, 14:51



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pokemon GO - temat dyskusyjny
Post: 04 kwie 2017, 23:03 
Administrator
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10107
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Obrazek

Bez względu na to czyś żółty, czy niebieski, czy też czerwony, zapraszamy do wspólnej gawędy.
Zarówno graczy jak i byłych graczy z doświadczeniami maści wszelakiej.
Co lubicie, co Was odrzuca, co dobrze zrobili, co Niantic skopało.
Zapraszam do dyskusji. :)
By napisać coś od siebie, nie musicie czytać wszystkiego co w poniższym poście, ale myślę że ten niedługi tekst przedstawia wiele uniwersalnych problemów i rozwiązań.

Obrazek


I pozwolę sobie zacząć.
Na ogół pomysł PokeGO uważam za bardzo ciekawy.
Autorzy bazujący na swojej poprzedniej aplikacji, która ni w ząb nie była związana z Pokemonami, dali radę ciekawie zaszczepić Pokemony na komórki (udało im się to na pewno ciekawiej, niż późniejsze Pokemon Duel - choć tę grę również darzę sympatią).

Grzeszek #1: Trening
Mimo iż świetne jest to, że możesz "w dziczy" spotkać pozornie losowego pokemona (czyt. w mieście, bo w dziczy nie ma zasięgu i jedyne co możesz zrobić to postawić wabik, a o tym trochę później), to strasznie słaby w mojej skromnej opinii jest system cukierków.
- Podczas gdy w tradycyjnych grach serii Pokemon walczyłeś z przeciwnikami i nasze pokemony dostawały za to doświadczenie, tutaj doświadczenie dostaje gracz i swoje pokemony ćwiczy karmiąc je cukierkami szemranego pochodzenia...
- startery nie mają sensu! Podczas gdy normalnie startera się trenuje, by wyrósł na piękną trzecią formę, tutaj gra zmusza gracza do biegania po świecie i złapania, powiedzmy, około 45 Charmanderów, żeby ewoluować jednego z nich (najprawdopodobniej nie tego, którego z radością wybraliśmy na początku) w Charmeleona za 25 cukierków, a później w Charizarda za 100 kolejnych... no gdzie tu logika (a teraz złap sobie kolejne pisiąt, bo chcesz go wzmocnić do granic możliwości...)?

Grzeszek #2: Walka
Zwykły button mashing, choć w tym przypadku jest to touchscreen mashing.
Podczas gdy tradycyjne Pokemony to dobieranie ataków i dokonywanie konkretnych decyzji których z nich użyć w trakcie walki, tutaj masz postarać się, by walka sprawiła, że stracisz czucie w paluchu od stukania nim o ekran podczas długiej walki.
Choć jest to przykład bardzo ekstremalny, to wiecie o co chodzi.
- komórka nie dość, że się nagrzewa jak szalona, zwłaszcza w wyłaniające się co rusz letnie klimaty ostatnimi dniami, to jeszcze chłoszczemy ekran kciukiem, albo innym dowolnie wybranym palcem (albo i nosem jak ktoś jest leniwy ;P).
+ system nagradzania jest bardzo ciekawy, bo póki Twój pokemon jest w takim bastionie jak Gym, to co około 21h możesz zbierać grową walutę, 10 monet za każdego pokemona, choć tylko jeden może być w każdym gymie.

Grzeszek #3: Walka o gym
Obecnie część graczy ma już tak wykoksane poki, że baaardzo ciężko znaleźć miejsce w jakimś gymie.
Osobiście czuję się od dawna zniechęcony tym systemem, bo sama struktura gymów też jest niezgodna z materiałem źródłowym.
- gymy napakowane w większych miastach po brzegi pokami z poziomem grubo ponad 2500CP mocno zniechęcają, czy to w twoich barwach, czy przeciwnika,
- Niantic chyba gyma w życiu nie widział w pokemonach,
+ wspomniany już system nagradzania, o ile uda ci się coś do gyma wbić.
- stuk, stuk, stuk, przycisnąć, swipe, swipe, przysnąć, stuk, stuk (czyli ekscytująca walka w Pokemon GO).

Grzeszek #4: System cukierków
Dla mnie system cukierków jest całkowicie nielogiczny.
Pokemonów nie trenujesz, pokemony karmisz zmuszając je do jedzenia podejrzanych cukierków, na dodatek zawsze zupełnie takich samych - nie uwolnią się od nich nawet gdy ewoluują.
Gdyby dostawało się cukierki trawiaste, ogniste, wodne, itd, to miałoby jeszcze sens, bo ok, to by było jak w RPG, że musimy zebrać x skór z dzika i n patyków, żeby zrobić sobie, nie wiem, latawiec, o!
A tak to zbieramy cuksy, które można dostać:
a) za złapanie kolejnych takich samych pokemonów
b) za oddanie kolejnych takich samych pokemonów doktorowi Willow
c) za ewoluowanie pokemonów
d) za wyprowadzanie pokemona na spacer
Szczerze, to tylko dwa ostatnie mają jakąś logikę.

Pozytyw #1: Cieszy bardzo, jak wyjdziesz sobie z domu i nie dość, że coś nagradza cię za to, że po prostu chodzisz, to jeszcze wyskakują po drodze pokemony (pod warunkiem, że nie mieszkasz na wsi o małym zaludnieniu, masz sporo gigabajtów na komórce i mocną baterię).

Pozytyw #2: Animacje poków.
Są barwne, są świetne i bardzo cieszą oko.

Pozytyw #3: System jajek.
Choć teoretycznie wszystkie jajka powinny się kluć powoli z każdym pokonanym kilometrem, to rozumiem tę decyzję z punktu widzenia branży rozrywkowej. Tak czy inaczej samo to, że zawsze jest to w pewnym stopniu jajko niespodzianka bardzo cieszy, a zwłaszcza jak uzbierasz 8 inkubatorów trzykrotnego użycia i odpalisz 9 jajek 10km, po czym pójdziesz na spacer zwieńczony masowymi narodzinami. :D

Pozytyw #4: Buddy system, czyli wybierz poka, którego wyprowadzisz na spacer.
Aż żałuję, że nie widać go na mapie świata, ale to by jeszcze bardziej przegrzało mój telefon, więc nie naciskam. :D Ekstra jest to, że dostaje się za to cukierki, jak słabym systemem by one nie były. :D

Pozytyw #5: Eventy.
Czy to na walentynki, czy na Boże Narodzenie, czy na Halloween, wszystkie eventy były ciekawe i zawsze niosły ze sobą coś oryginalnego. :)

Wskazówka #1: Wabik na wsi
Czy o tym wiecie, czy też nie, wabik ("incense") skupia w naszym otoczeniu bodajże 6 pokemonów z okolicy.
A co jeśli na przestrzeni kilku kilometrów nie ma pokemonów?
Otóż w tym tkwi ciekawostka, bowiem system głupieje i wybiera owe pokemony z bazy danych, co daje nam o wiele większą szansę na spotkanie rzadkich pokemonów jak Lapras, czy też Omanyte, niż w centrum miasta usianym kiedyś Pidgey'ami, dziś Swinubami i/lub Spinarakami.
Do tego, jeśli jedziesz na rowerze, liczba spotkanych pokemonów drastycznie wzrośnie, choćbyś jeździł/jeździła wokół domu jak szaleniec. :D

Wskazówka #2: Jajka i multievolucja
Czyli coś, co chyba już każdy wie, więc o tym krótko.
Pro tip dla każdego, jak masz jajka zwiększające expa, trzymajcie je do momentu, w którym będziecie mieli tyle Pidgey'ów (i cukierków potrzebnych do każej ewolucji), czy czego tam nazbieracie, ile tylko zdążycie naewoluować w pół godziny, a później level up, level up, level up! :D

Wskazówka #3: Inkubatory
Jeśli dostałeś za zdobycie poziomu lub kupiłeś za monety inkubator, niech cię łapa Arceusa broni od wykorzystywania ich na jajka 2km!
Najlepiej jest chomikować je i wykorzystywać na jajka 10km, ewentualnie 5km jeśli macie ich 8-9.
Po prostu najbardziej się opłaca wrzucać jajka z najdłuższym licznikiem do tego, co skończy Wam się po 3 użyciach.

Nowinka dla tych co przerwali grę #1: Wprowadzono drugą generację, płci i nowe ataki, które często są mocniejsze od tych z pierwszej generacji.
Nowinka #2: Zmieniono CP wielu pokemonów i siłę wielu ataków.
Nowinka #3: Teraz, gdy łapiesz podstawowe, najpospolitsze pokemony jak Rattata, czy Hoothoot (i wiele innych), istnieje szansa, że ten zamieni się w Ditto.
Nowinka #4: Teraz pokemony mają szerszą gamę uników.

Myślę, że to tyle z mojej strony.
Jeśli coś mi się przypomni, to dam znać, a do tego czasu mam nadzieję, że przydadzą się Wam moje wskazówki.
Zatem miłej gry, trenerzy. :D
Pozdrawiam, Dragu

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron