Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 17 lip 2018, 16:36



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [Roger Zelazny] Kroniki Amberu
Post: 27 wrz 2015, 19:02 
Igor
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 08 lut 2009, 10:54
Posty: 3311
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Chciałbym na początku zaznaczyć, że ze względu na specyfikę fabuły, nie uda mi się całkowicie uniknąć spoilerów, ale ominę te najważniejsze i postaram się nie zdradzić tego, co najciekawsze. Jeśli ktoś nie chce zatem niczego sobie zdradzać, lepiej recenzji nie czytać, tylko zabrać się od razu za książkę.

Kroniki Amberu (tom 1) to zbiór pięciu ksiąg - Dziewięciu książąt Amberu, Karabiny Avalonu, Znak Jednorożca, Ręka Oberona i Dworce Chaosu - napisanych w latach 70-tych przez Rogera Zelaznego - amerykańskiego pisarza polskiego pochodzenia. Pięcioksiąg w Polsce wydany został w roku 2008 przez Zysk i S-ka Wydawnictwo s.j., Poznań i przetłumaczony przez Blankę Kuczborską i Piotra W. Cholewę.

Kroniki Amberu ciężko zaklasyfikować do konkretnego gatunku fantastyki. Jest to bowiem mieszanka różnych koncepcji, związanych z budową świata. Określił bym to mianem modern fantasy.

Fabuła rozpoczyna się zupełnie inaczej niż można by przypuszczać, słysząc iż jest to kanon lektury fantasy. Akcja startuje w szpitalu dla psychicznie chorych w Greenwood, gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Główny bohater budzi się i orientuje, że cierpi na amnezję. Pierwszymi jego staraniami jest więc dowiedzenie się, o co chodzi. Po chwili okazuje się jednak, że jego opieka nie jest taka miła, jak w przeciętnym szpitalu i wcale nie chce mu niczego wyjaśniać, zamiast tego próbuje zaaplikować kolejny środek nasenny. Wobec takiego obrotu sytuacji, bohater postanawia uciec ze szpitala i na własną rękę rozwikłać zagadkę.

Po wstępie, który nie jest taki znów krótki, czytelnik zastanawia się - a gdzie jest ta magia, książęta, zamki, czy też smoki, których można by się spodziewać po tym gatunku? Na to pytanie czytelnik znajdzie odpowiedź w dalszej części tekstu, który płynnie będzie modyfikował opisywany świat.

A więc po kolei. Zaczynając od rzeczy, na którą można zwrócić uwagę od samego początku, czyli język. Jest on prosty, autor nie używa wysublimowanych słów do tworzenia opisów, nazywa rzeczy po imieniu. Opisy są jednak ciekawe, ze względu na sporą dawkę emocji. Emocje te są wyrażane za pomocą myśli bohaterów. A jak wiemy, myśli nie są pełnymi zdaniami, nie mają logicznego układu, zdania te są więc często urywane i ciężko jest w nich odnaleźć sens. Emocje pojawiają się także w momentach podróży, które są stałym elementem fabuły i autor doskonale wyważył ilość poświęconego im czasu. W tekście naprawdę widać, że podróż pomiędzy światami-cieniami to nie jest wędrówka z koszykiem przez las do babci. Po drodze czyha na bohatera znacznie więcej niż wilk. Rozumiem jednak, że nie każdy lubi takie elementy książek, gdzie przez 2-3 strony tekst czyta się niczym białą poezję pisaną na haju.

Inną kwestią są motywy psychologiczne pojawiające się w tekście. Bohaterowie często posługują się pojęciami wyjętymi wprost z książek Freuda (który nawiasem mówiąc też jest często wspominany w tekście), przez co znów prosty i łatwy tekst, miejscami skłania do dłuższego przemyślenia zaistniałej sytuacji. I szczerze mówiąc, przez te właśnie motywy, książka naprawdę robi się ciekawa, ponieważ nie zawsze można określić prostymi słowami uczuć to, co dzieje się w głowach bohaterów. Czasami psychoanalizą można wyjaśnić przyczyny ich zachowań, nawet tych, które na pierwszy rzut oka są zupełnie niewidoczne. Pomimo obu powyższych cech charakterystycznych stylu, wciąż uważam język książki za jeden z przystępniejszych, z jakimi do tej pory przyszło mi się spotkać.

Kolejna sprawa, którą można zauważyć w miarę czytania, jest dawkowanie wiedzy. Autor bardzo zręcznie posługuje się tym elementem tworzenia fabuły i opisywania świata. Wiedza o nim jest podawana stopniowo i z rozwagą, tak aby w każdej chwili czytania czytelnik był zaspokojony, a jednocześnie ciekawy nowych zagadek, wyjaśnienia tego, czego jeszcze nie powiedziano. Zelazny lubi zaskakiwać, a jednocześnie wszystkie niespodzianki, jakie po drodze szykuje nie są nachalne, tylko odpowiednio stonowane, pasujące do reszty. Całość zbudowana jest spójnie oraz logicznie, a pomimo to, z każdą kolejną informacją można poczuć coraz większe zaskoczenie oraz niedowierzanie, ponieważ im dalej, tym robi się znacznie ciekawiej.

Świat przedstawiony

Świat, który kreuje Roger Zelazny jednocześnie jest pełen mrocznych intryg, zdrad oraz moralnych problemów, a z drugiej strony nie sposób nie wyczuć w nim pewnej baśniowości, czy też bajkowości, pełnej palety barw świata, po którym podróżują bohaterowie. Fabuła, a nawet budowa świata mają moim zdaniem kilka den i choć sam do końca nie wiem czy je rozumiem, to uważam, że są ogromnym polem do długich dyskusji, bo Zelazny zdaje się, że ukrył w nich jakiś przekaz. Głęboki przekaz.

Sam świat jest niezwykle uniwersalny, ponieważ stworzony tak, aby móc w nim stworzyć dowolne dzieło, dowolną akcję i możliwość. Tak więc dzięki niesamowitemu pomysłowi Zelazny sprawił, że w świecie Amberu można napisać dowolną książkę, zarówno fantasy, jak i s-f, czy też low magic oraz high magic; najzupełniej wszystko, czego można by tylko zapragnąć. Świat ten posiada wiele ciekawostek i zawiłości, a jego budowa pokazana jest w książce w najdrobniejszych szczegółach, nie będę więc psuł Wam przyjemności odkrywania tego samemu i nie będę zdradzał tego, co w Kronikach Amberu jest zarazem tortem, jak i wisienką u jego szczytu.

Ważnym elementem świata są bohaterowie. Jest ich w kronikach amberu cała mnogość, choć w większości są to tytułowi książęta amberu. Rodzeństwo to jest przedstawione w niezwykle ciekawy, symboliczny sposób. Ich atutami są zarówno zachowanie, ubiór, kolorystyka, jak i trzymane przedmioty. Zelazny wykorzystał symbolikę postaci do granic możliwości, nie pozostawiając po niej suchej nitki. Opisy poszczególnych bohaterów, czy też wspomnienia o nich często są przedstawiane właśnie za pomocą symboli. Także niektóre elementy fabuły są przedstawiane jako subtelne symbole, dzięki czemu spostrzegawczy czytelnik będzie w stanie domyślić się już kilkadziesiąt, bądź kilkaset stron wcześniej czegoś, co ma dopiero nastąpić. Uważam to za ogromny plus książki, ponieważ rzadko kiedy bohaterowie mają aż tak ogromne znaczenie i są tak niesamowicie charakterystyczni oraz zapamiętywalni, będąc jednocześnie bohaterami niezwykle realistycznymi i prawdopodobnymi. Oczywiście sam charakter świata wymusza na nich pewne zachowania i odstępstwa od realizmu, lecz wszystko jest zachowane w dobrym tonie.

Ostatnim elementem jest fabuła. Nie jest ona wybitnie wielowątkowa, ale jej zagmatwanie i skomplikowana budowa wynagradzają tą jednorodność. Po kolei dokładane klocki na początku tworzą same fundamenty, ale już po pierwszej części właściwie wiadomo co jest siłą nośną i jaka będzie motywacja poszczególnych bohaterów. Pomimo tego w kolejnych częściach fabuła potrafi zaskoczyć i to niejednokrotnie, choć części zwrotów akcji można się domyślić. Wszystkie klocki budujące fabułę na koniec stają się naprawdę skomplikowanym architektonicznie tworem, który nie posiada defektów, niezależnie z której strony spojrzeć. Bardzo fajnym motywem jest streszczenie sobie całości fabuły na kilku stronach gdzieś w środku książki w myślach głównego bohatera, który próbuje rozwikłać zagadkę. Pomimo mojej miłości do wielowątkowej fabuły, ta była dla mnie niesamowicie ekscytująca i co najważniejsze, byłem w stanie ją zapamiętać pomimo 3- miesięcznej przerwy w czytaniu. Po tak długiej przerwie zazwyczaj człowiek pamięta tylko główne motywy. Ale jakimś cudem pamiętałem nawet najdrobniejsze szczegóły. Nie wiem z czego to może wynikać, ale może jest po prostu na tyle ciekawa, że zapamiętanie jej przychodzi bardzo naturalnie.

Na koniec powiem o jednej z największych zalet Kronik Amberu. A mianowicie jest to seria, o której bardzo ciężko przychodzi mówić osobom jej nieznającym, ponieważ każde słowo o fabule sprawia, że później czytelnik nie ma radości z odkrywania fabuły i świata. Mam wrażenie, że jest to spowodowane tym, że sam stopniowy opis świata jest fabułą serii na innym poziomie niż normalna fabuła zawierają akcje. Ta dwupoziomowa fabuła sprawia, że nawet mówiąc o świecie już zdradza się tajemnice i intrygi ukryte w fabule. Niektórzy mogą odebrać to za wadę, ale ja uważam, że to zaleta, ponieważ wzmaga ciekawość, a później podkręca emocje podczas czytania.

Podsumowując, tak jak wielu pisarzy fantasy na świecie uznało Kroniki Amberu za kanon fantastyki, tak i ja się z nimi zgadzam. Jest to książka moim zdaniem wybitna, która posiada wiele motywów i elementów, które ciężko jest osiągnąć i nie widziałem ich w żadnych innych książkach. Są to motywy związane ze stylem pisarskim i prowadzeniem fabuły oraz świata. Motywy, które często są zawarte nie na pojedynczych książkach, ale w całej książce, więc zauważyć je można dopiero po przeczytaniu jej dłuższej części. Kroniki Amberu dla mnie pozostają w tym momencie niedoścignionym wzorem najciekawszego świata fantasy, jaki przyszło mi poznać w życiu. I wam polecam go poznać i odkryć bo jest niesamowity i skłania do naprawdę wielu rozważań.


Chciałbym, aby w tym temacie wszystkie rozmowy dotyczące tej serii toczyły się w spoilerach, aby nie psuć innym możliwości poznania książki.

_________________
Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól zrobiĆ, a zrozumiem. - Konfucjusz

"Bez pożegnania nie ma rozstania, jest tylko zmowa milczenia."
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: