Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 19 sty 2018, 20:28



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dungeon Keeper 1
Post: 13 lis 2012, 12:04 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 01 wrz 2010, 06:15
Posty: 1156
Lokalizacja: Hanysowo
Dungeon Keeper 1

"W krainie ponownie zapanował niepokój. Siły ciemności panoszą się siejąc śmierć i spustoszenie. Ludzie wznoszą oczy ku niebu, wyczekując ratunku. W odpowiedzi na ich błagania pojawia się bohater - człowiek prawy i szlachetny. Bohater wyrusza do królestwa władcy ciemności, by zakończyć jego złowrogie panowanie. Jest już o krok od zwycięstwa, już widać na jego twarzy uśmiech, czuje że wygrał i... ginie."

Obrazek


Dungeon Keeper – komputerowa gra strategiczna stworzona przez firmę Bullfrog pod wodzą Petera Molyneux. Światowa premiera gry miała miejsce 30 lipca 1997 roku. Swoim czasy chyba jedna z najlepszych strategii czasu rzeczywistego. Nowatorskie rozwiązania, całość osadzona w mrocznych podziemiach, a także dowodzenia nad wszelakimi stworkami czyni ów tytuł czymś wyjątkowym. Wychodzi na to że gra jest nieco stara i na obecnych systemach (Windows XP, Vista czy Windows 7) można ją tylko uruchomić ustawiając w właściwościach zgodność z Windows 95. Dlaczego więc poruszam w ogóle temat tej gry? - bo jest tego warta. Grafika jest bardzo odległa od dzisiejszych standartów lecz możemy ją nieco upgrade-ować. Stworzono patcha który symuluje grafikę 3D, a 1999 roku powstał sequel na nowym silniku 3D.
Wspomiany patch jest dziełem fanów gry i nie tylko to. Co potwierdza tezę że musi gra musi być tego warta. Firma Bullfrog wydała Dungeon Keeper 1 + dodatek The Deeper Dungeons oraz Dungeon Keeper 2. Na tym jednak się skończyło mimo że była zapowiadana trzecia część. Wydawca rozwiązał swoją działalność a chętnych przejąć projekt nie było. Pojawiły się natowiast gierki niezależne, stworzone przez fanów (The War for the Overlord).
Na uwagę zwraca też super muzyka pojawiająca się w tle. Główną cechą gry jest odwrócenie typowych schematów - gracz wciela się w "złego" strażnika lochów, który jest atakowany przez "dobrych" bohaterów. By bronić się przed nimi, należy przywoływać i szkolić nowe stwory. Naszą armię będą stanowić wszelkie poczwary i potwory.
Na powitanie mamy do dyspozycji kampanię. Po uruchomieniu jej znajdziesz się w lochu - w Twoim królestwie. Na powierzchni ziemi może panować pokój i zgoda, ale tutaj, w niezmierzonej otchłani, władasz światem chaosu i przemocy. Twoim zadaniem jest zaprojektowanie, wydrążenie i zarządzanie lochami, które przyciągną poszukiwaczy, goniących za niewysłowionym bogactwem. Będziesz musiał także przyciągnąć do siebie armie występnych stworów, by wykonywały twe polecenia, a jeśli zapewnisz im żołd, wikt i opierunek, będziesz mógł wyszkolić je w sztuce walki i zlecić im likwidację natrętów z powierzchni. Różne pomieszczenia będą wabić różne stwory, zatem to, jak zaprojektujesz swe podziemie, będzie miało bezpośredni wpływ na skład Twej armii, która pod Twoim przewodem będzie walczyć z panoszącym się wszędzie dobrem. Powinieneś także drążyć ziemię w poszukiwaniu złota, ponieważ jest to jedyna rzecz, jaka interesuje większość stworów. Nie dla nich bajeczki o lojalności. Każdy kraj rządzony jest przez Władcę Krainy, którego musisz pokonać, aby zaprowadzić swoją władzę na jego ziemiach. Możesz także walczyć z innymi gospodarzami podziemi, którzy znają wszystkie użyteczne podręcznikowe metody i użyją ich, aby zawładnąć Twoim złotem i stworami. Musisz wykorzystać cały swój spryt i inteligencję, a także umiejętności wbijania przysłowiowego noża w plecy, aby zdobyć w końcu władzę nad wszystkimi krainami.
Grę rozpoczynacie zawsze w Sercu Lochów, miejscu dla was najważniejszym - tracicie Serce i przegrywacie. Do waszej dyspozycji na początku macie kilka chochlików, które stanowią trzon siły roboczej. To one kopią tunele, obmurowują je, wydobywają złoto itp. Jeżeli uznacie, że wykonują swoje prace za wolno, możecie im dać klapsa Ręką Zła (kursor na ekranie). Kiedy rozejrzycie się po terenie przyległym to odnajdziecie Portal, przez który dotrą do Was wszyscy niegodziwi mieszkańcy waszych podziemi. Pamiętajcie też o stawianiu podstawowych pomieszczeń dla nich i o tym, że im większe będą tym będą bardziej funkcjonalne. Do pierwszych pomieszczeń i podstawowych będą należały: leża dla Stworów, skarbiec, kurnik. W miarę rozgrywki przyjdzie czas na : bibliotekę, salę treningową, warsztat, więzienie, sale tortur i wiele innych. Od postawionych przez Was pomieszczeń zależeć będzie jakość przyłączających się potworów i niegodziwców. W czasie gry możecie również działać w pełni w świecie trójwymiarowym. Oznacza to że w każdym momencie możecie przybliżyć lub oddalić widok labiryntu i obracać go wokół własnej osi. To pozwala na lepsze projektowanie przyszłej siedziby. W grze można zauważyć bardzo duży nacisk na szczegóły, jak na rok 97 to nieźle szokowało. Chochliki poruszają się błyskawicznie, słychać echo ich cichych kroków, odgłosy stukania młotków. Kiedy najdzie was na przykład ochota na walkę lub zwiedzanie lochów w skórze jednego ze swych poddanych to nie ma problemu - zależnie od tego w kogo się wcielicie, tak będziecie widzieć i się poruszać. Owady mogą latać we wszystkich kierunkach, a świat widzą fasetowymi oczyma, przez co obraz składa się z sześciokątów, żuk natomiast widzi wszystko z dołu, duch jest w stanie zobaczyć gęstniejące magiczne fluidy.
Warty wspomnienia jest też interfejs gry, który jest bardzo jasny i przejrzysty. Cóż jeszcze można dodać ? Skoro to wszystko wygląda na piękną majową sielankę, ale jak już pisałem na wstępie pojawią się chciwi ludzie i musi dojść do starć, Staje się to zwykle w momencie gdy znajdziecie się zbyt blisko wroga. Wszystkie wasze istoty znajdujące się w pobliżu, automatycznie podejmą atak. Czasami to robi się taki tłok na ekranie, że lepiej patrzeć i czekać na wynik niż ingerować w walkę.
Szczerze mówiąc walka jest trochę niedopracowana. Mnie osobiście brakowało jakichkolwiek aktualnych informacji o przebiegu starcia, nie można też sterować jej przebiegiem, ani stosować zmyślnych taktyk. Lecz pomimo tych drobnostek gra była oszołamiająca jak na rok 1997. Gra pojedyńczym graczem jednak z czasem się znudzi (chociaż przechodziłem ją tyle razy i za każdym razem na inny sposób) dlatego proponuję pojedynek - wersję multi player. To dopiero jest gigantyczna sprawa. Jest jednak i tu haczyk. Pograć w trybie multi możemy tylko przez kabel tzn łącze szeregowe (tzw port drukarki) niestety.
Pomimo wszelkich niedogodności nie zmieniam zdania - Dungeon Keeper 1 to rewelacyjna gra.

Autor: slade43
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: