Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 18 sty 2018, 10:46



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gierkowe rycie bani z Metaldragonem.
Post: 05 sty 2013, 12:55 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2657
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Postanowiłem, że co jakiś czas będę opisywał wrażenia z grania w różne gry, które ryją banię. Głównie będą to horrory, ale nie tylko. Temat jest przeznaczony dla psycholi, którzy uwielbiają niszczyć sobie w ten sposób psychikę.

UWAGA! Czytacie ten tekst i gracie (lub nie) w poniższe gry na własną odpowiedzialność. Tak samo z klikaniem w linki do pobrania gier (jeśli oczywiście będą to freeware'y :P). Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualny zawał serca, pobranie wirusa, ani za demoralizację (w końcu autor, też człowiek, też zdarzy mu się przekląć, tym bardziej że o tychże grach będzie pisał od razu po ich ukończeniu, na gorąco).

Rozpocznijmy więc ten chory cykl.

[SIZE="7"]
THE HOUSE
[/SIZE]

Obrazek


"The House" to gra przeglądarkowa (link na samym dole), więc plusem jest to, że nie ma żadnych problemów z wymaganiami sprzętowymi.

Jest prosta. Prosta do bólu. Klikasz na przedmioty i czekasz, aż coś się stanie.
A jednak tworzy niesamowity klimat grozy. Masz stałe poczucie zagrożenia. Wiesz, że w końcu wyskoczy ci jakiś krzywy pysk, który cię wystraszy. Najgorsze jest oczekiwanie na to. Perfekcyjnie dobrana muzyka pomaga w utrzymywaniu klimatu. Świetnie spełniają swą rolę kolory czarny i biały, jedyne kolory użyte tutaj (i ich odcienie, oczywiście). To wszystko jest tak dobrze dobrane, że nawet teraz, o 12:30 się bałem jak niemowlak. Warto tutaj wspomnieć, że mam tutaj dziwne poczucie strachu i obrzydliwości. Samych potworów, z najbardziej krzywymi ryjami, jakie dało się zrobić, się nie boję, nie mam wstrętu przed krwią, wnętrznościami itd. itp. Nie znoszę natomiast, gdy wiem, że coś się stanie i nie wiem kiedy.
Jednak nie wszystko jest tu perfekcyjne. Zbyt długie loadingi potrafią sprawić, że klimat się ulatnia. Uważam też, że bezcelowe klikanie, aż coś się stanie też jest nieco bez sensu, gdyż straciłem tak jakieś dwie minuty, katowany upiornymi dźwiękami, które mnie jednak znużyły. Mam nadzieję, że twórcy specjalnie tak uczynili, aby właśnie znużyć i aby gracz wyleciał z krzesła na widok niespodziewanego screamera. No właśnie, screamery. To one tutaj grają rolę pierwszoplanową. Dam przykład. Klikasz intensywnie na linę. Nagle, wyskakuje ci ni stąd ni zowąd samobójca na tej właśnie sznurze, dodam jeszcze, że działo się to przy tych cholernych dźwiękach. Wyskakujesz z krzesła. Ot, cała mechanika tej gry. A jak szatańsko skuteczna. Oczywiście poleca się grę w nocy, aby spotęgować efekt strachu.
The House (jest też druga część) to fajna giera, można się przestraszyć, można sobie nieco zryć banię. Mimo wad, polecam, myślę że warto zagrać.

Autor tekstu: Metaldragon


Część pierwsza i Część druga.


PS. Pytanie do publiczności. Jak Wam się podoba idea tego cyklu? Chcę wiedzieć, co zmienić, co wyrzucić, co dorzucić. Walcie komentarzami, krytykujcie na lewo i prawo, zachęcam Was do tego :)
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 sty 2013, 14:39 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10139
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Idea sama w sobie BARDZO mi się podoba. :) Poczytam jak znajdę dłuższą chwilę. ;)

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 sty 2013, 18:05 
Paladyn
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 7
Rejestracja: 18 cze 2010, 10:22
Posty: 2657
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Płeć: Mężczyzna
Kolejna część ;)
UWAGA! Występują tu przekleństwa w ilości demoralizującej.

[SIZE="7"][align=center]1916: DER UNBEKANNTE KRIEG
[/SIZE]

Obrazek


Ta gra to kolejny przykład na to, że w świecie strachu zostało jeszcze dużo do powiedzenia.
Na co w niej chodzi? Jest rok 1916, trwa I Wojna Światowa. Jesteś niemieckim żołnierzem, walczysz na froncie zachodnim. Coś napadło Was w okopach, nie wiesz jednak co. Twoim celem jest znalezienie drabiny, dzięki której możesz uciec z okopów i tym samym oddalić się od zagrożenia. Jednak nie jest to takie proste zadanie, gdyż potwór cię szuka...
Grę można przejść spokojnie w 10 minut, a mimo to dostarcza nie zapomnianych wrażeń. Nie ma żadnego intra, wprowadzenia. Jest wybór języka, zapoznanie ze sterowaniem i tyle.

Obrazek


Cel: przeżyć.


Jestem w okopach, muszę szukać drabiny. Przy okazji leje deszcz, wszędzie są kałuże, przez co słychać każdy mój krok. Najgorsze jest to, że choć nikogo nie widzę, to non stop coś słyszę. Kilka strzałów z niemieckich karabinów. Słowa. Szaleńczy śmiech. Do tego, gdy się poruszam kamera porusza się strasznie realistycznie, co pozwala się wczuć. W co? W klimat mrocznych okopów. Bardzo źle, że się tutaj znalazłeś, bo tutaj w razie potrzeby masz tylko jedną drogę ucieczki - za siebie. Klimat jest mroczny, gęsty i klaustrofobiczny. Jeśli jeszcze uwzględnić szaroburą kolorystykę, zamazane tekstury, czujesz się jak byś był po drugiej stronie ekranu. I właśnie przez to się boisz.

Obrazek


Ale czego? Niby niczego. Do czasu, gdy słyszysz wystrzały, a niedaleko potem widzisz martwego Niemca, któremu odcinasz bestialsko dłoń, która okazuje się przydatna. Idę dalej. Mam tylko jedną drogę, przed siebie. Docieram do skrzyżowania. Wychylam się w prawo...
I dostaję zawału. Screamer jak nic. Krzyczę niemiłosiernie, rzucając kilkoma "kurwami", odruchowo wyrzucam rękę, mając nadzieję, że zabiję nią potwora. A on zaczął ją bezczelnie jeść. Wtedy mój zdegradowany instynkt samozachowawczy wygrał z inteligencją i zamiast uciec lewą ścieżką, uciekam tam skąd przyszedłem. Zagrały emocje, szybka decyzja albo ginę. Proste, a skuteczne, nie pomyślałem i przez to zginąłem. Tak, dokładnie tak było. Sukinsyn dopadł mnie chwilę po tym jak już skończył ucztę, bo dotarłem do ślepego zaułka. A matka się mnie zapytała, dlaczego się drę, jakby darli ze mnie pasy skóry. Rozumiecie? Przez to, że niespodziewanie coś z krzywą mordą wypadło mi z zaułka, podświadomość kazała mi spierdalać, najlepiej znaną już drogą. Działa jak cholera. Drugie podejście było gorsze, bo wiedziałem, co mnie czeka. Wiedziałem, jak to wyrośnięte kurewstwo wygląda. Dałem nawet radę mu uciec, zaszedłem daleko. Zabił mnie gaz musztardowy. Pierdolony gaz, który wyglądał jak jakieś gwiazdeczki, dlatego weń wszedłem.
Z pewnością, jest to niesamowita gra. Budzi ona instynkt samozachowawczy, autentycznie straszy, boisz się o swoje życie. Polecam gorąco i serdecznie.
A teraz idę się odstresować w Red Eclipse.

Rycie bani w skali 1-10:
[SIZE="5"]10[/SIZE]

Download. (gra jest darmowa, bez obaw ;)).

Czekam na opinie. :)

Autor tekstu: Metaldragon

Screeny by autor tekstu:

Obrazek

Obrazek

PONIŻEJ ZNAJDUJE SIĘ WSPOMNIANY SCREAMER, JAK COŚ :p



Obrazek

Obrazek[/align]
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 sty 2013, 20:00 
Administrator
Awatar użytkownika
Online
Reputacja: 21
Rejestracja: 03 lis 2008, 08:07
Posty: 10139
Lokalizacja: Gród Bestiarium
Płeć: Mężczyzna
Hohohoo... Może być mocna rzecz. :D
Jak będę chciał sobie zrobić pranie mózgu małe, to zagram. xD

_________________
Wszystko ku chwale większej frajdy!
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron