Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 18 sty 2018, 10:52



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gothic: Mroczne Tajemnice
Post: 22 wrz 2013, 18:33 
Zegarmistrz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 10
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:41
Posty: 1561
Lokalizacja: tg(90°)
Płeć: Mężczyzna
Gothic jest grą, którą znają niemal wszyscy. A ci, którzy jeszcze jej nie znają, mają szczęście, gdyż Bestiarium posiada piękną i szczegółową recenzję, umieszczoną tu przez Ingvara.
Gothic nie doczekał się oficjalnego dodatku - twórcy nie rozmieniali się na drobne, tworząc od razu znakomity sequel. Ale jedynka zagościła w sercach Polaków tak serdecznie, że nie pytając szanownych Piranii o pozwolenie, grupa zdolnych polskich zapaleńców postanowiła nieco "podrasować" leciwą grę.
Pomimo tego, że Gothic okazał się wyjątkowo odporny na modderskie zabiegi, w myśl złotej myśli: "Polak potrafi", Polacy stworzyli świetną modyfikację, znacznie rozszerzając asortyment standardowego Gothica, zarówno pod względem przedmiotów, jak i postaci, dostępnych zadań, przedstawionego świata, czy fabuły.
Ale po kolei...

Najpierw metryczka. Modyfikacja nosi enigmatyczne miano "Mroczne Tajemnice". Team modderski, odpowiedzialny za jej narodziny, to The Poziomkaz. Standardowy Gothic został wydany w 2001 roku, a pierwsza wersja Mrocznych Tajemnic - w 2006. Obecna, chyba finalna wersja, opatrzona została numerkiem 2.02. Ta zaś ujrzała światło dzienne w 2011 roku, kiedy to - po wielu trudach i ekscesach - udało się nagrać dubbing do Mrocznych Tajemnic. Wspomnę jeszcze, że tę nieoficjalną modyfikację Gothica pierwszego śmiało można porównać do oficjalnego dodatku do dwójki - świetnej "Nocy Kruka". Jest to chyba największa (i najbardziej fajna ;) modyfikacja Gothica, znana nie tylko w Polsce...
Aby zagrać w to cudeńko, trzeba posiadać oryginalną, podstawową wersję Gothica, oraz instalator Mrocznych Tajemnic, a także - wedle gustu - instalator, zawierający dubbing. Potrzebne instalatory można pobrać ze strony projektu. Sposób instalacji został tam szczegółowo opisany, ale w razie jakichś pytań, wątpliwości, czy problemów - służę pomocą i radą via PW.
Załóżmy, że już pomyślnie udało się nam umieścić Mroczne Tajemnice w naszym Gothicu...

Już zaraz po włączeniu gry widoczna jest zmiana w stosunku do oryginalnej polskiej wersji - miast napisu "Wczytywanie" widnieje "Loading". Ale spokojnie - cała reszta jest już po polskiemu, chyba, że pobraliśmy wersję anglojęzyczną (tak, Poziomki wydały również anglojęzyczną wersję, dzięki czemu modyfikacja mogła zaistnieć nie tylko w Polsce)... Skoro tylko gra skończy swój wstępny "Loading", wita nas standardowe intro-logo Piranha Bytes. Zaraz po nim pojawia się druga z nowości: animacja z logo The Poziomkaz.
Menu główne. Rzuca się w oczy zmienione tło. Ci, którzy znają dwójkę, zapewne rozpoznają czcionkę - o wiele ciekawszą, czytelniejszą i ładniejszą, niż ta z jedynki. W menu to, co zawsze: nowa gra, wczytaj, zapisz (nieaktywne na razie), opcje, autorzy i wyjście. Jak zwykle, zanim rozpocznę rozgrywkę, pytam grę, jakie opcje ma do zaoferowania. Tak też zrobiłem i tym razem, nie mając jednak nadziei na jakiekolwiek zmiany w stosunku do oryginału: koniec końców Poziomki nie miały dostępu do źródeł gry, a jedynie do zasobów. Ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Teraz gra oferowała dodatkowe ustawienia, jak choćby ilość krwi, wytaczanej podczas bitwy (co wrażliwsi ustawiają sobie na minimum i mogą grać komfortowo).
Zachęcony tym odkryciem (po uprzednim ustawieniu ilości krwi na maksimum :) rozpocząłem nową przygodę.

Również ekran ładowania rozgrywki uległ zmianie - poprzedni czerwony kryształ, symbolizujący postęp ładowania zasobów został zastąpiony paskiem stylizowanym na progress-bar z dwójki. Akurat poprzedni pasek bardziej do mnie przemawiał, ale niektórym się pewnie spodoba. Również tło okna wczytywania zmieniono, tu raczej na lepsze. Mogłem sobie te nowości podziwiać długo, bo też i długo się gra wczytywała. O wiele dłużej, niż podstawka.
Standardowo pod koniec wczytywania gra wyświetliła intro. Nie dopatrzyłem się żadnej ingerencji ze strony modderów. Kiedy tylko rozpoczęła się rozgrywka właściwa, zamarłem na moment. Z powodu prostego: gra wyglądała dobrze.
Z tego, co było widoczne na począteczku: podmieniono tekstury na żywsze, bardziej szczegółowe, Bariera zmieniła barwę z niebieskiej na czerwoną, co dało wyśmienity efekt odświeżenia, czcionka - jak już wspomniałem - była czytelniejsza i ładniejsza, pasek zdrowia zmieniono, upodabniając go do tego, użytego w dwójce.
Ponadto, za plecami Diego widać było dodane szubienice z kościstymi gośćmi, witającymi nowoprzybyłych. Świetne posunięcie, takie dość zimne przywitanie...
Dialog z Diego wyglądał normalnie. Jak tylko się skończył, chciałem rzucić okiem na pozostałe elementy interfejsu, których jeszcze nie dane mi było zobaczyć. Po wstępnych oględzinach miałem pewność - twórcy nie zaniedbali żadnego panelu - prócz karty ekwipunku - zgrabnie i schludnie upodabniając powłoki interfejsu do tych ukazanych w dwójce. Ale żeby nie było, że Poziomki bezceremonialnie zerżnęły interfejs z dwójki, ten w modyfikacji jest czerwony i świetnie wpasowuje się w grę. Do panelu ekwipunku Pozomki chyba nie mogły się dostać, żeby go zmienić na - wygodniejszego w użyciu - następcę. Szkoda.
Patrząc na okno postaci, na którym aż ciasno było przez natłok ukazanych informacji, nabrałem podejrzeń, że sposób rozwoju postaci również uległ zmianie. Nie pomyliłem się. System rozwoju umiejętności bojowych opierał się teraz na procentach, jak to miało miejsce w dwójce. To wyszło grze na dobre, zmuszając gracza, by wydał wiele więcej Punktów Nauki niż w oryginale.
Jakby tego było mało, na wyposażeniu gracza znalazła się ciekawa książeczka, do której Bezimienny, po każdym unicestwieniu przeciwnika, zapisywał, ilu i jakiej maści istoty pokonał. Najs :)

Rozejrzawszy się na placu wymiany, od razu dostrzegłem dużą nowość: platformy strzegło dwóch strażników, należących do Starego Obozu. Kiedy spróbowałem podejść, jeden z nich zatrzymał mnie ostrym słowem. Nie przejmując się nim zbytnio, odpowiedziałem ciętą ripostą. Już po chwili leżałem na ziemi, zbierając siły, aby się dźwignąć na nogi. Cóż, w końcu to kolonia karna. Trza uważać.

Przy okazji tego wydarzenia, na moment się zawahałem. Zawahanie dotyczyło słuszności zainstalowania dubbingu. Głosy, zarówno strażnika, jak i Bezimiennego, wydały mi się beznadziejne, marnej jakości i niedopasowane. Ale, ale... - powiedziałem sobie - przecież Poziomki[i/] nie dysponowały ani profesjonalnym studiem nagraniowym, ani profesjonalnymi aktorami. Głosów postaciom użyczyli ochotnicy, wolontariusze. Postanowiłem dać szansę dubbingowi, w końcu niemało się nad nim twórcy natrudzili (zapewne masę kłopotu sprawiło choćby samo wyreżyserowanie nagrań i koordynacja działań). Po niedługim czasie przyzwyczaiłem się do 'stylu' mówienia dodanych kwestii. Nadmienię jeszcze, że kiedy dubbingu nie było, grało się gorzej: gdy oryginalne kwestie przyzwyczaiły mnie do słuchania, a nagle i z nienacka postać milkła, a ja byłem zmuszony oczytywać tekst z okienka (pomijając fakt, że zawsze i tak czytałem, a wszystkie oryginalne kwestie znam na pamięć ;).

Kiedy strażnik wyładował na mnie swoją agresję, a ja jako-tako doszedłem do siebie, przeszedłem na platformę, mimo zakazu. Przyznam się, że się zacząłem bać o mojego Bezimiennego, czy aby na pewno długo sobie tu pożyje [całkiem słusznie, jak się potem okazało]. Strażnicy jednak, kiedy pokazali swoją wyższość, stracili mną zainteresowanie i mogłem splądrować resztki, które zostały z ostatniej dostawy. Znalazłem mieszek z rudą - pomyślałem: super, na początek się przyda. Otworzyłem go i zainkasowałem kilka cennych bryłek (na marginesie dodam, że owe mieszki mają ciekawą właściwość: nigdy nie wiadomo, ile jest w środku... metodą zapisz-otwórz-wczytaj można wyciągnąć z nich nawet 200 sztuk niebieskiego kruszcu!). Po kilku chwilach, spędzonych w grze, pożałowałem tej decyzji. Bo gdyby ruda nadal spoczywała w woreczku, ten bandzior, który mnie w kilkaset metrów później załatwił, nie obrabowałby mnie z mojego początkowego kapitału... :(

Okej, dość opisywania mojej rozgrywki. Tak to mógłbym pisać do momentu, w którym klawiatura odmówiłaby posłuszeństwa, a ja zgrzytałbym zębami z bólu, powodowanego zwyrodnieniami stawów palców i nadgarstków. Oszczędzając sobie zbędnego bólu, oszczędzając kasy na nową klawiaturę i oszczędzając Wasz czas, pokrótce opiszę ważniejsze elementy, wprowadzone do [i]Gothica
przez nasze rodzime PO(lskie)ZIOMKI.

Zacznę może od zmian fabularnych. Sama modyfikacja w znikomym stopniu ingeruje w oryginalną fabułę. Powiedziałbym raczej, że znakomicie ją rozszerza i uzupełnia, nadając wielu jej aspektom nowego znaczenia. Ale nie jest też tak, że gracz przejdzie sobie wątek główny Gothica, nie wykonując żadnego questa z modyfikacji - zgrabnie i z sensem scenariusz Mrocznych Tajemnic splata się z oryginałem, wymuszając wykonanie głównej linii fabularnej Tajemnic. A owa linia, w dużym uproszczeniu oczywiście, biegnie wokół grupki członków tajemnego zakonu, zwanych Pradawnymi. Więcej nie zdradzę, musicie odkryć to sami! Wspomnę jeszcze, że można wybrać, czy być w komitywie ze "złymi", czy jednak szlachetnie pomagać "dobrym".

Wraz ze wzrostem objętości Gothicowego scenariusza, "urosła" też i kolonia. A urosła ona w wielu aspektach.
Po pierwsze, dodane zostały nowe lokacje, związane głównie z tajemniczymi Pradawnymi. Wśród czekają na zwiedzenie sekretna świątynia, kompleks jaskiń, spory kawałek podziemnego świata, nowa wyspa i kilka innych.

Jeśli jesteśmy przy dodanych miejscach, zostańmy na moment przy miejscach, ale tych z oryginału. Otóż i te nie pozostały pozostawione samym sobie. Modyfikacja wprowadza mnóstwo zmian, przede wszystkim kilka nowych obozów, które możemy zwiedzić.
"Obóz Przy Kopalni" - chyba największy z dodanych. Przy Starej Kopalni, należącej do Strago Obozu, urosło wielkie drewniane ogrodzenie, za którym strudzeni Kopacze odpoczywają po ciężkiej pracy, a strudzeni biciem Kopaczy Stażnicy Kopalni spijają piwo w miejscowej karczmie. Mamy tam też kontrowersyjnego Maga Ognia, wielką katapultę, kilku Magnatów, plac treningowy, miejsca do spania i ekstrazdolnego Kucharza.
Niedaleko tego miasteczka błogiej rozkoszy obozują Bandyci. Też sobie obozik niezły stworzyli, ba! nawet mają jedną z niewielu obecnych za Barierą kobiet! Na nich radzę uważać, bo jak się staną nam nieprzyjaźni (a stają się tacy, jeśli nas tylko ujrzą) nie wykonamy pewnego zadania, zleconego nam przez kolesi z "Obozu Na Plaży".
Z kolei goście z plaży, to twardziele. Piraci. Szmuglerzy. Ich szef też jest całkiem wporzo gościu, a i podejście do zwierzątek ma. Do niedawna hodował Trolla, teraz jego pieszczoszkiem jest Biały Wilk (nie, nie ten z Rivii, ten z lasu :).
Mamy też obóz "Fanatyków" - kilku odszczepieńców Sekt... yyy... Bractwa Śniącego. I tutaj mała przestroga: jeśli dołączymy do nich, goście z Bractwa zaczną nas z czosnkiem i krucyfiksem gonić. A z braku dostępności czosnku i krucyfiksów, będą nas gonić z mieczami, co jest równie przyjemne...
Co jest logiczne, jeśli mamy nowe obozy, mieszkają w nich nowi ludzie. Modyfikacja wprowadza całe mnóstwo nowych NPCów. Ci zaś mają czasem do zrobienia ciekawe zadanka, które oczywiście wykonać musi Bezimienny, także warto pobiegać, poszukać i pogadać.

Oprócz postaci, The Poziomkaz umieścili w grze całe tony nowych przedmiotów, począwszy od broni, przez księgi, pancerze, na pierdołach (typu jajo smoka) kończąc. Czasami można znaleźć naprawdę unikalne rzeczy, jak np. kostkę, zmieniającą parametry naszej postaci (przykładowo imię, czy frakcję), czy kryształ, udający odtwarzacz mp3. Raz nawet udało mi się znaleźć coś (przepraszam, nie pamiętam już co to było i gdzie leżało), po użyciu czego zagadkowy napis w stylu "Otaczający cię świat właśnie zmienił się bezpowrotnie" wprawił mnie w zagadkowy nastrój. Ale zagadka zagadką pozostała, gdyż jej nie rozwiązałem: pomimo wielu poszukiwań, nie udało mi się ustalić, co takiego zrobiłem :)
Jeśli jesteśmy przy przedmotach, wspomnę, że pancerze otrzymały ograniczenia. Teraz nie założymy dowolnego pancerza - jeśli nie mamy odpowiednio wysokiej siły, czy poziomu many, nie uda nam się przywdziać coniektórych "ubranek".
I nadmienię też nieco więcej o kryształach. Mamy teraz do dyspozycji kilka rodzajów kryształów (takich tam mało imponujących, wielkich niczym strusie jaja, kamieni szlachetnych). Są takie, które zmieniają parametry naszej postaci. Są takie, które możemy używać, niczym runy - rzucać zaklęcia dzięki nim. Są też puste kryształy, które możemy zakląć, aby z nich móc czarować. Są też i takie unikaty, jak wspomniany już przeze mnie Kryształ Muzyczny.

Poziomki zadbały również i o to, żebyśmy mieli kogo siekać, chlastać, palić, mrozić, piec i mordować. Asortyment biegających po kolonii stworów również wzrósł. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu Ogromny Gad - przyjazne zwierzątko domowe, wzorowane na filmach z serii "Jurassic Park"...
Modderzy skutecznie oskryptowali niktóre z obecnych w oryginale obiektów. Jako przykład podam Kamień Szlifierski. Poprzednio, kamienia tego używaliśmy do naostrzenia wykutych na kowadle prętów. Po zainstalowaniu Mrocznych Tajemnic Kamień Szlifierski posłuży nam... do naostrzenia wykutych na kowadle prętów. Ale nie tylko. Jeśli będziemy dosponować odpowienim poziomem kowalstwa, odpowiednim zasobem magicznej rudy, oraz pewną ilością zdolności manualnych, wyostrzymy posiadaną przez nas broń tak, aby zadała więcej obrażeń. W zależności od naszych zdolności, oraz łutu szczęścia, nasze tnąco-miażdżące skarbeńka wyostrzyć możemy z lepszym, lub z gorszym skutkiem. Całkiem miła zabawa ;)

A propos miłej zabawy, nie wypada nie wspomnieć o Arenie. W zasadzie o dwóch jej sztukach. Mamy tu tą starą Arenę, w Starym Obozie. Poziomki również i ją podrasowały. Potyczki na Arenie miło mogą nam uprzyjemnić czas, ponadto można na niej nieźle zarobić. Taki wątek hazardowo-gladiatorski dla lubiących tego typu zabawy. Tak na marginesie - imiona dla gladiatorów chyba jakiś farmaceuta wpisywał... ;)
W kolonii znaleźć możemy też starożytną (czy oni, tam, w Myrtanie, mieli coś takiego, jak "starożytność"? ;) Arenę Wiecznego Ognia. Nazwa trochę kojarzy się z igrzyskami olimpijskimi. Tutaj mamy do pokonania kilku jedynie wojowników. Każdy mocniejszy od poprzedniego, każdy z własnym charakterem i historią. Ciekawy wątek. Podpowiem jedynie, że Skrzypek to też ciekawy gościu i potencjalny wartościowy członek naszej jednoosobowej drużyny, a Kryształ Zwycięzców możemy sobie zostawić na później, bo się może przydać ;).

Przyjemnych i cieszących nowości, w pocie czoła opracowanych przez The Poziomkaz jest w grze wiele więcej. Gra zyskuje mnóstwo na grywalności, podnosi się również jej poziom trudności. Całość jest naprawdę zgrabnie złożona i wkomponowana w kolonię karną, nadając jej prawdziwie więzienny, ciężki, mroczny i nieprzyjazny klimat.
W Mroczne Tajemnice zespół The Poziomkaz włożył mnóstwo ciężkiej pracy. Jako nieoficjalna modyfikacja, działa naprawdę świetnie. Jest w miarę stabilna (kilka razy gra mi się wysypała). Posiada wygodny instalator - nie trzeba się "bawić" z plikami gry. W razie jakichś problemów z instalacją, albo uruchamianiem tego cudeńka, proszę pisać na PW, postaram się pomóc (jeśli akurat będę obecny na forum).
Ostatnie, podsumowujące zdanie, brzmi: "Mamo, ja chcę WIĘCEJ!!!" :) [a mama odkrzykuje: "Więcej?! A czego ty byś tu więcej mógł chcieć, co?! Tu jest wszystko i jeszcze więcej!"]

_________________
Dawno nie zmieniałem, więc zmieniam. Wy też zmieniajcie. Co tylko się da.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron